1. W skardze konstytucyjnej z 20 stycznia 2020 r. A.B. (dalej: skarżący) wystąpił o stwierdzenie niezgodności: art. 7 § 1
ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. z 2019 r. poz. 676, ze zm.; dalej: k.k.w.) w zakresie, w
jakim „ogranicza on podstawę zaskarżenia wydanej decyzji tylko do jednej przesłanki, tj. niezgodności z prawem”, z art. 45
ust. 1 Konstytucji oraz art. 7 § 5 zdanie drugie k.k.w. w zakresie, w jakim „uniemożliwia on zaskarżenie wydanego przez sąd
powszechny orzeczenia o utrzymaniu w mocy, uchyleniu albo zmianie zaskarżonej decyzji”, z art. 78 w związku z art. 176 ust.
1 Konstytucji.
1.1. Skarga konstytucyjna została wniesiona w związku z następującą sprawą:
Skarżący – będący osobą skazaną i odbywającą karę pozbawienia wolności – decyzją dyrektora aresztu śledczego został ukarany
karą dyscyplinarną pozbawienia wszystkich niewykorzystanych nagród. Skarżący złożył skargę na powyższą decyzję, lecz sąd okręgowy
nie uwzględnił jej i utrzymał decyzję w mocy. Na postanowienie sądu okręgowego skarżący złożył skargę. Sędzia penitencjarny
odmówił jej przyjęcia na podstawie art. 7 § 5 k.k.w., który stanowi, że po rozpoznaniu skargi skazanego sąd orzeka postanowieniem,
na które nie przysługuje zażalenie. Skarżący złożył zażalenie na zarządzenie sędziego penitencjarnego. Sąd okręgowy nie znalazł
podstaw do uchylenia lub zmiany zaskarżonego zarządzenia i utrzymał je w mocy.
Postanowienie sądu okręgowego zostało wskazane przez skarżącego jako ostateczne rozstrzygnięcie o jego prawach i wolnościach.
1.2. Zdaniem skarżącego, art. 7 § 1 k.k.w. w istocie wyłącza jego prawo do kwestionowania ustaleń faktycznych poczynionych
przez organ wydający decyzję o nałożeniu kary. Podstawą do wniesienia skargi, o której mowa w tym przepisie, jest wyłącznie
niezgodność tej decyzji z prawem, zatem – twierdzi skarżący – podstawą skargi nie mogą być błędne ustalenia faktyczne organów
wymienionych w art. 2 pkt 3-6 i 10 k.k.w. ani nawet rażąca niewspółmierność kary do popełnionego wykroczenia. W związku z
tym, w opinii skarżącego, rażąco naruszone zostało jego prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez właściwy,
niezależny, bezstronny i niezawisły sąd zagwarantowane w art. 45 ust. 1 Konstytucji.
W odniesieniu do art. 7 § 5 k.k.w. skarżący wskazał, że brak możliwości wniesienia zażalenia na postanowienie sądu o utrzymaniu
w mocy decyzji organów wymienionych w art. 2 pkt 3-6 i 10 k.k.w., godzi w jego prawo do wzruszania orzeczeń i decyzji wydanych
w pierwszej instancji wyrażone w art. 78 Konstytucji. Jako wzorzec związkowy skarżący powołał art. 176 ust. 1 Konstytucji,
który stanowi, że postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne. W ocenie skarżącego, brak możliwości wniesienia zażalenia
na postanowienie sądu wydane w ramach weryfikacji decyzji dyrektora aresztu śledczego stoi w sprzeczności z zasadą wyrażoną
w powołanym przepisie Konstytucji.
2. W postanowieniu z 29 czerwca 2021 r., sygn. Ts 32/20 (OTK ZU B/2021, poz. 118), Trybunał Konstytucyjny postanowił nadać
skardze konstytucyjnej dalszy bieg.
3. W piśmie z 25 sierpnia 2021 r. Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował, że nie zgłasza udziału w postępowaniu.
4. W piśmie z 18 października 2021 r. Prokurator Generalny wniósł o umorzenie postępowania na podstawie art. 59 ust. 1 pkt
2 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r.
poz. 2393; dalej: u.o.t.p.TK) wobec niedopuszczalności wydania wyroku.
4.1. W odniesieniu do art. 7 § 1 k.k.w. Prokurator Generalny wskazał, że – z uwagi na konkretny charakter kontroli inicjowanej
skargą konstytucyjną – w niniejszej sprawie przepis ten może być przedmiotem postępowania przed Trybunałem jedynie w zakresie,
w jakim dotyczy decyzji dyrektora aresztu śledczego o wymierzeniu skazanemu kary dyscyplinarnej. W pozostałym zakresie postępowanie
podlega umorzeniu, wobec niedopuszczalności wydania orzeczenia.
Prokurator Generalny, po przedstawieniu instytucji skargi uregulowanej w art. 7 k.k.w., podniósł, że środek ten został przez
ustawodawcę wyraźnie odróżniony od zażalenia, a jego kształt, w tym m.in. ograniczenie podnoszonych zarzutów wyłącznie do
niezgodności decyzji z prawem, jest świadomą i przemyślaną decyzją ustawodawcy. Wyraźne rozróżnienie przez ustawodawcę w postępowaniu
wykonawczym dwóch środków zaskarżenia: skargi i zażalenia przesądza o braku wymaganej tożsamości pomiędzy materią, której
wprowadzenia domaga się skarżący, a materią uregulowaną w art. 7 § 1 k.k.w. Regulacja skargi nie jest, w ocenie Prokuratora
Generalnego, dysfunkcyjna ani przypadkowa. Okoliczności te przesądzają, że w sprawie mamy do czynienia z niepodlegającym kognicji
Trybunału Konstytucyjnego zaniechaniem ustawodawczym, co powoduje konieczność umorzenia postępowania na podstawie art. 59
ust. 1 pkt 2 u.o.t.p.TK.
4.2. W odniesieniu do art. 7 § 5 k.k.w. Prokurator Generalny wskazał, że rozpoznanie skargi na decyzję dyrektora aresztu śledczego
jest zadaniem sądu z zakresu ochrony prawnej, nie zaś wymiaru sprawiedliwości. W związku z tym nie stosuje się w odniesieniu
do tej regulacji zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego wyrażonej w art. 176 ust. 1 Konstytucji, stąd przepis ten
nie jest adekwatnym wzorcem kontroli. Nie jest nim też art. 78 Konstytucji, który przyznaje prawo do wzruszenia decyzji i
orzeczeń wydanych w pierwszej instancji. W sytuacji faktycznej wskazanej przez skarżącego, możliwość wniesienia skargi do
sądu stanowi realizację prawa do zaskarżenia rozstrzygnięcia zapadłego w pierwszej instancji. Wydanie decyzji zostało powierzone
organom postępowania wykonawczego, spełniającym konstytucyjne standardy sprawiedliwości proceduralnej, a kontrola decyzji
nie musi przybierać postaci dwuinstancyjnego postępowania sądowego.
5. Do dnia wydania niniejszego orzeczenia Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie zajął stanowiska w sprawie, pomimo prawidłowego
zawiadomienia o tym obowiązku.
Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
1. W sprawach inicjowanych skargą konstytucyjną na każdym etapie – aż do wydania orzeczenia kończącego postępowanie – Trybunał
Konstytucyjny bada, czy nie zachodzi którakolwiek z ujemnych przesłanek procesowych, pociągająca za sobą obligatoryjne umorzenie
postępowania. Dotyczy to wszelkich kwestii wstępnych, jak również przesłanek formalnych, wspólnych dla kontroli inicjowanej
w trybie skargi konstytucyjnej, wniosku lub pytania prawnego. Merytoryczne rozpoznanie zarzutów sformułowanych w skardze konstytucyjnej
jest uzależnione od spełnienia wszystkich warunków jej dopuszczalności (zob. np. postanowienie TK z 1 marca 2010 r., sygn.
SK 29/08, OTK ZU nr 3/A/2010, poz. 29 i powołane tam orzecznictwo). Podkreślić również należy, że Trybunał nie jest związany
postanowieniem o nadaniu skardze dalszego biegu wydanym na etapie wstępnej kontroli (zob. np. wyrok pełnego składu TK z 25
września 2019 r., sygn. SK 31/16, OTK ZU A/2019, poz. 53 oraz postanowienie TK z 17 października 2023 r., sygn. SK 27/22,
OTK ZU A/2023, poz. 77 i powołane tam orzecznictwo).
Mając powyższe na uwadze, Trybunał rozpoczął analizę skargi konstytucyjnej A.B. (dalej: skarżący) od zbadania, czy nie zachodzą
przeszkody w jej merytorycznym rozpoznaniu.
2. W pierwszej kolejności Trybunał odniósł się do przedmiotu kontroli, którym skarżący uczynił, po pierwsze, art. 7 § 1 ustawy
z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. z 2019 r. poz. 676, ze zm.; obecnie: Dz. U. z 2025 r. poz. 911,
ze zm.; dalej: k.k.w.) w zakresie, w jakim „ogranicza on podstawę zaskarżenia wydanej decyzji tylko do jednej przesłanki,
tj. niezgodności z prawem” oraz, po drugie, art. 7 § 5 k.k.w. w zakresie, w jakim „uniemożliwia on zaskarżenie wydanego przez
sąd powszechny orzeczenia o utrzymaniu w mocy, uchyleniu albo zmianie zaskarżonej decyzji”.
2.1. Wobec tak określonego zakresu zaskarżenia Trybunał zwrócił uwagę, że skarga konstytucyjna inicjuje tzw. kontrolę konkretną,
to znaczy, że musi być ściśle powiązana z indywidualną sprawą skarżącego i wydanymi w niej orzeczeniami. Dotyczy to zwłaszcza
sytuacji, gdy kwestionowany przepis ma szeroki zakres normowania i zastosowanie do różnych stanów faktycznych i prawnych,
niekiedy znacząco odbiegających od okoliczności wskazanych przez skarżącego. Zaskarżony art. 7 § 1 k.k.w. dotyczy wszystkich
decyzji wydawanych w postępowaniu wykonawczym przez organy wymienione w art. 2 pkt 3-6 i 10 k.k.w. Niniejsza skarga została
zaś sformułowana w związku z decyzją dyrektora aresztu śledczego o wymierzeniu skarżącemu kary dyscyplinarnej i tylko w takim
zakresie art. 7 § 1 oraz art. 7 § 5 k.k.w. mogą być przedmiotem postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym w tej sprawie.
Z tego względu konieczne było zawężenie przedmiotu kontroli w niniejszej sprawie i umorzenie postępowania w części, która
nie dotyczy decyzji dyrektora aresztu śledczego w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej osadzonemu i trybu jej zaskarżenia,
na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem
Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r. poz. 2393; dalej: u.o.t.p.TK) ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.
2.2. Odnośnie do drugiego z zaskarżonych przepisów – art. 7 § 5 k.k.w. – zgodnie z którym po rozpoznaniu skargi sąd orzeka
o utrzymaniu w mocy, uchyleniu albo zmianie zaskarżonej decyzji, a na postanowienie sądu zażalenie nie przysługuje, Trybunał
przyjął, że wskazanie przez skarżącego jako przedmiot kontroli zdania drugiego tego przepisu, w świetle sformułowanego zarzutu
należy odnosić do jego części in fine, znajdującej się po średniku. Art. 7 § 5 k.k.w. składa się bowiem z jednego zdania.
3. Poczynione wyżej ustalenia nie wyczerpują formalnej kontroli przedmiotu zaskarżenia. Odnośnie do art. 7 § 1 k.k.w. skarżący
zarzucił, że ograniczenie podstawy zaskarżenia decyzji wydanej przez dyrektora aresztu śledczego tylko do jednej przesłanki
– niezgodności z prawem – pozbawia skazanego możliwości kwestionowania ustaleń faktycznych lub niewspółmierności kary do popełnionego
czynu. Analizując tak sformułowany zarzut, Trybunał uznał, że skarżący w istocie nie kwestionuje treści normatywnej wyrażonej
w art. 7 § 1 k.k.w., lecz treść, której ten przepis nie zawiera, a – w ocenie skarżącego – powinien zawierać.
Tak sformułowany zarzut wymaga rozstrzygnięcia przez Trybunał – przed podjęciem rozważań merytorycznych – czy w sprawie mamy
do czynienia z pominięciem legislacyjnym, czy też z zaniechaniem ustawodawczym. Ustalenie tej kwestii jest kluczowe z punktu
widzenia dopuszczalności merytorycznej kontroli zarzutu sformułowanego wobec art. 7 § 1 k.k.w., gdyż zaniechanie ustawodawcze
nie podlega kognicji Trybunału, a jego stwierdzenie pociąga za sobą konieczność umorzenia postępowania ze względu na niedopuszczalność
wydania wyroku.
3.1. Co do zasady, Trybunał Konstytucyjny bada jedynie to, co zostało unormowane przez ustawodawcę, a skutkiem stwierdzenia
niezgodności określonej regulacji z Konstytucją (lub innym wzorcem kontroli) jest jej usunięcie z systemu prawnego. Badanie
natomiast tego, co nie zostało uregulowane, a więc orzekanie o pewnych przepisach „w zakresie, w jakim «coś» pomijają”, czy
też „w zakresie, w jakim «czegoś» nie przewidują”, obwarowane jest restrykcyjnymi warunkami. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie
wskazywał bowiem, że – co do zasady − brak określonej regulacji oznacza zaniechanie ustawodawcze, a więc stan, w którym „bezczynność
legislacyjna” prawodawcy mieści się w zakresie jego swobody regulacyjnej i nie może zostać skutecznie zakwestionowana przed
Trybunałem Konstytucyjnym (zob. np. postanowienie pełnego składu TK z 28 kwietnia 2022 r., sygn. K 20/15, OTK ZU A/2022, poz.
51, postanowienie TK z 17 października 2018 r., sygn. SK 11/17, OTK ZU A/2018, poz. 61).
Orzekanie o braku regulacji możliwe jest – jak również wielokrotnie wskazywał Trybunał Konstytucyjny − tylko wówczas, gdy
można go zakwalifikować jako „pominięcie legislacyjne”, a więc stan, w którym ustawodawca miał prawny obowiązek działania,
czyli przyjęcia odpowiednich przepisów i z tego obowiązku się nie wywiązał. W świetle obszernej analizy relacji między pominięciem
i zaniechaniem ustawodawczym, dokonanej w postanowieniu z 2 grudnia 2014 r., sygn. SK 7/14 (OTK ZU nr 11/A/2014, poz. 123),
można przyjąć, że pominięcie legislacyjne ma miejsce wówczas, gdy:
– po pierwsze, występuje jakościowa tożsamość (a przynajmniej daleko idące podobieństwo) materii pominiętej w zaskarżonym
przepisie i materii w nim uwzględnionej;
– po drugie, na poziomie Konstytucji istnieje „norma o treści odpowiadającej normie pominiętej w ustawie kontrolowanej” (postanowienie
z 1 marca 2010 r., sygn. SK 29/08, OTK ZU nr 3/A/2010, poz. 29), czyli w danym obszarze obowiązuje konstytucyjny nakaz uregulowania
kwestii pominiętych w określony sposób (w sposób wskazany przez wnioskodawcę);
– po trzecie, decyzja ustawodawcy co do pominięcia w zaskarżonym przepisie materii wskazanej przez wnioskodawcę ma charakter
przypadkowy (jest wynikiem bezrefleksyjności ustawodawcy; okoliczność ta nie może jednak samoistnie przesądzać o dopuszczalności
wydania wyroku).
W praktyce określenie granicy między zaniechaniem a pominięciem może budzić wątpliwości. Jednym z pomocnych kryteriów jest
ustalenie ratio legis kwestionowanego przepisu, które może wskazywać, czy zarzucany brak określonej regulacji nie stanowi zamierzonego działania
ustawodawcy, chcącego pozostawić określone zagadnienie poza regulacją prawną (zob. postanowienie TK z 22 marca 2022 r., sygn.
SK 31/18, OTK ZU A/2022, poz. 20 i powołane tam orzecznictwo). Jednocześnie Trybunał zwraca uwagę, że ze względu na wyjątkowy
charakter jego kompetencji w zakresie badania pominięć legislacyjnych, ewentualne wątpliwości co do zakwalifikowania konkretnych
sytuacji należy zawsze rozstrzygać na rzecz zaniechań ustawodawczych. Z tego powodu inicjator postępowania przed Trybunałem
kwestionujący pominięcie legislacyjne musi wykazać się wyjątkową starannością i zaangażowaniem, gdyż „postawione zarzuty muszą
być precyzyjne i nie mogą polegać na wskazaniu, że przepis nie zawiera konkretnej regulacji, której istnienie zadowalałoby
wnioskodawcę” (wyrok z 19 listopada 2001 r., sygn. K 3/00, OTK ZU nr 8/2001, poz. 251).
3.2. W pierwszej kolejności Trybunał wskazał, że skarżący w uzasadnieniu zarzutu sformułowanego względem art. 7 § 1 k.k.w.
w ogóle nie odniósł się do powyższej kwestii i nie podjął nawet próby wykazania, iż konstytucyjnym obowiązkiem ustawodawcy
było uregulowanie w zakwestionowanym przepisie materii wskazanej przez skarżącego, czyli, że jego zarzut dotyczy pominięcia
legislacyjnego. Ten brak formalny w zakresie określenia przedmiotu kontroli, wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 53 ust.
1 pkt 1 u.o.t.p.TK, uzasadnia umorzenie postępowania w zakresie badania art. 7 § 1 k.k.w. ze względu na niedopuszczalność
wydania wyroku.
3.3. Niezależnie od powyższej konkluzji Trybunał samodzielnie przeprowadził analizę zmierzającą do ustalenia, czy w sprawie
mamy do czynienia z pominięciem, czy z zaniechaniem ustawodawczym. Niezbędne było w tym celu przedstawienie istoty instytucji
skargi na decyzje organów postępowania wykonawczego, uregulowanej w art. 7 k.k.w.
Zgodnie z art. 7 § 1 k.k.w., skazany może zaskarżyć do sądu decyzję organu wymienionego w art. 2 pkt 3-6 i 10 (to jest: prezesa
sądu lub upoważnionego sędziego; sędziego penitencjarnego; dyrektora zakładu karnego, aresztu śledczego, a także dyrektora
okręgowego i Dyrektora Generalnej Służby Więziennej albo osoby kierującej innym zakładem przewidzianym w przepisach prawa
karnego wykonawczego oraz komisji penitencjarnej; sądowego kuratora zawodowego oraz kierownika zespołu kuratorskiej służby
sądowej, innego organu uprawnionego przez ustawę do wykonywania orzeczeń) z powodu jej niezgodności z prawem, jeżeli ustawa
nie stanowi inaczej.
Przedstawiciele doktryny prawa karnego wykonawczego zgodnie wskazują, że art. 7 k.k.w. stanowi przejaw realizacji zasady sądowej
kontroli pozasądowych decyzji wydawanych w postępowaniu wykonawczym na podstawie przepisów regulujących to postępowanie (zob.
J. Lachowski, komentarz do art. 7, [w:] Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, wyd. 5, red. J. Lachowski, 2023, Legalis; K. Postulski, komentarz do art. 7, [w:] Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, wyd. IV, Warszawa 2017; T. Przesławski, M. Rokosz, komentarz do art. 7, [w:] Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, wyd. II, red. T. Przesławski, W. Sych, Lex/el. 2024). Mechanizm kontroli przewidziany w tym przepisie jest „wynikiem znacznego
rozbudowania kompetencji o charakterze decyzyjnym organów mających niejednokrotnie charakter administracyjny. W tej sytuacji
niezwykle ważne jest wyposażenie skazanego w prawo do weryfikowania decyzji tych organów” (K. Postulski, komentarz do art.
7, op.cit.). Przez „decyzję”, zgodnie z art. 7 § 1 k.k.w., należy rozumieć każdy akt prawny o charakterze indywidualnym i konkretnym,
rozstrzygający sprawę w całości lub w części albo w inny sposób kończący sprawę. Jego forma prawna (i nazwa) nie ma znaczenia.
Skargę może wnieść wyłącznie skazany (jego obrońca, jeżeli został ustanowiony lub wyznaczony w postępowaniu wykonawczym) w
terminie 7 dni od dnia ogłoszenia lub doręczenia decyzji (art. 7 § 3 k.k.w.). Jeśli skazany jest nieletni lub ubezwłasnowolniony,
również jego przedstawiciel ustawowy lub osoba, pod której pieczą skazany pozostaje, mogą wnieść skargę.
Jak wskazuje się w orzecznictwie, skarga, o której mowa w art. 7 § 1 k.k.w., nie należy do kategorii środków odwoławczych,
lecz stanowi swoisty i właściwy postępowaniu wykonawczemu środek zaskarżenia, który opiera się na jednej tylko przyczynie
odwoławczej – niezgodności z prawem decyzji organów postępowania wykonawczego wskazanych w tym przepisie (zob. postanowienie
Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 13 kwietnia 2005 r., sygn. akt II AKzw 179/05, OSA nr 9/2007, poz. 42). Sąd Najwyższy w postanowieniu
z 25 czerwca 2020 r., sygn. akt I KZP 3/20 (OSNKW nr 7/2020, poz. 25), wskazał, że niezgodność z prawem w rozumieniu art.
7 § 1 k.k.w. to sprzeczność z przepisami k.k.w. lub innej ustawy będącej podstawą decyzji, ale też samowykonalnymi przepisami
ratyfikowanych umów międzynarodowych, stosowanymi bezpośrednio przepisami Konstytucji, a także aktami prawnymi o charakterze
wykonawczym, przy czym przedmiotem kontroli sądowej może być obraza zarówno prawa materialnego, jak i prawa procesowego. Należy
zatem przyjąć, że o niezgodności decyzji z prawem będziemy mówić w każdym przypadku, kiedy pozostaje ona w sprzeczności z
jakimkolwiek aktem prawnym, o charakterze powszechnie wiążącym, określonym w art. 87 ust. 1 Konstytucji (zob. T. Przesławski,
M. Rokosz, komentarz do art. 7, op.cit.). Rozwinięcie tezy zawartej w powołanym postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Lublinie nastąpiło w postanowieniu Sądu Najwyższego
z 11 stycznia 2006 r., sygn. akt I KZP 56/05 (OSNKW nr 2/2006, poz. 14), w którym podkreślono, że postępowanie skargowe ma
swoją specyfikę, która odróżnia je wyraźnie od postępowania odwoławczego. Przede wszystkim jego wszczęcie następuje przez
złożenie skargi, a więc środka zaskarżenia, który nie mieści się w pojęciu środka odwoławczego funkcjonującego w postępowaniu
karnym (apelacja, zażalenie) i wykonawczym (zażalenie). Skarga przysługuje nie od orzeczeń, ewentualnie od zarządzeń w wypadkach
wskazanych w ustawie, jak to uregulowano w postępowaniu odwoławczym, lecz od decyzji organów wymienionych w art. 2 pkt 3-6
i 10 k.k.w., tj. podmiotów niemających statusu sądu w postępowaniu wykonawczym. Uprawnienie do złożenia skargi ustawodawca
nadał tylko skazanemu i zawęził, w porównaniu ze środkiem odwoławczym (por. art. 438 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks
postępowania karnego; Dz. U. z 2025 r. poz. 46, ze zm.), podstawę zaskarżenia, stanowiąc, że skarga może być wniesiona wyłącznie
z powodu niezgodności decyzji z prawem. Podejmowanie decyzji przez podmioty wymienione w art. 7 § 1 k.k.w. nie zostało ukształtowane
jako procedura dwuinstancyjna, a skazanemu przyznano jedynie uprawnienie do poddania decyzji kontroli sądowej według kryterium
zgodności z prawem. W powołanym postanowieniu Sąd Najwyższy podkreślił, że tak ukształtowany model postępowania skargowego
nie pozwala na przyjęcie, iż sąd rozpoznający skargę jest sądem odwoławczym. Potwierdzeniem tego wniosku jest art. 7 § 5 k.k.w.,
zgodnie z którym na postanowienie sądu wydane na skutek rozpoznania skargi zażalenie nie przysługuje. Nikt zatem nie może
zaskarżyć postanowienia sądu środkiem, którego wniesienie uruchomiłoby dopiero postępowanie odwoławcze. Sąd Najwyższy zwrócił
także uwagę, że w art. 7 k.k.w. nie zamieszczono odesłania do jakichkolwiek innych przepisów w kwestiach nieuregulowanych,
co znaczy, iż postępowanie skargowe, o którym mowa w tym przepisie, zostało unormowane kompleksowo i w sposób wyczerpujący.
3.4. Mając powyższe na uwadze, Trybunał przypomniał, że zarzut skarżącego dotyczy braku w art. 7 § 1 k.k.w. innych – niż tylko
niezgodność z prawem – podstaw zaskarżania decyzji organów postępowania wykonawczego, wśród których skarżący wymienił kwestionowanie
ustaleń faktycznych lub zarzut niewspółmierności wymierzonej kary do popełnionego wykroczenia.
Zdaniem Trybunału, skarżący w istocie domaga się wprowadzenia – w miejsce skargi – kontroli odwoławczej (zażaleniowej) decyzji
o wymierzeniu mu kary dyscyplinarnej. Ustawodawca tymczasem świadomie i w sposób zamierzony (zob. pkt 3.3, II cz. uzasadnienia)
zdecydował, że sądowa kontrola decyzji w związku ze złożeniem skargi określonej w art. 7 § 1 k.k.w. będzie ograniczała się
wyłącznie do oceny, czy decyzja ta jest zgodna z prawem. Poszerzenie zakresu tej kontroli przekształciłoby ujętą w tym przepisie
skargę, będącą swoistym środkiem zaskarżenia w postępowaniu karnym wykonawczym, w środek odwoławczy, którego rolę w tym postępowaniu
pełni zażalenie. Uwzględnienie postulatu skarżącego prowadziłoby zatem do przekształcenia skargi określonej w art. 7 k.k.w.
w zażalenie, co byłoby sprzeczne z intencją ustawodawcy, który na gruncie postępowania wykonawczego wyraźnie odróżnił oba
te środki. Wziąwszy pod uwagę wypracowane w orzecznictwie Trybunału kryteria pomocne w odróżnieniu zaniechania ustawodawczego
i pominięcia legislacyjnego, należało stwierdzić, że decyzja ustawodawcy o ograniczeniu podstawy skargi na decyzje pozasądowych
organów postępowania wykonawczego wyłącznie do niezgodności z prawem, jest działaniem celowym i świadomym, zgodnym z ratio legis art. 7 k.k.w.
Wyraźnie rozróżnienie w postępowaniu karnym wykonawczym skargi i zażalenia przesądza zaś o braku tożsamości między materią
uregulowaną w zakwestionowanym przepisie a materią, której wprowadzenia do art. 7 § 1 k.k.w. domaga się skarżący.
Na ustawodawcy nie ciążył również wynikający z Konstytucji obowiązek uregulowania kwestii pominiętych w określony sposób (w
sposób wskazany przez skarżącego). Postępowanie wykonawcze bowiem istotnie różni się od poprzedzających je stadiów procesu
karnego – postępowania przygotowawczego i postępowania jurysdykcyjnego, których określone przez ustawodawcę cele materializują
się w orzeczeniu kończącym postępowanie. Jak wskazał Trybunał w postanowieniu z 15 lutego 2024 r., sygn. SK 103/20, OTK ZU
A/2024, poz. 24, „[i]naczej jest w przypadku postępowania wykonawczego, którego celem, naturalnym do tego stopnia, że niezwerbalizowanym
przez ustawodawcę w konkretnej jednostce redakcyjnej k.k.w., jest egzekucja, czyli doprowadzenie do wykonania tego wszystkiego,
co wynika z wyroku karnego. Wykonawcze stadium procesu karnego, skodyfikowane przez ustawodawcę w odrębnej ustawie – k.k.w.,
nie jest więc ani dalszą częścią postępowania karnego sensu stricto, ani odrębnym procesem, którego przedmiotem miałoby być wykonanie orzeczenia kończącego to postępowanie”. Znaczy to, że określone
instytucje w postępowaniu karnym wykonawczym, w tym środki zaskarżenia, mogą być uregulowane odmiennie niż w poprzedzających
je stadiach procesu karnego, a z Konstytucji nie wynika obowiązek ustawodawcy zapewnienia środka odwoławczego (zażalenia)
w odniesieniu do każdego rozstrzygnięcia wydanego w postępowaniu wykonawczym wobec skazanego.
3.5. Podsumowując, w ocenie Trybunału, zarzucany w niniejszej skardze brak w treści art. 7 § 1 k.k.w. uregulowania sądowej
kontroli decyzji dyrektora aresztu śledczego o wymierzeniu skazanemu kary dyscyplinarnej w pełnym zakresie, a nie tylko w
zakresie jej niezgodności z prawem, stanowi niepodlegające kognicji Trybunału zaniechanie ustawodawcze, co pociąga za sobą
konieczność umorzenia postępowania na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 2 u.o.t.p.TK ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.
Trybunał w obecnym składzie podzielił w tym zakresie ocenę dokonaną przez Trybunał w postanowieniu z 19 stycznia 2021 r.,
sygn. SK 47/19, OTK ZU A/2021, poz. 9, w sprawie, w której przedmiotem kontroli był m.in. art. 7 § 1 k.k.w. w zakresie, w
jakim ogranicza możliwość sądowej weryfikacji rozstrzygnięć wydanych przez organy postępowania wykonawczego w ramach postępowania
dyscyplinarnego skazanych tylko do jednej przyczyny odwoławczej, tj. niezgodności z prawem, że „żądanie skarżącego opiera
się na uzupełnieniu przepisu o określone treści, zgodnie z koncepcją skarżącego, tj. rozbudowanie przesłanek dotyczących weryfikacji
rozstrzygnięć przez organy postępowania wykonawczego w ramach postępowania dyscyplinarnego skazanych. To znaczy, że skarżący
za pomocą kontroli konstytucyjności prawa chce zrealizować swoje postulaty de lege ferenda, które stanowią odmienną koncepcję normatywną od przyjętej przez ustawodawcę. Tymczasem dążenie do uzupełnienia przepisów
aktu normatywnego o nowe treści wychodzi poza zakres określony instytucją skargi konstytucyjnej”.
4. Odnośnie do drugiego przepisu wskazanego jako przedmiot kontroli – art. 7 § 5 in fine k.k.w. – skarżący zarzucił, że przepis ten pozbawia skazanego możliwości dwuinstancyjnej kontroli postanowienia sądu wydanego
w następstwie skargi na decyzję organu wymienionego w art. 2 pkt 3-6 i 10 k.k.w. „Tymczasem kardynalną zasadą konstytucyjną
pozostaje, iż postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne [art. 176 ust. 1 Konstytucji], zaś każdy obywatel jest uprawniony
do wzruszenia orzeczeń wydawanych przez sąd powszechny [art. 78 Konstytucji]” (skarga, s. 2).
4.1. Na tle dotychczasowego orzecznictwa Trybunał uznał za zróżnicowane sytuacje, w których sąd wykonuje czynności związane
ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości i sytuacje, w których sąd wykonuje czynności z zakresu ochrony prawnej (zob. np. wyrok
TK z 12 maja 2003 r., sygn. SK 38/02, OTK ZU nr 5/A/2003, poz. 38). Przyjął przy tym, że wykonywanie czynności z zakresu ochrony
prawnej zmierza do ochrony jednostki przed arbitralnością działań podmiotu sprawującego władztwo publiczne (zob. wyroki TK
z: 10 maja 2000 r., sygn. K 21/99, OTK ZU nr 4/2000, poz. 109; 2 kwietnia 2001 r., sygn. SK 10/00, OTK ZU nr 3/2001, poz.
52 oraz 12 maja 2003 r., sygn. SK 38/02, OTK ZU nr 5/A/2003, poz. 38). Jednocześnie nie jest konieczne, by ustawodawca powierzył
rozpoznawanie wszelkich spraw jedynie sądom. Ustawodawca ma możliwość powierzenia organom pozasądowym rozstrzygania spraw
niebędących przedmiotem rozpoznania w ramach sprawowania wymiaru sprawiedliwości.
Na gruncie niniejszej sprawy kontrola sądu w drodze rozpoznania skargi na decyzje organów, o których mowa w art. 2 pkt 3-6
i 10 k.k.w., stanowi zadanie z zakresu ochrony prawnej. Sąd, rozpoznając skargę złożoną w trybie art. 7 § 1 k.k.w., nie sprawuje
zatem wymiaru sprawiedliwości. Konfrontując powyższe ze wskazanym jako wzorzec kontroli art. 78 Konstytucji, Trybunał przypomniał,
że prawo do zaskarżania orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji nie ma charakteru absolutnego, co wynika ze zdania
drugiego tego przepisu. Jednocześnie przepis ten nie precyzuje, jaki charakter winny mieć środki prawne służące realizacji
wyrażonego w nim prawa. W postanowieniu z 21 kwietnia 2016 r., sygn. Ts 391/15, OTK ZU B/2016, poz. 368, Trybunał, przeprowadzając
wstępną kontrolę skargi konstytucyjnej, w której zakwestionowano m.in. zgodność art. 7 § 5 k.k.w. z art. 78 i art. 176 ust.
1 Konstytucji, zwrócił uwagę, powołując się na swoje dotychczasowe orzecznictwo, że środki zaskarżenia pozostawione przez
ustawodawcę do dyspozycji strony muszą pozostawać w ścisłym związku z całokształtem unormowań determinujących przebieg danego
postępowania, co nie oznacza jednak konieczności podejmowania rozstrzygnięć pierwszoinstancyjnych w postępowaniu sądowym ani
niezbędności przeprowadzania kontroli rozstrzygnięcia organu przez dwie instancje sądowe. Istotą prawa wynikającego z art.
78 Konstytucji jest przede wszystkim umożliwienie stronie uruchomienia procesu weryfikacji rozstrzygnięć podjętych w pierwszej
instancji. W tym świetle w niniejszej sprawie zarzut skarżącego naruszenia przez art. 7 § 5 in fine k.k.w. zasady zaskarżalności orzeczeń pierwszoinstancyjnych Trybunał uznał za oczywiście bezzasadny i przyjął za własną ocenę
Trybunału sformułowaną w sprawie o sygn. Ts 391/15, zgodnie z którą „[z]apewnienie skarżącemu możliwości wniesienia skargi
do sądu stanowi (…) realizację jego prawa do zaskarżenia rozstrzygnięcia zapadłego w pierwszej instancji. Kontrola decyzji
nie musi bowiem przybierać postaci dwuinstancyjnego postępowania sądowego. Przy tym wydanie decyzji zostało powierzone organom
postępowania wykonawczego (…), które to organy odpowiadają standardom, jakie wyznacza konstytucyjna zasada sprawiedliwości
proceduralnej”. Wobec powyższego o bezzasadności zarzutu skarżącego świadczy okoliczność, że w sprawie, w związku z którą
sformułowano niniejszą skargę, prawo do odwołania od orzeczenia wydanego w pierwszej instancji skarżący zrealizował, wnosząc
do sądu skargę na decyzję dyrektora aresztu śledczego.
Uznanie zarzutu za oczywiście bezzasadny pociąga za sobą konieczność umorzenia postępowania na podstawie art. 59 ust. 1 pkt
2 u.o.t.p.TK ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.
4.2. W odniesieniu do analizowanego zarzutu skarżący jako akcesoryjny wzorzec kontroli wskazał art. 176 ust. 1 Konstytucji,
zgodnie z którym postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne.
Umorzenie postępowania w zakresie wzorca głównego, którym był art. 78 Konstytucji, pociąga za sobą konieczność umorzenia postępowania
także w odniesieniu do wzorca pomocniczego. Niezależnie od tej konkluzji, Trybunał zwrócił uwagę, że art. 176 ust. 1 Konstytucji
ma charakter ustrojowy, w związku z czym nie wyraża konstytucyjnego prawa podmiotowego, na które mógłby powołać się skarżący
w trybie skargi konstytucyjnej. Ponadto z przepisu tego wynika wprost, że odnosi się on wyłącznie do „postępowania sądowego”,
czyli, jak to określił Trybunał, postępowania, które „od początku do końca” toczy się przed sądem (zob. m.in. wyrok z 8 grudnia
1998 r., sygn. K 41/97, OTK ZU nr 7/1998, poz. 117). Biorąc pod uwagę poczynione wcześniej ustalenia dotyczące charakteru
czynności, jaką jest orzekanie przez sąd o zgodności z prawem decyzji pozasądowych organów postępowania wykonawczego, Trybunał
stwierdził, że do postępowania, w związku z którym wniesiona została skarga konstytucyjna, nie odnosi się wymóg dwuinstancyjności
postępowania sądowego, o którym mowa w art. 176 ust. 1 Konstytucji.