Proszę czekać trwa pobieranie danych

Zdanie odrębne

sędziego TK Rafała Wojciechowskiego
do wyroku Trybunału Konstytucyjnego
z dnia 27 maja 2026 r., sygn. akt K 20/24
Na podstawie art. 106 ust. 3 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r. poz. 2393) jako członek składu orzekającego zgłaszam zdanie odrębne do wyroku z 27 maja 2026 r., sygn. K 20/24.
Uważam, że Trybunał powinien orzec, iż ustawa z dnia 12 kwietnia 2024 r. o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz. U. poz. 649, ze zm.) jest zgodna z art. 4, art. 104 ust. 1 w związku z art. 106 oraz art. 96 ust. 1 Konstytucji.
Trybunał od dawna przyjmuje, że ma kompetencje do badania procesu legislacyjnego, jaki przeszedł zaskarżony akt prawny, a jego naruszenie może skutkować niekonstytucyjnością tego aktu – nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Co jednak niezwykle istotne w niniejszej sprawie, Trybunał Konstytucyjny w swoim orzecznictwie różnicuje ciężar gatunkowy naruszeń procedury legislacyjnej. W wyroku Trybunału z 16 lipca 2009 r., sygn. Kp 4/08 (OTK ZU nr 7/A/2009, poz. 112), słusznie zauważono, że: „regulacje procedur prawodawczych zawierają wymogi bardzo różnej wagi. (…) Nie można przyjmować, że każde (…) naruszenie przepisów proceduralnych, stanowi zawsze podstawę do stwierdzenia niekonstytucyjności aktu normatywnego i prowadzi w rezultacie do utraty przez dany akt mocy obowiązującej”.
Trybunał stwierdził w wyroku, że przy uchwalaniu zaskarżonej ustawy zaszły nieprawidłowości proceduralne. Niemniej uważam, że Trybunał, z uwagi na ostateczność i niewzruszalność swoich orzeczeń, powinien w każdej badanej sprawie ważyć potencjalne uchybienia zaskarżonej ustawy ze skutkami, jakie wywoła jej eliminacja z obrotu prawnego.
Właśnie kryterium proporcjonalności uważam za kluczowe w niniejszej sprawie. Przede wszystkim należy zbadać, jaką większością ustawa została uchwalona – czy obecność niedopuszczonych do głosowania posłów przeważyłaby o wyniku głosowania w Sejmie. Trzeba również zbadać, czy naruszenie zostało dokonane w celu wywarcia wpływu na proces legislacyjny.
Ustawa została uchwalona 426 głosami za, wobec 14 głosów przeciw, z dwoma głosami wstrzymującymi się. Udział dwóch posłów (i brak udziału posłanki) nie przesądziłby o zmianie tak jednoznacznego wyniku. Nie wskazano w toku postępowania, w jaki sposób naruszenie legislacyjne wpłynęło na treść zaskarżonej ustawy ani sam fakt jej uchwalenia.
Nie zgadzam się z twierdzeniem Trybunału, że kontrolowana ustawa dotknięta jest wadą prawną, która „implikuje konieczność stwierdzenia przez Trybunał jej niezgodności z art. 7 Konstytucji”. Trybunał analizował w tym kontekście działania Marszałka Sejmu, a nie Sejmu. Tymczasem, zgodnie z Konstytucją, władzę ustawodawczą sprawuje Sejm, nie Marszałek Sejmu – i to Sejm uchwalił ustawę, która stanowi przedmiot kontroli w niniejszej sprawie. Nawet jeśli uznać ustalenia Trybunału w tym zakresie za zasadne, to rozpatrywanie sprawy pod kątem zasady legalizmu wymagałoby wykazania, że bez podstawy prawnej działał Sejm, a nie Marszałek Sejmu. Należałoby również zbadać granice pomiędzy działalnością Sejmu jako organu a aktywnością posłów w ramach procesu legislacyjnego.
Nie zgadzam się z poglądem przyjętym przez Trybunał, że uniemożliwienie udziału nawet jednemu posłowi w obradach implikowałoby dotknięcie ustawy wadą prawną. Pogląd ten może być przedmiotem nadużyć w przyszłości, ponieważ może prowadzić do paraliżu prac parlamentarnych i kwestionowania aktów prawnych będących rezultatem woli nawet znacznej większości posłów, którzy zgodnie z art. 104 Konstytucji są przedstawicielami Narodu.
Ponadto sprzeciwiam się twierdzeniom Trybunału, że organ procedujący w składzie ukształtowanym wskutek czynności Marszałka Sejmu „nie może być zakwalifikowany jako Sejm w rozumieniu konstytucyjnym”. Naruszenia proceduralne mogą prowadzić jedynie do zakwestionowania aktów prawnych wydanych przez dany organ. Trybunał w niniejszej sprawie nie ma natomiast ani podstaw, ani kompetencji, aby orzec o istnieniu organu konstytucyjnego. Taki przedmiot orzekania nie mieści się w zakresie kontroli hierarchicznej zgodności norm.
Wreszcie, trzeba zwrócić uwagę na skutki niniejszego orzeczenia.
Skutki derogacji niniejszej ustawy są poważne. Data wejścia w życie kontrolowanej ustawy nie była przypadkowa. Zaskarżona ustawa miała na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej. Zgodnie z treścią Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/40/UE z dnia 3 kwietnia 2014 r. w sprawie zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich w sprawie produkcji, prezentowania i sprzedaży wyrobów tytoniowych i powiązanych wyrobów oraz uchylającej dyrektywę 2001/37/WE (Dz. U. UE. L z 2014 r. Nr 127, str. 1 z późn. zm.), 20 maja 2024 r. system Track & Trace został rozszerzony o wyroby tytoniowe (np. tytoń do żucia, tytoń do nosa), które nie są wyrobami akcyzowymi i nie można na te wyroby stosować zabezpieczenia w postaci znaków akcyzy. Kontrolowana ustawa określa specjalne zabezpieczenia dla tych wyrobów. Na podstawie upoważnienia zawartego w badanej ustawie wydano również rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 6 maja 2024 r. w sprawie elementów zabezpieczenia umieszczanego na opakowaniach jednostkowych wyrobów tytoniowych sprzedawanych w wolnych obszarach celnych podróżnym udającym się do krajów trzecich lub niebędących wyrobami akcyzowymi (Dz. U. poz. 710). Projekt rozporządzenia stanowił zresztą załącznik do projektu kontrolowanej ustawy.
Wyrok prowadzi więc do istotnego rozdźwięku pomiędzy treścią polskiego i unijnego prawa. Wskutek wyroku Trybunału, derogowane zostały przepisy umożliwiające podmiotom dokonującym obrotu wyrobami takimi jak tytoń do żucia czy tytoń do nosa, stosowanie na opakowaniach tych wyrobów zabezpieczeń, o których mowa w art. 3 Decyzji wykonawczej Komisji (UE) 2018/576 z dnia 15 grudnia 2017 r. w sprawie norm technicznych dotyczących zabezpieczeń umieszczanych na wyrobach tytoniowych (Dz. U. UE. L z 2018 r. Nr 96, str. 57).
Zatem Trybunał po 2 latach obowiązywania ważnej dla danego segmentu gospodarki ustawy, implementującej prawo unijne, decyduje o jej eliminacji z uwagi na uchybienia proceduralne. Uchybienia nie wpłynęły na jej uchwalenie ani na jej treść.
Trybunał zdecydował o odroczeniu utraty mocy obowiązującej ustawy. Mimo to, wyrok, przez uznanie tych przepisów za niekonstytucyjne, godzi w zaufanie do państwa i stanowionego przez nie prawa podmioty operujące w danym segmencie gospodarki. Nie mają one bowiem gwarancji, czy i w jaki sposób wyrok zostanie wykonany przez ustawodawcę.
Podsumowując, w toku sprawy nie udowodniono, jakoby wskazane nieprawidłowości proceduralne wpłynęły na treść zaskarżonego aktu prawnego ani na fakt jego uchwalenia w ogóle – nie obalono więc w tym zakresie domniemania konstytucyjności przedmiotu kontroli.
Podtrzymana w niniejszym wyroku linia orzecznicza utrwala szkodliwy – w moim przekonaniu – pogląd, że nawet uchybienia proceduralne, które nie wpływają na ustawę ani na fakt jej uchwalenia, mogą być podstawą do eliminacji przepisów z obrotu prawnego, bez względu na ich treść, funkcję i znaczenie dla obywateli – zarówno w ramach kontroli prewencyjnej, jak i następczej. Godzi to w zasadę zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa.
Z powyższych względów złożenie zdania odrębnego uznałem za konieczne.
Twoja sesja wygasła!
Twoja sesja wygasła
musisz odświeżyć stronę klikając na przycisk poniżej