sędzi TK Magdaleny Bentkowskiej
do postanowienia Trybunału Konstytucyjnego
z 21 maja 2026 r., sygn. SK 36/22
Na podstawie art. 106 ust. 3 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym
(Dz. U. z 2019 r., poz. 2393) zgłaszam zdanie odrębne do postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z 21 maja 2026 r. w sprawie
o sygn. SK 36/22.
Nie zgadzam się z przyjętym przez Trybunał Konstytucyjny zapatrywaniem prawnym, skutkującym umorzeniem niniejszego postępowania.
W mojej ocenie rozpoznanie skargi konstytucyjnej powinno było zakończyć się wydaniem wyroku.
W ocenie Trybunału Konstytucyjnego za umorzeniem postępowania przemawiało nie spełnienie wymogów formalnych skargi konstytucyjnej
albowiem skarżąca nie uprawdopodobniła, by przyczyna naruszenia jej praw lub wolności tkwiła w treści zaskarżonego przepisu
prawa.
Trudno się zgodzić ze stanowiskiem Trybunału, jakoby pozbawienie skarżącej prawa do zaskarżenia postanowienia sądu drugiej
instancji o kosztach postępowania zażaleniowego było konsekwencją dokonanego wobec niej aktu stosowania prawa przez sąd, a
nie treści normatywnej poprawnie wyinterpretowanej z art. 3942 § 11 pkt 3 k.p.c.
Zdaniem Trybunału, istnieją racje za uznaniem, że w sytuacji skarżącej zażalenie na orzeczenie o kosztach postępowania zażaleniowego
jednak przysługuje na podstawie zaskarżonego przepisu.
Stanowisko to, jako przesądzające o pozostawieniu zarzutów skargi bez merytorycznej oceny, uważam za błędne, a z argumentacją
przedstawioną w uzasadnieniu postanowienia nie mogę się zgodzić.
W mojej ocenie nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniem, że „istnieją poważne racje za uznaniem, że w analizowanej sytuacji
zażalenie na orzeczenie o kosztach postępowania zażaleniowego jednak przysługuje”.
Brak jest podstawy prawnej umożliwiającej wniesienie zażalenia na rozstrzygnięcie o kosztach postępowania (w tym kosztach
zastępstwa procesowego postępowania „wpadkowego”) wydanego przy okazji rozpoznawania przez sąd drugiej instancji zażalenia
na postanowienie w przedmiocie wyłączenia sędziego. Nie istniała i nie istnieje możliwość w postępowaniu „wpadkowym” (w przedmiocie
wyłączenia sędziego) kontroli postanowienia sądu drugiej instancji (orzekającego po raz pierwszy) w części dotyczących kosztów
zastępstwa procesowego (kosztów procesowych). W tym zakresie, przed nowelizacją przepisów wypowiedział się SN: w uchwale z
10 października 2013 r., sygn. III CZP 61/13 (OSNC nr 6/2014, poz.53), a następnie po reformie z 2019 r.; w postanowieniu
z 8 stycznia 2020 r., sygn. II UZ 49/19 (Lex nr 2784759). Tak też: M. Michalska-Marciniak, sprecyzowała, że „[...] co do rozumienia
pojęcia «postanowienie sądu drugiej instancji, którego przedmiotem jest zwrot kosztów procesu» [...] chodzi wyłącznie o postanowienia
sądu II instancji rozstrzygające o kosztach postępowania apelacyjnego, ewentualnie postępowania kasacyjnego. Zażalenie nie
przysługuje zaś na: 1) postanowienie sądu II instancji w przedmiocie kosztów postępowania zażaleniowego, 2) postanowienie
sądu II instancji o kosztach sądowych, których strona nie miała obowiązku uiścić, 3) postanowienie sądu drugiej instancji
zawarte w wyroku sądu drugiej instancji, rozstrzygające o kosztach procesu za sąd pierwszej instancji; dotyczy to również
rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, ale takich, o których orzekł sąd pierwszej instancji na skutek uprzedniego
uchylenia wyroku i przekazania sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania.” (zob. M. Michalska-Marciniak, Zażalenie „poziome” na postanowienie sądu drugiej instancji w postępowaniu cywilnym (po nowelizacji z 7.07.2023 r.), PS 2024, nr 4, s. 30-51)
W mojej ocenie problem konstytucyjny nie tkwi w regułach wykładni przepisu, a w treści przepisu, który nie zawiera normy regulującej
daną materię. Niecelowe (przypadkowe) pozostawienie określonej kwestii poza ramami kontrolowanej regulacji wskazuje, że w
sprawie występuje pominięcie prawodawcze. Należało merytorycznie rozstrzygnąć przedstawiony problem konstytucyjny.
Analiza genezy art. 394² § 1¹ k.p.c. prowadzi do wniosku, że ustawodawca nie dokonywał szczegółowej oceny wszystkich możliwych
rozstrzygnięć kosztowych zapadających po raz pierwszy przed sądem drugiej instancji. Reforma z 2019 r. miała charakter systemowy
i służyła przebudowie modelu kontroli instancyjnej postanowień procesowych. Trudno zatem wyprowadzać z samego pominięcia kosztów
postępowania zażaleniowego wniosek o świadome i celowe wyłączenie ich spod kontroli instancyjnej. Bardziej prawdopodobne jest,
że ustawodawca nie dostrzegł tej szczególnej kategorii orzeczeń, co przemawia za kwalifikacją analizowanego braku jako pominięcia
legislacyjnego. Ustawodawca uregulował kwestie tzw. zażaleń poziomych, ale uczynił to niepełnie, o czym świadczy stopniowe
rozszerzanie katalogu po 2019 r. (tj. wprowadzono zażalenie na postanowienie dotyczące wynagrodzenia biegłego mediatora i
należności świadka, zażalenie na odmowę sporządzenia uzasadnienia orzeczenia oraz jego doręczenia).
Skoro ustawodawca uznał za konieczne zapewnienie środka zaskarżenia od postanowienia sądu drugiej instancji oddalającego wniosek
o wyłączenie sędziego, ponieważ jest ono wydawane po raz pierwszy w tej materii, to brak analogicznej kontroli rozstrzygnięcia
o kosztach tego samego postępowania incydentalnego prowadzi do niespójności aksjologicznej systemu. Strona może kwestionować
merytoryczne rozstrzygnięcie dotyczące wyłączenia sędziego, lecz zostaje pozbawiona możliwości zakwestionowania nałożonego
na nią po raz pierwszy obowiązku poniesienia kosztów tego postępowania. Takie zróżnicowanie trudno uznać za racjonalne i zgodne
z zasadą sprawiedliwości proceduralnej.
Moim zdaniem zarzucone w skardze konstytucyjnej pominięcie prawodawcze w zaskarżonym przepisie stanowi istotną barierę realizacji
prawa do sądu oraz pozbawia stronę prawa do wniesienia zażalenia na rozstrzygnięcie incydentalne. Ustawodawca musi unormować
instytucję zaskarżania kosztów zastępstwa procesowego w taki sposób, aby wykluczyć arbitralność rozstrzygania w tym zakresie
i zapobiec powstawaniu sytuacji, w których podmioty, którym zasądzono koszty zastępstwa procesowego nie zostałyby bez możliwości
odwołania, zażalenia czy podważenia kosztów w wyniku błędnej decyzji organów władzy sądowniczej na każdym etapie, nawet w
postepowaniach tzw. „wpadkowych”.
Koszty postępowania sądowego (niekoniecznie obiektywnie wysokie), mogą – niestety – stanowić istotne ograniczenie dostępu
do sądu oraz skutecznie uniemożliwić stronie dochodzenie praw na drodze sądowej dlatego nie ulega wątpliwości, że należałoby
odnieść się do pojęcia odrębnej „sprawy” w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji.
Niezbędne jest zatem stworzenie odpowiednich gwarancji, aby ta incydentalna kwestia z zakresu ochrony prawnej była wszechstronnie
rozpatrzona przy zachowaniu możliwie szerokich gwarancji proceduralnych. Brak zażalenia w kwestii incydentalnej może stanowić
ograniczenie na newralgicznym polu realizacji prawa do sądu i być realnym obniżeniem standardu proceduralnego.
Należy wskazać, ze konieczność ustanowienia środków zaskarżenia w niektórych kwestiach incydentalnych, niemających charakteru
odrębnej „sprawy” w rozumieniu Konstytucji, w tym w kwestiach ochrony prawnej, może natomiast wynikać z ogólnego wymogu ukształtowania
procedury sądowej, zgodnie z zasadami sprawiedliwości proceduralnej (wyroki TK: z 5 lipca 2005 r., sygn. SK 26/04, OTK ZU
nr 7/A/2005, poz. 78; z 27 marca 2007 r., sygn. SK 3/05, OTK ZU nr 3/A/2007, poz. 32; z 31 marca 2009 r., sygn. SK 19/08,
OTK ZU nr 3/A2009, poz. 29 oraz z 12 stycznia 2010 r., sygn. SK 2/09, OTK ZU 1/A/2010, poz. 1).
W swym orzecznictwie Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie zajmował się problematyką kosztów postępowania sądowego: wskazywał
na akcesoryjność orzekania o kosztach w stosunku do głównego nurtu procesu, jego odrębny charakter; rozważał także, na ile
te szczególne cechy orzeczenia o kosztach – wyróżniające je od innych rozstrzygnięć incydentalnych – włączają to orzeczenie
w gwarancje wynikające z art. 78 oraz art. 176 § 1, a także art. 45 Konstytucji RP.
Szczególnie istotne znaczenie dla oceny charakteru prawnego rozstrzygnięcia o kosztach miały wyroki Trybunału Konstytucyjnego
z:
– 27 marca 2007 r., sygn. SK 3/05. W orzeczeniu tym Trybunał orzekł, iż przepis określający katalog zaskarżalnych postanowień sądu drugiej instancji (ówczesny
art. 39318§ 2 k.p.c.), w zakresie, w jakim uniemożliwia zaskarżenie postanowienia w przedmiocie kosztów procesu zasądzonych po raz pierwszy
przez sąd drugiej instancji, jest niezgodny z art. 78 w związku z art. 176 ust. 1 Konstytucji. Trybunał posłużył się kategorią
„orzeczenia materialnie pierwszego”, w zakresie orzekania o kosztach procesu za sąd pierwszej instancji należy uznać ten sąd,
który orzekał o zwrocie kosztów w danym zakresie po raz pierwszy. Co także istotne, w wyroku tym Trybunał stwierdził, że literalne
ujęcie dyspozycji art. 176 ust. 1 Konstytucji ma postać dyrektywy generalnej i dotyczy ogółu (całej klasy) postępowań sądowych,
bez konstytucyjnego rozróżnienia, czy odnoszą się do rozstrzygnięcia o meritum sprawy sądowej, czy też dotyczą rozstrzygania (orzekania) o kosztach postępowania.
– 9 lutego 2010 r., sygn. SK 10/09 (OTK ZU 2/A/2010, poz.10). Pogląd powtórzono i w tej sprawie ponownie TK orzekł o niemożności zaskarżenia postanowienia w
przedmiocie kosztów procesu zasądzonych po raz pierwszy przez sąd drugiej instancji (ujętej w innej jednostce redakcyjnej
niż ta badana w sprawie SK 3/05). Trybunał wskazał, że akcesoryjne orzeczenie zapadające w sprawie kosztów postępowania, w
zakresie, w którym jest pierwszym orzeczeniem w sprawie tychże kosztów, podlega kontroli instancyjnej jako orzeczenie sądowe
objęte dyspozycją art. 176 ust. 1 Konstytucji, w myśl której postępowanie sądowe „jest co najmniej dwuinstancyjne”. Dodatkowo,
Trybunał przywołał tutaj związkowo art. 45 ust. 1 oraz art. 32 Konstytucji, wskazując na naruszenie zasady równości oraz zakazu
dyskryminacji w dostępie do sądu dwuinstancyjnego.
– 24 lutego 2015 r., sygn. K 34/12 ( OTK ZU 2/A/2015, poz. 17). Trybunał stwierdził wprost, że „orzekanie o kosztach procesu w postępowaniu karnym – jakkolwiek
„wpadkowe” w stosunku do głównego postępowania karnego – jest odrębną sprawą w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji, do której
mają zastosowanie gwarancje wynikające m.in. z art. 78 Konstytucji. Sąd rozstrzyga w tym orzeczeniu o ekonomicznym ciężarze
procesu, zobowiązując określone podmioty do jego poniesienia. Orzeczenie to, jako dotyczące praw podmiotów występujących w
procesie karnym i realizujących w tym procesie swoje interesy majątkowe, wydane po raz pierwszy na tle głównej sprawy karnej,
powinno być – zdaniem Trybunału Konstytucyjnego – traktowane jako orzeczenie wydane w pierwszej instancji w rozumieniu art.
78 Konstytucji, bez względu na to, jaki status ma wydający je sąd w perspektywie sprawy głównej. W konsekwencji orzeczenie
takie, co do zasady, ma być zaskarżalne”.
Nieco odmienne stanowisko Trybunał Konstytucyjny zajął w wyroku z:
– 13 października 2015 r., SK 63/12 (OTK ZU 9/A/2015, poz. 146). TK badał konstytucyjność art. 3941 § 3 k.p.c. w zakresie, w jakim przepis ten nie przewidywał możliwości zaskarżenia orzeczenia o kosztach postępowania wydanego
po raz pierwszy przez Sąd Najwyższy (w sprawie o wznowienie postępowania). Trybunał w tym przypadku nie uwzględnił zarzutów
skargi, choć w uzasadnieniu przychylił się do stanowiska, zgodnie z którym „rozstrzygnięcie o kosztach procesu wydane przez
Sąd Najwyższy po raz pierwszy pozostaje sprawą samoistną, która powinna być rozpatrywana w oderwaniu od podstawowej względem
niej sprawy głównej”, a ponadto uznał, że ponieważ Sąd Najwyższy o kosztach wypowiada się po raz pierwszy, ,,rozstrzygnięcie
(...) [to] w przedmiocie kosztów procesu powinno być prima facie traktowane jako objęte, wynikającą z art. 78 w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji, gwarancją możliwości jego zaskarżenia”.
O nieuwzględnieniu skargi w sprawie o sygn. SK 63/12 zdecydowała jednak szczególna pozycja ustrojowa Sądu Najwyższego, a także
okoliczność, że kwestionowane orzeczenie o kosztach zapadło w wyniku rozpatrzenia nadzwyczajnego środka zaskarżenia.
W tym kontekście normatywnym wydanie wyroku przez Trybunał Konstytucyjny w niniejszej sprawie było wskazane.
Z tych względów zgłosiłam zdanie odrębne.
Nadto pozwalam sobie zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 194 ust. 1 Konstytucji RP Trybunał Konstytucyjny liczy 15 sędziów. W
dniu 13 marca 2026 Sejm RP wybrał 6 sędziów TK. Dwoje z nich ( w tym ja) złożyło w dniu 1 kwietnia ślubowanie w Pałacu Prezydenckim.
W dniu 9 kwietnia 2026r czwórka pozostałych sędziów, nie otrzymawszy zaproszenia od Prezydenta RP, złożyła ślubowanie na terenie
Sejmu. Sędziowie ci nie zostali dopuszczeni do orzekania w TK. W dniu 5 maja 2026r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie
o sygnaturze 17392/26 wydał zabezpieczenie. Zgodnie z jego treścią, właściwe władze publiczne w Polsce winny powstrzymać się
od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków orzeczniczych w/w sędziom. Powyższe ma znaczenie, bowiem sędziowie Ci nie
zostali uwzględnieni przy formowaniu składu orzekającego w niniejszej sprawie. Wszystkie składy orzecznicze TK ustalone po
dniu 9 kwietnia br. w trybie określonym w art. 37 oraz art. 38 ustawy z dnia 30 listopada 2016r o organizacji i trybie postępowania
przed Trybunałem Konstytucyjnym, winny być wyłaniane według kolejności alfabetycznej, spośród nie 11 a 15 prawidłowo wybranych
sędziów (podobnie sędzia J. Stelina w zdaniu odrębnym do wyroku K 18/24 z dnia 16.06.2026r). W przeciwnym razie istnieje ryzyko
możliwości uznania składów orzeczniczych jako wadliwych.
sędziego TK Andrzeja Zielonackiego
do postanowienia Trybunału Konstytucyjnego
z 21 maja 2026 r., sygn. akt SK 36/22
Na podstawie art. 106 ust. 3 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym
(Dz. U. z 2019 r. poz. 2393; dalej: u.o.t.p.TK) zgłaszam zdanie odrębne do postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z 21 maja
2026 r. (sygn. SK 36/22) oraz do jego uzasadnienia.
Nie zgadzam się ze stanowiskiem Trybunału, że w niniejszej sprawie ziściły się przesłanki do umorzenia postępowania na podstawie
art. 59 ust. 1 pkt 2 u.o.t.p.TK. W mojej ocenie należało merytorycznie rozpoznać skargę konstytucyjną oraz wydać wyrok w przedmiocie
zarzutów niezgodności art. 3942 § 11 pkt 3 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 1568, ze zm.; dalej: k.p.c.)
w zakresie, w jakim „nie daje stronie prawa do zaskarżenia kosztów zastępstwa procesowego przyznanych w toku postępowania
zażaleniowego na etapie postępowania apelacyjnego”, z:
a) art. 45 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
b) oraz art. 78 w związku z art. 176 ust. 1 Konstytucji.
Umorzenie postępowania na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 2 u.o.t.p.TK Trybunał oparł na konstatacji, że z literalnego brzmienia
art. 3942 § 11 pkt 3 k.p.c. wynika, iż zażalenie na postanowienie kosztowe (przez koszty procesu rozumieć należy zarówno koszty postępowania
apelacyjnego, jak i koszty postępowania zażaleniowego) przysługuje, o ile nie wniesiono skargi kasacyjnej. Zdaniem Trybunału,
należało umorzyć postępowanie, gdyż pozbawienie skarżącej prawa do zaskarżenia postanowienia sądu drugiej instancji o kosztach
postępowania zażaleniowego było konsekwencją dokonanego wobec niej aktu stosowania prawa, a nie treści normatywnej poprawnie
wyinterpretowanej z art. 394² § 1¹ pkt 3 k.p.c.
Stanowiska Trybunału nie podzielam i uważam je za błędne. Zignorował on bowiem swoje nowsze i – moim zdaniem – w pełni realizujące
dyrektywę ochrony praw jednostki z art. 79 ust. 1 Konstytucji orzecznictwo co do przesłanek warunkujących merytoryczne rozstrzygnięcie
skargi konstytucyjnej w przypadkach zastosowania określonej regulacji prawnej „w rozumieniu nawet jednostkowym, niepowtarzalnym, jednakże mieszczącym się w granicach dopuszczalnej wykładni” (por. wyrok TK z 30 czerwca 2021 r., sygn. SK 37/19 (OTK ZU A/2021, poz. 54).
I tak, w wyroku z 22 maja 2019 r., sygn. SK 22/16 (OTK ZU A/2019, poz. 48) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że „[i]nstytucja skargi konstytucyjnej immanentnie jest (…) związana z określonym stanem faktycznym i ostatecznym orzeczeniem, rozstrzygającym konkretną sprawę skarżącego. Umorzenie
postępowania z powodu niejednolitości orzecznictwa albo możliwości prokonstytucyjnej wykładni zaskarżonego przepisu czyni
skargę konstytucyjną w znacznym zakresie instytucją dysfunkcjonalną. Nawet jeżeli wykładnia zaskarżonego przepisu jest niejednolita,
istnieją co najmniej dwa równorzędne nurty jego interpretacji albo nawet jeżeli przepis można interpretować prokonstytucyjnie,
to punktem wyjścia dla oceny zgodności przepisu z Konstytucją powinien być ten przepis w ujęciu ostatecznego orzeczenia rozstrzygającego
sprawę skarżącego. Co więcej, należy tak przyjmować także wtedy, gdy ostateczne orzeczenie w sprawie prezentuje nową, zupełnie
nieznaną interpretację przepisu, odbiegającą od utrwalonej i jednolitej wykładni. Konstatacja, że sąd mógł przyjąć za swoją
powszechnie akceptowaną wykładnię, a w związku z tym postępowanie należy umorzyć, daje skarżącemu co najwyżej satysfakcję
w sferze symbolicznej. Skarga konstytucyjna z założenia ma być natomiast instytucją gwarantującą wymierną ochronę praw i wolności
konstytucyjnych. Wykładnia przepisu, nawet powszechnie akceptowana i jednolita, w zasadzie nigdy nie jest jedyną możliwą.
Syntetyczna redakcja przepisów prawa daje interpretatorowi często znaczną swobodę w określaniu ich znaczenia. Trybunał nie
kontroluje wykładni przepisów, ale same przepisy, których potencjał znaczeniowy może wykraczać poza ustalone w judykaturze
i doktrynie kanony. Kontroli zgodności z Konstytucją wszczętej skargą konstytucyjną, w konkretnej sprawie, rozstrzygniętej
konkretnym orzeczeniem, podlega, z natury skargi konstytucyjnej, przepis w rozumieniu przedstawionym w ostatecznym orzeczeniu”.
Stanowisko powyższe zostało podtrzymane w wyrokach TK z 15 grudnia 2020 r., sygn. SK 12/20 (OTK ZU A/2021, poz. 2) oraz 30
czerwca 2021 r., sygn. SK 37/19 (OTK ZU A/2021, poz. 54). W tym ostatnim judykacie stwierdzono także, że „[o]dmowa przyznania ochrony konstytucyjnych praw i wolności w trybie skargi konstytucyjnej, w której zarzuca się niezgodność
z Konstytucją określonego rozumienia przepisów zastosowanego w ostatecznym orzeczeniu sądowym, w sposób nieuprawniony prowadziłaby
do zamknięcia drogi ochrony konstytucyjnej jednostek. Kwestionowanie w skardze konstytucyjnej błędnej, odosobnionej i nieznajdującej
uzasadnienia w nauce prawa wykładni obowiązujących przepisów prawnych nie jest niedopuszczalną skargą na stosowanie prawa.
W sytuacji tej Trybunał Konstytucyjny nie kontroluje wykładni przepisów, ale same przepisy, których potencjał znaczeniowy
może wykraczać poza ustalone w judykaturze i doktrynie kanony. Kontroli zgodności z Konstytucją wszczętej skargą konstytucyjną,
w konkretnej sprawie, rozstrzygniętej konkretnym orzeczeniem, podlega, z natury skargi konstytucyjnej, przepis w rozumieniu
przedstawionym w ostatecznym orzeczeniu. Instytucja skargi konstytucyjnej jest bowiem immanentnie związana z określonym stanem
faktycznym i ostatecznym orzeczeniem, rozstrzygającym konkretną sprawę skarżącego. O ile zatem podczas oceny przepisu w kontroli
abstrakcyjnej Trybunał bierze pod uwagę przepis według utrwalonej wykładni organów stosujących ten przepis (…), o tyle w kontroli skargowej Trybunał może ocenić przepis w rozumieniu nawet jednostkowym, niepowtarzalnym, jednakże mieszczącym
się w granicach dopuszczalnej wykładni”.
Powyższy pogląd podzielił także Trybunał w wyrokach z: 7 czerwca 2022 r., sygn. SK 68/19 (OTK ZU A/2022, poz. 34), 22 czerwca
2022 r., sygn. SK 3/20 (OTK ZU A/2022, poz. 46), 23 października 2024 r., sygn. SK 58/22 (OTK ZU A/2024, poz. 96) oraz 26
lutego 2025 r., sygn. SK 100/22 (OTK ZU A/2025, poz. 65).
W tym kontekście, zważywszy na treść i funkcję art. 79 ust. 1 Konstytucji, można uznać, że dopuszczalna jest skarga konstytucyjna,
w której zarzuty kieruje się choćby wprost wobec zastosowanej wykładni zaskarżonego przedmiotu kontroli, a także wobec zarówno
jednej z kilku równorzędnych, jak i odosobnionej interpretacji przepisu. Taka skarga jest bowiem w istocie skargą na przepis
w określonym, zarzucanym znaczeniu.
Skoro zatem – wbrew literalnemu brzmieniu zaskarżonego przepisu – orzekający w sprawie skarżącej sąd odrzucił zażalenie na
rozstrzygnięcie kosztowe, to oznacza to, że jednak możliwa jest inna wykładnia art. 3942 § 11 pkt 3 k.p.c. I rzecz w tym, że właśnie wywiedziona z tej wykładni norma była przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie,
gdyż stała się podstawą wydanego wobec skarżącej orzeczenia.
Z powyższych przyczyn zdecydowałem się na zgłoszenie zdania odrębnego.