sędziego TK Justyna Piskorskiego
do postanowienia Trybunału Konstytucyjnego
z 3 grudnia 2025 r., sygn. K 14/23
Na podstawie art. 106 ust. 3 zdanie pierwsze ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed
Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r. poz. 2393; dalej: u.o.t.p.TK) zgłaszam zdanie odrębne do postanowienia Trybunału
Konstytucyjnego z 3 grudnia 2025 r. (sygn. K 14/23).
Wskazanym postanowieniem zostało umorzone postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym zainicjowane wnioskiem Krajowej Rady
Sądownictwa (dalej: KRS) o zbadanie zgodności art. 87 § 1 zdanie drugie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym
(Dz. U. z 2023 r. poz. 1093; dalej: u.SN) z art. 2, art. 7, art. 45 ust. 1, art. 178 ust. 1 i art. 183 ust. 1 Konstytucji.
Nie podzielam stanowiska większości składu orzekającego, ponieważ uważam, że nie została spełniona przesłanka, która stanowiłaby
podstawę do umorzenia postępowania w całości. W tym zakresie przyłączam się do uwag podniesionych w zdaniu odrębnym sędziego
TK Bogdana Święczkowskiego, przy czym chcę wskazać następujące kwestie.
1. W mojej ocenie, Trybunał całkowicie błędnie przyporządkował stan faktyczny, wiążący się z analizą petitum i uzasadnienia wniosku inicjującego niniejsze postępowanie, pod unormowanie dekodowane na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 2
w związku z art. 47 ust. 1 pkt 4 u.o.t.p.TK.
Zgodnie z art. 59 ust. 1 pkt 2 u.o.t.p.TK, jedną z negatywnych przesłanek procesowych obligujących Trybunał do umorzenia postępowania
jest niedopuszczalność wydania orzeczenia. Nie ulega przy tym wątpliwości, że aktualizacja tej przesłanki – w świetle utrwalonego
orzecznictwa Trybunału – zachodzi przykładowo w razie uchybienia przez wnioskodawcę obowiązkowi dochowania wymogów formalnych
pisma procesowego, o jakich mowa w art. 47 ust. 1 pkt 4 u.o.t.p.TK, a więc w sytuacji braku „określenia kwestionowanego aktu
normatywnego lub jego części”. Wskazanie to jest bowiem konieczne do określenia przedmiotu kontroli (art. 67 ust. 2 u.o.t.p.TK),
a w konsekwencji do ustalenia zakresu zaskarżenia, którym Trybunał jest związany przy orzekaniu (art. 67 ust. 1 u.o.t.p.TK).
W niniejszym postępowaniu, choć zasadniczo Trybunał prawidłowo zrekonstruował treść wskazanej powyżej normy prawnej, to nieprawidłowo
ustalił, że wnioskodawca uchybił obowiązkowi określenia kwestionowanego aktu normatywnego lub jego części.
KRS w petitum i uzasadnieniu wniosku explicite określiła kwestionowaną część aktu normatywnego, tj. art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN, czyli przepis kompetencyjny upoważniający
skład 7 sędziów SN do fakultatywnego postanowienia o nadaniu uchwale mocy zasady prawnej. Trybunał, umarzając niniejsze postępowanie,
stwierdził jednak, że przedmiotem kontroli powinien być nie tylko art. 87 § 1 u.SN, lecz także – „w równym stopniu” – art.
88 u.SN. Wskazał bowiem, że „art. 88 u.SN normuje skutki nadania uchwale mocy zasady prawnej; określa na czym polega zarzucane
we wniosku związanie sędziów zasadą prawną. Rolą Trybunału nie jest jednak precyzyjne określanie prawidłowej formuły petitum wniosku”. Nie mógł zatem „zmodyfikować przedmiotu kontroli, stosując regułę falsa demonstratio non nocet”, a „wskazany we wniosku przedmiot zaskarżenia nie miał na tyle ścisłego związku z argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu
wniosku, aby pozwolił na wydanie wyroku w sprawie”. Wywodu tego nie można w żadnej mierze zaakceptować, albowiem jest on wadliwy
w świetle rudymentarnej wiedzy z zakresu prawoznawstwa oraz nie ma oparcia w obowiązującej metodyce formułowania sentencji
wyroków Trybunału.
Po pierwsze, przepis prawny jest podstawową jednostką redakcyjną tekstu prawnego, przybierającą postać zdania w sensie gramatycznym,
zazwyczaj opatrzonego nazwą indywidualizującą (w postaci artykułu, ustępu lub paragrafu itp.). Pojęcie to nie jest jednak
znaczeniowo tożsame z pojęciem normy prawnej, przez które rozumie się wyrażenie dekodowane – zgodnie z przyjętymi w prawoznawstwie
regułami wykładni prawa – z przepisów prawnych (por. Z. Ziembiński, Przepis prawny a norma prawna, „Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny” z. 1/1960). Wreszcie, czym innym jest instytucja prawna, rozumiana jako zbiór
norm prawnych powiązanych funkcjonalnie, regulujących jakąś dziedzinę spraw (por. tenże, Problemy podstawowe prawoznawstwa, Warszawa 1980, s. 34 i n.). Trzeba było także przypomnieć, że wśród norm prawnych wyróżnia się normy kompetencyjne, które
udzielają określonemu podmiotowi upoważnienia do ważnego dokonania danej czynności konwencjonalnej z takim skutkiem, że jej
dokonanie aktualizuje obowiązek adresata normy kompetencyjnej (por.: tamże, s. 160 i n.; tegoż, Kompetencja i norma kompetencyjna, „Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny” z. 4/1969; A. Redelbach, S. Wronkowska, Z. Ziembiński, Zarys teorii państwa i prawa, Warszawa 1994, s. 82-84). Choć – jak wskazuje Z. Ziembiński – norma kompetencyjna w razie jej zdekodowania jest nadzwyczaj
rozbudowana, to rozbija się ją „redakcyjne na dwie wypowiedzi. Jedna to wypowiedź, która określa, jak należy wykonywać czynności
konwencjonalne danego rodzaju (może być ona traktowana jako równoważnik reguły nakazującej nadawać tak a tak dokonanej czynności
sens takiej a takiej czynności konwencjonalnej, doniosłej prawnie). Druga natomiast – to norma nakazująca tak a tak reagować
na czynności konwencjonalne we właściwy sposób dokonane. Jeśli pierwszą z tych wypowiedzi traktować będziemy jako normę postępowania,
to związana z nią będzie w zasadzie tylko «sankcja nieważności» – brak oczekiwanych skutków prawnych (…). Natomiast druga
część tak zredagowanej normy kompetencyjnej jest klasyczną normą prawną (…), tyle tylko, że poprzednik tej normy, obejmujący
fakt dokonania przez odpowiedni podmiot czynności konwencjonalnej, zapisany jest w tym przypadku w sposób skrótowy” (tenże,
Problemy…, s. 169-170).
Należało zatem zauważyć, że instytucja mocy zasad prawnych uchwał SN regulowana jest różnymi normami prawnymi dekodowanymi
z wielu przepisów prawnych, przede wszystkim zawartych w rozdziale 8 u.SN i mających charakter lex generalis (art. 87 i art. 88 u.SN), jak również lex specialis (art. 82 § 4 i 5 oraz art. 94 § 3 i 4 u.SN). Instytucja ta składa się z funkcjonalnie powiązanych norm kompetencyjnych i
merytorycznych, przy czym poszczególne normy prawne mogą być wywodzone jednocześnie z wielu jednostek redakcyjnych u.SN, jak
również z tej samej jednostki redakcyjnej u.SN można wywodzić wiele norm prawnych o różnym charakterze. W kontekście upoważnienia
składu 7 sędziów do wydania postanowienia o nadaniu uchwale mocy zasady prawnej, art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN należy rozpatrywać
w kategorii najistotniejszego przepisu prawnego dla zdekodowania normy kompetencyjnej. Z kolei w odniesieniu do skutków nadania
uchwale przez skład 7 sędziów mocy zasady prawnej, w tym interpretowanego przez doktrynę związania innych składów SN uchwałą
o takiej mocy, art. 88 § 1 u.SN, choć też niepozbawiony znaczenia dla wykładni normy kompetencyjnej, powinien być jednak postrzegany
przede wszystkim jako centralny przepis prawny dla zdekodowania normy merytorycznej.
Ustrojowa rola Trybunału Konstytucyjnego wiąże się przeprowadzaniem kontroli hierarchicznej zgodności norm prawnych. Choć
ustrojodawca posłużył się pojęciem aktu normatywnego (art. 190 ust. 2-4, art. 191 ust. 2 i art. 193 Konstytucji), ustawodawca
zaś uzupełnił to pojęcie o sformułowanie „lub jego części” (art. 47 ust. 1 pkt 4 i art. 67 ust. 2 u.o.t.p.TK), to nie ulega
wątpliwości, że przedmiotem oceny Trybunału jest określona norma prawna. Oczywiście żadna norma prawna nie powinna być analizowana
w oderwaniu od innych norm, ponieważ jest elementem systemu prawnego. Bez uwzględnienia całego układu normatywnego analiza
normy jako samoistnej pozbawiona jest większego sensu. Rozważając problem konstytucyjności normy regulującej dokonanie czynności
konwencjonalnej, uwzględnić należy zatem inne normy współtworzące daną instytucję prawną, zwłaszcza normy merytoryczne, albowiem
pozostają one w relacji funkcjonalnego współistnienia. Nie sposób więc pomijać w badaniu art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN pozostałych
unormowań określonych w ustawie, w szczególności w art. 88 § 1 u.SN, albowiem można z nich wywodzić obowiązki powstające w
związku z należytym dokonaniem czynności konwencjonalnej. Jednakże brak wyraźnego wskazania powołanej jednostki redakcyjnej
jako przedmiotu kontroli (nawet ujętego związkowo) powinien pozostać irrelewantny z perspektywy oceny konstytucyjności zakwestionowanej
normy prawnej. KRS wskazała przecież expressis verbis, że przedmiotem kontroli jest norma prawna wynikająca z art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN, wprowadzająca „możliwość nadania
uchwale przez skład 7 sędziów [SN] mocy zasady prawnej” (wniosek, s. 3), czyli norma określająca sposób dokonania czynności
konwencjonalnej danego rodzaju, nie zaś sama norma określająca skutki prawne realizacji przewidzianego upoważnienia, dekodowana
z art. 88 § 1 u.SN.
Po drugie, określenie jako przedmiotu kontroli wyłącznie art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN, a nie ujęcie tego przepisu w związku
z art. 88 § 1 u.SN, jest prawidłowe z perspektywy metodyki formułowania sentencji wyroków Trybunału (art. 108 ust. 1 pkt 5
u.o.t.p.TK). Bez względu na to, czy w konsekwencji oceny Trybunału zapadnie wyrok negatoryjny, czy afirmatywny, to sentencja
musi mieć charakter operatywny, tj. być adekwatna dla wywołania skutków, jakie wiążą się z kontrolą konstytucyjności prawa.
Innymi słowy, w razie ewentualnego stwierdzenia niezgodności przedmiotu kontroli z wzorcem kontroli sentencja wyroku Trybunału
powinna pozwolić na precyzyjne derogowanie zakwestionowanej normy z systemu prawnego. Wskazanie przez KRS art. art. 87 § 1
zdanie drugie u.SN było zatem w pełni poprawne, albowiem intencją wnioskodawcy było wyeliminowanie normy określającej sposób
dokonania czynności konwencjonalnej danego rodzaju, a nie normy merytorycznej – obowiązków adresata normy kompetencyjnej.
Zauważyć należało ponadto, że z art. 88 § 1 u.SN wywodzić można m.in. normę upoważniającą do przedstawienia powstałego zagadnienia
prawnego do rozstrzygnięcia całej izbie SN, normę merytoryczną nakazują skorzystać z tego upoważnienia jakiemukolwiek składowi
SN w razie zamiaru odstąpienia od zasady prawnej, normę merytoryczną nakazującą rozstrzygnięcie przedstawionego zagadnienia
prawnego składowi całej izby SN, normę upoważniającą cały skład izby SN do rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia prawnego,
jak też normę merytoryczną – dekodowaną w orzecznictwie i doktrynie – nakazującą związanie innych składów SN zasadą prawną.
W celu derogowania normy upoważniającej skład 7 sędziów do postanowienia o nadaniu uchwale mocy zasady prawnej konieczne było
wskazanie jako przedmiotu kontroli wyłącznie art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN.
Nieprawidłowe było zatem twierdzenie zawarte w uzasadnieniu postanowienia umarzającego niniejsze postępowanie, że „w równym
stopniu” przedmiotem kontroli powinien być art. 88 u.SN. Wnioskodawca prawidłowo zrekonstruował normę kompetencyjną, albowiem
obok określenia przedmiotu kontroli w postaci art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN omówił skutki prawne uchwały, której nadano moc
zasady prawnej, wywodzone z art. 88 u.SN, czyli wyraźnie rozróżnił składające się na nią dwie normy prawne. Wskazane skutki
(normę merytoryczną) analizował nawet w szerszym zakresie, albowiem podkreślił, że zgodnie z art. 87 § 2 u.SN uchwały, które
uzyskały moc zasad prawnych, są publikowane wraz z uzasadnieniem w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie podmiotowej
SN. Argumentacja przedstawiona we wniosku nie była przy tym wymierzona w instytucję mocy zasad prawnych uchwał SN jako taką
(w tym skutki prawne w postaci związania treścią takiej uchwały innych składów SN), lecz w samą możliwość nadania uchwale
przez skład 7 sędziów SN mocy zasady prawnej, czyli w rozwinięcie domniemania przyjętego przez ustawodawcę na mocy art. 87
§ 1 zdanie pierwsze u.SN. Wnioskodawca wyraźnie zakwestionował zatem element normy kompetencyjnej w postaci poprzednika normy
merytorycznej. Takie określenie przedmiotu kontroli było adekwatne z perspektywy metodyki formułowania sentencji wyroku Trybunału,
albowiem w razie orzeczenia o niekonstytucyjności wyeliminowana byłaby norma prawna regulująca dokonanie czynności konwencjonalnej.
Ujęcie w sentencji wyroku art. 88 u.SN (a precyzyjnej jego § 1) jako związkowego przepisu określającego przedmiot kontroli
przekładać musiałoby się zaś na wydanie wyroku zakresowego, a nie prostego. Taka sentencja sprowadzałaby się do wyrażenia:
„art. 87 § 1 zdanie drugie w związku z art. 88 § 1 u.SN w zakresie, w jakim skład 7 sędziów może postanowić o nadaniu uchwale
mocy zasady prawnej jest zgodny/niezgodny z (określonym artykułem) Konstytucji”. Mając na względzie brzmienie art. 87 § 1
zdanie drugie u.SN taka sentencja byłaby redundantna.
Po trzecie, za nieprawidłowe należy uznać twierdzenie zawarte w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu postępowania w zakresie
braku możliwości zastosowania zasady falsa demonstratio non nocet względem określenia przedmiotu kontroli. Pomijając fakt, że wnioskodawca prawidłowo powołał w petitum wniosku jedynie art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN, to w uzasadnieniu wielokrotnie odwoływał się do art. 88 u.SN, dokonując wykładni
normy merytorycznej, aby w pełni scharakteryzować normę kompetencyjną, omawiając skutki prawne ciążące na jej adresatach.
W tym zakresie Trybunał najwidoczniej jednak nie zrozumiał sensu wywodu zawartego w powołanym w uzasadnieniu postanowienia
wyroku TK z 17 stycznia 2019 r., sygn. K 1/18 (OTK ZU A/2019, poz. 6), albowiem w przytoczonym cytacie wskazano, że sięgnięcie
po zasadę falsa demonstratio non nocet jest dopuszczalne, o ile konieczność modyfikacji zakresu zaskarżenia wynika z treści uzasadnienia pisma inicjującego postępowanie.
Innymi słowy, Trybunał w niniejszym postępowaniu miał możliwość doprecyzowania określenia przedmiotu kontroli, co jednak –
w mojej ocenie – i tak nie było konieczne.
Przywołany we wniosku przedmiot zaskarżenia miał ścisły związek z argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu wniosku, co pozwalało
na wydanie wyroku w sprawie. Osobną kwestią pozostawała przy tym konieczność rozważenia, czy wszystkie wskazane przez wnioskodawcę
wzorce kontroli były adekwatne. Analizy takiej jednak zabrakło w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu postępowania. Co więcej,
za niekonsekwentne należało uznać uwagi dotyczące stosowania zasady falsa demonstratio non nocet względem wzorców kontroli, albowiem Trybunał nie stwierdził braków w tym zakresie i kwestia ta nie stanowiła podstawy prawnej
umorzenia postępowania (a contrario art. 59 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 47 ust. 1 pkt 5 u.o.t.p.TK).
Z tych względów uważam, że Trybunał w sposób nieprawidłowy dokonał subsumpcji, a w konsekwencji niezasadnie umorzył niniejsze
postępowanie w całości.
2. Na marginesie zaznaczam, że złożoność problematyki konstytucyjnej przedstawionej we wniosku KRS przemawiała za koniecznością
przeprowadzenia przez Trybunał rzetelnej i pogłębionej analizy instytucji mocy zasad prawnych uchwał SN w zakresie, w jakim
kompetencję nadawania takiej mocy uchwałom przyznano składowi 7 sędziów SN. Mając na względzie ewolucję SN na przestrzeni
ostatniego stulecia, kontekst ustrojowy, a także sygnalizowane przez uczestników postępowania kwestie związane z reprezentatywnością
i możliwością ewentualnego naruszania niezawisłości sędziowskiej, należało uznać przedłożone Trybunałowi do oceny zagadnienie
za ciekawe i godne rozstrzygnięcia.
Mając na uwadze przywołane powyżej okoliczności, złożenie niniejszego zdania odrębnego stało się konieczne.
sędziego TK Bogdana Święczkowskiego
do postanowienia Trybunału Konstytucyjnego
z 3 grudnia 2025 r., sygn. akt K 14/23
1. Na podstawie art. 106 ust. 3 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym
(Dz. U. z 2019 r. poz. 2393; dalej: u.o.t.p.TK) zgłaszam zdanie odrębne do postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia
2025 r. (sygn. K 14/23) oraz do jego uzasadnienia.
Wskazanym postanowieniem Trybunał umorzył postępowanie zainicjowane wnioskiem Krajowej Rady Sądownictwa (dalej także: KRS)
o zbadanie zgodności art. 87 § 1 zdanie drugie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (ówcześnie: Dz. U. z 2023
r. poz. 1093; obecnie: Dz. U. z 2024 r. poz. 622; dalej: u.SN albo ustawa o Sądzie Najwyższym) z art. 178 ust. 1, art. 183
ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 7 i art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Nie zgadzam się ze stanowiskiem większości składu orzekającego co do kierunku orzeczenia, a także nie podzielam argumentów
wyrażonych w jego uzasadnieniu, mających wykazać wystąpienie rzekomej przeszkody uniemożliwiającej wyrokowanie w sprawie.
Moim zdaniem, w niniejszej sprawie nie ziściły się przesłanki do umorzenia postępowania w całości na podstawie art. 59 ust.
1 pkt 2 u.o.t.p.TK. W moim przekonaniu, Trybunał powinien orzec, że art. 87 § 1 zdanie drugie ustawy o Sądzie Najwyższym (ewentualnie
– art. 87 § 1 zdanie drugie w związku z art. 88 ustawy o Sądzie Najwyższym) jest niezgodny z art. 178 ust. 1 w związku z art.
183 ust. 1, w związku z art. 2, w związku z art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W pozostałym zakresie postępowanie
powinno zostać umorzone na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 3 u.o.t.p.TK z uwagi na zbędność wydania wyroku.
2. Przyczyny niedopuszczalności wydania wyroku Trybunał dopatrzył się w niewłaściwie wskazanym przedmiocie kontroli.
2.1. W uzasadnieniu postanowienia, do którego zgłaszam zdanie odrębne, wskazano, że „[z]godnie z zaskarżonym art. 87 § 1 u.SN
uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego, składu połączonych izb oraz składu całej izby, z chwilą ich podjęcia, uzyskują moc
zasad prawnych. Skład 7 sędziów może postanowić o nadaniu uchwale mocy zasady prawnej. Przepis ten stanowi zatem, w jakim
składzie osobowym może być podjęta uchwała, która ma z mocy prawa, albo może mieć nadaną, moc zasady prawnej. Jednakże zarzuty
postawione temu przepisowi dotyczą skutków podjęcia uchwały w składzie 7 sędziów, której nadano moc zasady prawnej. Bez określenia
skutków prawnych wpisania uchwały do księgi zasad prawnych procedura nadania uchwale mocy zasady prawnej byłaby normatywnie
pusta. Zarzuty skierowane wobec przedmiotu kontroli dotyczą naruszenia art. 2, art. 7, art. 45 ust. 1, art. 178 ust. 1 i art.
183 ust. 1 Konstytucji przez związanie sędziów uchwałami mającymi moc zasady prawnej. Pojęcia i zakresu tego związania nie
określa jednak zaskarżony przepis. Uzasadnienie wniosku dotyczy art. 87 § 1, ale w równym stopniu także art. 88 u.SN. Zgodnie
z tym przepisem, jeżeli jakikolwiek skład Sądu Najwyższego zamierza odstąpić od zasady prawnej, przedstawia powstałe zagadnienie
prawne do rozstrzygnięcia składowi całej izby (§ 1). Odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej przez izbę, połączone izby albo
pełny skład Sądu Najwyższego, wymaga ponownego rozstrzygnięcia w drodze uchwały odpowiednio przez właściwą izbę, połączone
izby lub pełny skład Sądu Najwyższego (§ 2). Jeżeli skład jednej izby Sądu Najwyższego zamierza odstąpić od zasady prawnej
uchwalonej przez inną izbę, rozstrzygnięcie następuje w drodze uchwały obu izb. Izby mogą przedstawić zagadnienie prawne do
rozpoznania przez pełny skład Sądu Najwyższego (§ 3). Dopiero zatem art. 88 u.SN normuje skutki nadania uchwale mocy zasady
prawnej; określa na czym polega zarzucane we wniosku związanie sędziów zasadą prawną. Rolą Trybunału nie jest jednak precyzyjne
określanie prawidłowej formuły petitum wniosku, dlatego ogranicza się do stwierdzenia, że zważywszy na treść uzasadnienia wniosku, przedmiotem kontroli powinien
być nie tylko art. 87 § 1 u.SN, ale także art. 88 u.SN”. Następnie Trybunał przywołał poglądy zaczerpnięte z dotychczasowego
orzecznictwa dotyczące: warunków formalnych wniosku, zasady związania granicami wniosku, ciężaru udowodnienia niezgodności
przedmiotu kontroli z wzorcem oraz zasady falsa demonstratio non nocet. W konkluzjach Trybunał Konstytucyjny wskazał zaś, że „nie mógł zatem w niniejszej sprawie zmodyfikować przedmiotu kontroli, stosując regułę
falsa demonstratio non nocet.
Z kolei wskazany we wniosku przedmiot zaskarżenia nie miał na tyle ścisłego związku z argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu
wniosku, aby pozwolił na wydanie wyroku w sprawie. Postępowanie w niej należało zatem umorzyć (art. 67 ust. 1, art. 59 ust.
1 pkt 2 u.o.t.p.TK)” (pogrubienie własne – B.Ś.).
2.2. Nie zgadzam się z konkluzją Trybunału jakoby wydanie wyroku w niniejszej sprawie było niedopuszczalne.
O ile zgadzam się z twierdzeniem, że na gruncie rozpoznawanej sprawy istotne znaczenie – oprócz wskazanego w petitum wniosku art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN – miał również art. 88 u.SN, o tyle nie mogę zaakceptować poglądu zakładającego, iż nieobjęcie wprost zakresem zaskarżenia drugiego z tych przepisów uniemożliwiło
rozstrzygnięcie przedstawionego problemu konstytucyjnego.
Art. 87 § 1 u.SN stanowi, że „[u]chwały pełnego składu Sądu Najwyższego, składu połączonych izb oraz składu całej izby, z
chwilą ich podjęcia, uzyskują moc zasad prawnych. Skład 7 sędziów może postanowić o nadaniu uchwale mocy zasady prawnej”.
Z pierwszego zdania zacytowanego przepisu wynika, że uchwały pochodzące od konkretnych (poszerzonych) składów Sądu Najwyższego
z chwilą ich podjęcia uzyskują ipso iure moc zasad prawnych. Są to uchwały: pełnego składu Sądu Najwyższego, składu połączonych izb oraz składu izby. Natomiast objęte
zakresem zaskarżenia zdanie drugie tego przepisu przewiduje uprawnienie składu 7 sędziów SN do nadania uchwale mocy zasady
prawnej.
Należy zgodzić się z poglądem, że zasada związania uchwałą mającą moc zasady prawnej znajduje swoją normatywną podstawę w
regulacji przewidującej tryb odstępowania przez Sąd Najwyższy od uchwał będących zasadami prawnymi. W aktualnym stanie prawnym
jest to art. 88 u.SN w brzmieniu: „§ 1. Jeżeli jakikolwiek skład Sądu Najwyższego zamierza odstąpić od zasady prawnej, przedstawia
powstałe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia składowi całej izby. § 2. Odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej przez izbę,
połączone izby albo pełny skład Sądu Najwyższego, wymaga ponownego rozstrzygnięcia w drodze uchwały odpowiednio przez właściwą
izbę, połączone izby lub pełny skład Sądu Najwyższego. § 3. Jeżeli skład jednej izby Sądu Najwyższego zamierza odstąpić od
zasady prawnej uchwalonej przez inną izbę, rozstrzygnięcie następuje w drodze uchwały obu izb. Izby mogą przedstawić zagadnienie
prawne do rozpoznania przez pełny skład Sądu Najwyższego”.
Wiążący charakter uchwał mających moc zasady prawnej potwierdził Trybunał Konstytucyjny, stwierdzając w uzasadnieniu jednego
z wyroków, że „uchwały SN z reguły wiążą jedynie w sprawach, w związku z którymi zostały podjęte. Nie są zatem wiążące dla
innych składów sędziowskich SN ani innych, ale rodzajowo tożsamych spraw. Sytuacja ulega jednak zmianie w związku z uzyskaniem
przez omawiane uchwały mocy tzw. zasad prawnych. Wpisanie uchwały do księgi zasad prawnych oznacza bowiem, że wiąże ona Sąd
Najwyższy nie tylko w sprawie, w której została podjęta, ale także w innych rodzajowo jednorodnych sprawach. Składy Sądu Najwyższego
nie mogą orzekać sprzecznie z zasadą prawną, dopóki nie nastąpi zmiana stanu prawnego (wyrok SN z 8 sierpnia 2007 r., sygn.
akt II UK 23/07, OSNP nr 19-20/2008, poz. 296). Co więcej, «zasady prawne do czasu odstąpienia od nich są dla sędziów Sądu Najwyższego wiążące, w tym znaczeniu, że muszą
być one przez nich «stosowane», i w gruncie rzeczy funkcjonują jako rodzaj norm prawnych ustanawiających obowiązek określonego
sposobu rozumienia (innej) normy prawnej ustalonego w odpowiedniej uchwale Sądu Najwyższego» (W. Sanetra, Swoboda decyzji sędziowskiej z perspektywy Sądu Najwyższego, «Przegląd Sądowy», nr 11-12/2008, s. 24-25). Ponadto odstąpienie od zasady prawnej możliwe jest wyłącznie w szczególnym
trybie określonym art. 62 ustawy o Sądzie Najwyższym [obecnie: art. 88 u.SN]. Aby to nastąpiło, muszą znaleźć się ku temu
nowe, nieznane dotąd i przez to nierozważone argumenty (…)” – (wyrok z 27 października 2010 r., sygn. K 10/08, OTK ZU nr 8/A/2010,
poz. 81; pogrubienie własne – B.Ś.). Zacytowany pogląd został wyrażony na gruncie poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 23
listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052, ze zm.; dalej: ustawa o SN z 2002 r.). Zachowuje jednak aktualność,
ponieważ ówcześnie obowiązujące art. 61 § 6 zdanie drugie oraz art. 62 ustawy o SN z 2002 r. zawierały treść analogiczną względem
art. 87 § 1 zdanie drugie i art. 88 u.SN.
Ocena wskazująca, że „[s]kutkiem podjęcia przez Sąd Najwyższy uchwał mających moc zasad prawnych, rozstrzygających zagadnienia
prawne lub rozbieżności w orzecznictwie, jak wynika z art. 86-88 ustawy o SN, jest związanie przyjętą w nich wykładnią prawa
innych składów orzekających Sądu Najwyższego”, została także wyrażona w postanowieniu TK z 17 lipca 2018 r. (sygn. P 3/16,
OTK ZU A/2018, poz. 47).
Z kolei, w orzecznictwie Sądu Najwyższego podnoszono m.in., że uchwała pełnego składu izby uzyskuje ipso iure moc zasady prawnej. Składy orzekające w danej izbie są związane uchwałą innej izby Sądu Najwyższego w tym sensie, że jeżeli
zamierzają odstąpić od takiej zasady prawnej, powinny wystąpić o podjęcie uchwały przez obie izby. Składy Sądu Najwyższego
nie mogą orzekać sprzecznie z zasadą prawną dopóty, dopóki nie nastąpi zmiana stanu prawnego. Zmiana treści, okresu lub zakresu
stosowania przepisu, którego dotyczy zasada prawna, oznacza, że jest to już inny przepis (zob. wyrok SN z 23 stycznia 2007
r., sygn. akt III PK 96/06, Legalis; zob. także np. wyrok SN z 9 listopada 2012 r., sygn. akt IV CSK 151/12, Legalis oraz
postanowienie SN z 7 czerwca 2005 r., sygn. akt II KK 55/04, Legalis). Podobny pogląd dotyczący wiążącego charakteru zasad
prawnych wyrażono także w postanowieniu SN z 8 sierpnia 2006 r. (sygn. akt I PZP 2/06, Legalis). W uzasadnieniu wskazanego
orzeczenia stwierdzono jednak, że zasada związania wszystkich składów Sądu Najwyższego „obejmuje nie tylko to, co dana zasada
prawna głosi bezpośrednio, lecz także to, co z absolutną koniecznością logiczną z niej wynika. Skład sądzący SN nie może więc
oprzeć swego orzeczenia na poglądzie, którego pogodzenie z zasadą prawną byłoby logicznym niepodobieństwem”.
Po wejściu w życie obowiązującej ustawy o Sądzie Najwyższym (powielającej w art. 87 § 1 oraz art. 88 uprzednio obowiązujące
rozwiązania legislacyjne dotyczące zasad prawnych), w orzecznictwie utrzymano pogląd odnoszący się do wiążącego charakteru
uchwał mających moc zasady prawnej (zob. np. postanowienie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego
z 12 kwietnia 2021 r., sygn. akt I NZP 1/21, Lex nr 3159005).
Również w nauce prawa wskazuje się, że „[f]ormalnie rzecz biorąc, uchwały Sądu Najwyższego mające moc zasady prawnej wiążą
tylko składy Sądu Najwyższego. Nie mogą one orzekać sprzecznie z taką uchwałą, chyba że nastąpi zmiana stanu prawnego lub też Sąd Najwyższy, w specjalnej
przewidzianej do tego procedurze, odstąpi od danej zasady prawnej. Uchwały mające moc zasad prawnych wiążą wszystkie składy
Sądu Najwyższego, niezależnie od ich rangi. Oznacza to, że uchwała składu siedmiu sędziów, mająca moc zasady prawnej, wiąże
nawet pełny skład Sądu Najwyższego. Nie oznacza to, że nie można od takiej zasady odstąpić, ale trzeba to zrobić zgodnie z
procedurą przewidzianą w art. 88 ustawy o SN” (K. Szczucki, Ustawa o Sądzie Najwyższym. Komentarz, Warszawa 2018, s. 453; pogrubienie własne – B.Ś.). W piśmiennictwie wskazuje się także, że wśród uchwał Sądu Najwyższego
występują takie, które wywołują „szczególny skutek, a więc mają moc zasady prawnej. (…) Podstawową konsekwencją zasady prawnej,
jest to, że wiąże ona tylko wszystkie składy Sądu Najwyższego” (A. Nieć, B. Szyprowski, Udział Prokuratora Generalnego w posiedzeniach Sądu Najwyższego dotyczących zagadnień prawnych w sprawach cywilnych, „Prokuratura i Prawo” nr 11/2023, s. 48).
Wobec powyższego, ustawa o Sądzie Najwyższym de lege lata w żadnej jednostce redakcyjnej nie wyraża wprost zasady związania Sądu Najwyższego uchwałą mającą moc zasady prawnej. Z drugiej
jednak strony zarówno w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego, jak i w doktrynie prawa nie ulega wątpliwości,
że uchwały takie mają charakter wiążący dla Sądu Najwyższego; wskazana moc wiążąca wynika z trybu odstępowania od uchwał mających
moc zasad prawnych określonego w art. 88 u.SN. Wskazana okoliczność, według mnie, uzasadniała sposób określenia przez wnioskodawcę
zakresu zaskarżenia; Krajowa Rada Sądownictwa mogła ograniczyć swoje żądanie wyrażone w petitum wniosku do art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN. Moim zdaniem, przedstawione przez wnioskodawcę wątpliwości konstytucyjnoprawne
nie dotyczyły generalnego zanegowania podejmowania przez SN uchwał o mocy zasad prawnych ze skutkiem związania takimi uchwałami
całego SN, lecz tego, iż również uchwała wydana przez skład 7 sędziów może uzyskać moc zasady prawnej i wiązać cały skład
SN. Problemem konstytucyjnym wymagającym rozstrzygnięcia było zatem przesądzenie, czy dopuszczalne konstytucyjnie jest nadawanie
przez skład 7 sędziów uchwałom mocy zasady prawnej, ze skutkiem związania wszystkich składów Sądu Najwyższego taką uchwałą,
który to skutek nie został expressis verbis wskazany w żadnym przepisie rangi ustawowej, lecz wynika z art. 88 u.SN przewidującego sformalizowany tryb odstąpienia przez
Sąd Najwyższy od uchwały mającej moc zasady prawnej. Przy tak zidentyfikowanym problemie konstytucyjnym samo źródło zasady
związania miało charakter niejako akcesoryjny. Nie było zatem, moim zdaniem, konieczne, aby w petitum wniosku art. 88 u.SN został wprost wskazany jako przedmiot kontroli.
Trybunał mógł dokonać kontroli art. 87 § 1 zdanie drugie ustawy o Sądzie Najwyższym, postrzeganego z uwzględnieniem zasady
związania uchwałą mającą moc zasady prawnej wynikającą z art. 88 u.SN, i to nawet bez „ujawniania” drugiego z tych przepisów
w tenorze wyroku, jako przepisu związkowego względem art. 87 § 1 zdanie drugie ustawy o Sądzie Najwyższym. Moim zdaniem, przedmiotem
kontroli w niniejszej sprawie był bowiem nie tyle przepis prawa rozumiany jako jednostka redakcyjna aktu normatywnego, ile
norma (generalno-abstrakcyjna) zakładająca, że uchwała, której skład 7 sędziów SN postanowił nadać moc zasady prawnej, wiąże
wszystkie składy Sądu Najwyższego (nawet skład pełny) aż do czasu odstąpienia od niej, względnie zmiany stanu prawnego.
Trybunał mógł zatem wydać wyrok, postępując w oparciu o występujący w orzecznictwie Trybunału modus procedendi, którego odpowiednie zastosowanie na gruncie niniejszej sprawy – w moim przekonaniu – było zasadne i mogło skutecznie rozwiać
wątpliwości związane ze sposobem określenia przedmiotu kontroli. Ten sposób postępowania ujawnił się na gruncie sprawy o sygn.
P 4/98, która dotyczyła konstytucyjności przepisu określającego zasady wynagradzania w państwowej sferze budżetowej. Pytający
sąd przedstawił wówczas Trybunałowi wątpliwości konstytucyjne dotyczące art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 10 grudnia 1993 r. o kształtowaniu
środków na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej w 1994 r. (Dz. U. Nr 129, poz. 601) w zakresie odnoszącym się do prokuratorów.
Przepis ten wszedł w życie 1 stycznia 1994 r. i miał zastosowanie przy ustalaniu wynagrodzeń, m.in. prokuratorów, za okres
od 1 stycznia 1994 r. do 31 maja 1994 r. W uzasadnieniu pytania prawnego sąd rejonowy nie kwestionował samej istoty regulacji
przewidzianej w art. 5 ust. 3, ale termin jej wejścia w życie, który określał art. 11 ustawy – niewskazany w petitum pytania prawnego jako przedmiot kontroli. Zdaniem pytającego sądu, przedmiot kontroli budził wątpliwość co do zgodności z
Konstytucją z powodu nieustanowienia odpowiedniej vacatio legis, naruszenia zasady pewności prawa i zasady zaufania obywateli do państwa oraz obowiązującego w tym państwie prawa; dlatego
wzorcem kontroli uczyniono w tej sprawie art. 2 Konstytucji. W uzasadnieniu trybunalskiego orzeczenia wskazano, że „Trybunał Konstytucyjny uznał również za konieczne uściślenie zakresu przedmiotowego pytania prawnego. Sąd Rejonowy w pytaniu
prawnym powołał jedynie art. 5 ust. 3 ustawy o kształtowaniu środków na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej w 1994
r., choć w istocie, co wynika z treści uzasadnienia pytania prawnego, kwestionuje niewystarczający okres dostosowawczy, określony
w art. 11 tejże ustawy. Należy podkreślić, że Trybunał Konstytucyjny jest związany granicami wniosku, pytania prawnego lub skargi (art. 66 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym [obecnie: art. 67 u.o.t.p.TK – przyp. B.Ś.). Bada akt ustawodawczy tylko w części wskazanej przez wnioskodawcę w tym sensie, że przedmiotem badania czyni kwestionowaną
przez wnioskodawcę treść normatywną wyrażoną wprost w przepisach tego aktu lub z przepisów tych wynikającą, co do której odnosi
się zarzut niekonstytucyjności podniesiony przez wnioskodawcę. Jeżeli natomiast wnioskodawca kwestionowaną treść normatywną
wiąże z pewnym redakcyjnie wyodrębnionym fragmentem ustawy, podczas gdy do zrekonstruowania tej treści trzeba wziąć pod uwagę
także inny (nie wskazany przez wnioskodawcę) fragment tej samej ustawy, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby Trybunał Konstytucyjny
poddał kontroli wszystkie przepisy ustawy, z których wynika kwestionowana przez wnioskodawcę treść normatywna. W europejskiej
kulturze prawnej ugruntowana jest zasada
falsa demonstratio non nocet
, w myśl której decydujące znaczenie ma istota sprawy, a nie jej oznaczenie (orzeczenie z 3 grudnia 1996 r., sygn. akt K. 25/95, OTK ZU Nr 6/1996, poz. 52, s. 498). Zasada ta ma zastosowanie w niniejszej sprawie, w której przedstawione pytanie prawne zostało uzasadnione przez Sąd Rejonowy
w sposób jasny i jednoznaczny, chociaż przyporządkowano mu jednostkę redakcyjną ustawy, która samodzielnie nie w pełni odzwierciedla
istotę zagadnienia, którego dotyczy pytanie prawne. Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że ze względu na treść sformułowanego
zarzutu przedmiot kontroli konstytucyjnej obejmuje nie tylko wskazany art. 5 ust. 3 ustawy, lecz także art. 11 tejże ustawy,
który określił termin wejścia ustawy w życie. Powyższe rozumienie przedmiotu kontroli, jako szerszego od treści samego art.
5 ust. 3 ustawy, wskazanego w pytaniu prawnym, mieści się w granicach dopuszczalnej interpretacji pytania prawnego i nie stanowi
wykroczenia poza jego granice” (wyrok z 16 czerwca 1999 r., OTK ZU nr 5/1999, poz. 98; pogrubienia własne – B.Ś.). W konsekwencji Trybunał dokonał w tamtej
sprawie kontroli art. 5 ust. 3 w związku z art. 11 ustawy z 10 grudnia 1993 r. o kształtowaniu środków na wynagrodzenia w
państwowej sferze budżetowej w 1994 r. z art. 2 Konstytucji, mimo że w samym tenorze wyroku ujawniony został tylko art. 5
ust. 3 – „art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 10 grudnia 1993 r. o kształtowaniu środków na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej
w 1994 r. (Dz.U. Nr 129, poz. 601), w zakresie odnoszącym się do prokuratorów, jest zgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej”.
Moim zdaniem, wskazany pogląd i sposób procedowania należało zaaplikować w niniejszej sprawie. Chociaż w petitum wniosku Krajowa Rada Sądownictwa wskazała wyłącznie art. 87 § 1 zdanie drugie ustawy o Sądzie Najwyższym, to uwzględniając
całokształt wniosku – zwłaszcza argumentację odnoszącą się w uzasadnieniu do art. 88 u.SN i zasady związania Sądu Najwyższego
uchwałą mającą moc zasady prawnej – Trybunał był kompetentny do rekonstrukcji (uściślenia) przedmiotu kontroli przez przyjęcie,
że zakresem kontroli został objęty art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN w związku z art. 88 u.SN.
Jednocześnie Trybunał powinien rozstrzygnąć, czy w takiej sytuacji w tenorze wyroku należało wskazać wyłącznie art. 87 § 1
zdanie drugie u.SN – analogicznie jak w sprawie o sygn. P 4/98 znalazł się wyłącznie art. 5 ust. 3 – czy też przedmiot kontroli
powinien być określony jako art. 87 § 1 zdanie drugie w związku z art. 88 u.SN. Oba sposoby zredagowania przedmiotu kontroli,
moim zdaniem, byłyby dopuszczalne, w perspektywie zasady związania granicami wniosku.
W tym miejscu należy stanowczo podkreślić, że zaprezentowany sposób postępowania nie powinien być traktowany jako sanowanie
przez Trybunał wad formalnych wniosku, lecz jako pełne zidentyfikowanie przedmiotu kontroli w oparciu o ogół materiału procesowego
będącego w dyspozycji Trybunału.
Przypominam, że w orzecznictwie Trybunału wskazywano, iż „[b]adanie przez Trybunał Konstytucyjny zgodności z [K]onstytucją
aktu ustawodawczego na wniosek uprawnionego podmiotu, (…) oznacza, że Trybunał bada akt ustawodawczy tylko w części wskazanej przez wnioskodawcę w tym sensie, że przedmiotem badania czyni kwestionowaną
przez wnioskodawcę treść normatywną wyrażoną wprost w przepisach tego aktu lub z przepisów tych wynikającą, do której odnosi
się zarzut niekonstytucyjności podniesiony przez wnioskodawcę. Jeżeli natomiast wnioskodawca kwestionowaną treść normatywną
wiąże z pewnym redakcyjnie wyodrębnionym fragmentem ustawy, podczas gdy do zrekonstruowania tej treści trzeba wziąć pod uwagę
także inny (nie wskazany przez wnioskodawcę) fragment tej samej ustawy, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby Trybunał poddał
kontroli wszystkie przepisy ustawy, z których wynika kwestionowana przez wnioskodawcę treść normatywna. W europejskiej kulturze
prawnej ugruntowana jest zasada
falsa demonstratio non nocet
, w myśl której decydujące znaczenie ma istota sprawy, a nie jej oznaczenie” (orzeczenie z 3 grudnia 1996 r., sygn. K 25/95, OTK ZU nr 6/1996, poz. 52; pogrubienia własne – B.Ś.). Zasada falsa demonstratio non nocet nakazuje odczytywać zakres zaskarżenia zgodnie z intencjami podmiotu uruchamiającego postępowanie przed sądem konstytucyjnym
(zob. postanowienia z: 26 lutego 2014 r., sygn. K 52/12, OTK ZU nr 2/A/2014, poz. 25 i 7 marca 2017 r., sygn. K 40/13, OTK
ZU A/2017, poz. 12). Celem zasady falsa demonstratio non nocet jest niwelowanie nadmiernego aspektu formalnego w trakcie rozstrzygania sprawy. Zasada ta jest stosowana przez Trybunał Konstytucyjny
z urzędu z racji istotności toczących się przed nim spraw (por. np. wyroki z: 8 lipca 2002 r., sygn. SK 41/01, OTK ZU nr 4/A/2002,
poz. 51; 24 lutego 2009 r., sygn. SK 34/07, OTK ZU nr 2/A/2009, poz. 10; 27 lipca 2021 r., sygn. K 10/18, OTK ZU A/2021, poz.
64; również postanowienie z 1 lipca 2021 r., sygn. SK 17/16, OTK ZU A/2021, poz. 38). Zastosowanie zasady falsa demonstratio non nocet pozwala „na ingerencję w petitum wniosku (rekonstrukcję wzorców i przedmiotu kontroli) tylko wówczas, gdy nie zostały w nim wiernie oddane zarzuty skutecznie
sformułowane (a więc i udowodnione) w uzasadnieniu wniosku (decydujące znaczenie ma bowiem istota sprawy, a nie sposób jej
oznaczenia). Na podstawie tej zasady Trybunał Konstytucyjny nie może natomiast sanować braków formalnych, gdy zarzuty stawiane
przez wnioskodawcę są całkowicie pozbawione uzasadnienia albo niepowiązane z żadnym adekwatnym i prawidłowo interpretowanym
wzorcem kontroli (byłoby to bowiem sprzeczne z zasadą skargowości [...])” – (postanowienie TK z 4 listopada 2015 r., sygn.
K 9/14, OTK ZU nr 10/A/2015, poz. 170).
Dodatkowo warto wskazać, że możliwość ingerencji w przedmiot kontroli jest dopuszczana także w piśmiennictwie. W dyskursie
prawniczym wskazuje się m.in., że „(…) jeżeli do zrekonstruowania zaskarżonej przez inicjatora postępowania normy prawnej
konieczne jest wzięcie pod uwagę jeszcze innych przepisów prawa niż te, które zostały wskazane w petitum wniosku, TK jest uprawniony do dokonania kontroli całej normy, również przy uwzględnieniu treści przepisów niewymienionych
w petitum, jednak nie może czynić tego arbitralnie. Wola podmiotu inicjującego postępowanie, choć nie wyrażona w sposób pełny w petitum, to bardziej szczegółowo jest przedstawiana w uzasadnieniu wniosku. I to właśnie uzasadnienie wniosku, a pomocniczo stanowisko
wyrażone przez inicjatora w trakcie rozprawy przed TK, wyznaczają – razem z petitum wniosku – granice zaskarżenia w konkretnej sprawie zawisłej przez Trybunałem” (A. Kustra, Zasada związania granicami wniosku w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, „Przegląd Sejmowy” nr 3(98)/2010, s. 45).
W niniejszej sprawie – pomimo możliwości zrekonstruowania przedmiotu kontroli w oparciu o ogół materiału procesowego – Trybunał
stwierdził wystąpienie przeszkody uzasadniającej umorzenie postępowania. Nie skorzystał także z dopuszczalnych metod procesowych,
które mogłyby rozwiać ewentualne wątpliwości co do przedmiotu kontroli. Taką metodą, moim zdaniem, mogło być przeprowadzenie
rozprawy i wyjaśnienie tej kwestii w formie pytań zadawanych uczestnikom postępowania. Z tej możliwości jednak nie skorzystano,
decydując się na umorzenie postępowania na posiedzeniu niejawnym.
Na marginesie pragnę także zwrócić uwagę, że żaden z uczestników postępowania, którzy zajęli pisemne stanowiska w sprawie,
nie dostrzegli po stronie przedmiotu kontroli przeszkód uniemożliwiających wydanie wyroku w sprawie. Uczestnicy Ci reprezentowali
odmienne stanowiska co do kierunku, jaki Trybunał powinien przyjąć w wyroku – zob. pismo procesowe Prokuratora Generalnego
z 16 listopada 2023 r. co do zasady popierające wniosek KRS oraz pisma procesowe Rzecznika Praw Obywatelskich z 12 października
2023 r. oraz z 19 grudnia 2023 r. wyrażające stanowisko odmienne względem zarzutów KRS. Żaden z tych uczestników nie wnosił
jednak o umorzenie postępowania. W swoim piśmie procesowym z 15 lutego 2024 r. również Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego zajął
stanowisko merytoryczne, w którym przedstawił swój pogląd co do konstytucyjności art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN. Co więcej,
sam Sąd Najwyższy, tj. podmiot stosujący przepisy dotyczące uchwał mających moc zasad prawnych, postanowieniem z 11 maja 2023
r. wystąpił do Trybunału z następującym pytaniem prawnym: „czy art. 87 § 1 zdanie 2 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie
Najwyższym (tekst jednolity: Dz. U. z 2021 r., poz. 1904 ze zm.) jest zgodny z art. 8, art. 87 ust. 1, art. 91 ust. 1 i 2,
art. 178 ust. 1, art. 183 ust. 1 oraz art. 190 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej?”. Sąd Najwyższy zatem w identyczny
sposób jak KRS określił przedmiot kontroli oraz wskazał częściowo zbliżony katalog wzorów. Sprawa ta czeka na rozstrzygnięcie
Trybunału pod sygn. P 1/24.
Z przedstawionych względów uważam, że wydanie wyroku było dopuszczalne.
3. Należy zgodzić się z poglądem, że formuła zdania odrębnego zgłaszanego od konkretnego postanowienia umarzającego postępowanie
oraz jego uzasadnienia powinna ograniczać się do przedstawienia argumentów przeciwko wydanemu orzeczeniu. Z uwagi jednak na
szczególne okoliczności polegające na tym, że w niniejszej sprawie początkowo występowałem w charakterze sprawozdawcy składu
orzekającego (od 12 września 2023 r. do 21 marca 2024 r.), a następnie aż do zakończenia postępowania w charakterze I sprawozdawcy,
w niniejszym zdaniu odrębnym postanowiłem krótko zaprezentować także kierunek orzeczniczy, który Trybunał, w mojej ocenie,
powinien przyjąć.
Uważam, że wniosek Krajowej Rady Sądownictwa kierunkowo zasługiwał na uwzględnienie. Wobec tego ponownie podkreślam, że TK
winien orzec, iż art. 87 § 1 zdanie drugie ustawy o Sądzie Najwyższym (ewentualnie – art. 87 § 1 zdanie drugie w związku z art. 88 ustawy o
Sądzie Najwyższym) jest niezgodny z art. 178 ust. 1 w związku z art. 183 ust. 1, w związku z art. 2, w związku z art. 7 Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej. W pozostałym zakresie postępowanie powinno zostać umorzone na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 3 u.o.t.p.TK z uwagi na zbędność
wydania wyroku.
Kontrolowana norma prawna przewidująca możliwość nadania przez skład 7 sędziów SN uchwale mocy zasady prawnej ze skutkiem
związania nią całego Sądu Najwyższego, moim zdaniem, narusza wskazane wzorce kontroli, na czele z art. 178 ust. 1 Konstytucji
przewidującym, że „[s]ędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom”; z uwzględnieniem
związkowo powołanych: art. 183 ust. 1: „Sąd Najwyższy sprawuje nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w
zakresie orzekania”, art. 2: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości
społecznej”, art. 7: „[o]rgany władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”.
W efekcie regulacji art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN, postrzeganej z uwzględnieniem art. 88 u.SN, każdy skład Sądu Najwyższego
związany jest uchwałą Sądu Najwyższego, której skład 7 sędziów SN nadał moc zasady prawnej. Oznacza to, że Sąd Najwyższy zobowiązany
jest do zaakceptowania zaprezentowanej w uchwale wykładni (interpretacji) prawa. Skład orzekający nie może przeprowadzić własnej
wykładni, co w praktyce oznacza, że sędziowie tworzący składy Sądu Najwyższego podlegają nie tylko aktom prawa powszechnie
obowiązującego, lecz także wiążącej wykładni tego prawa dokonanej przez Sąd Najwyższy w uchwale mającej moc zasady prawnej.
Związanie uchwałą o mocy zasady prawnej uniemożliwia sędziom tworzącym określony skład orzekający (czyli sąd w znaczeniu procesowym)
uwzględnienie własnej interpretacji przepisu. Stanowi to, w mojej ocenie, naruszenie samodzielności orzeczniczej oraz niezawisłości
sędziowskiej sędziów Sądu Najwyższego.
Podkreślenia wymaga, że niezawisłość sędziowska w ujęciu pozytywnym oznacza podleganie sędziego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości
tylko Konstytucji i ustawom oraz własnemu wewnętrznemu przekonaniu. Wiążący charakter uchwał SN, którym nadano moc zasad prawnych,
narusza zreferowany w zdaniu poprzedzającym standard niezawisłości sędziowskiej. Podzielam w całej rozciągłości stanowisko
zajęte w wyroku Trybunału z 24 października 2007 r. (sygn. SK 7/06, OTK ZU nr 9/A/2007, poz. 108), w którym trafnie wskazano,
że „zasada niezawisłości sędziowskiej ma tak istotne znaczenie, że nie można jej ograniczać tylko do strony formalno-dogmatycznej,
ale ważną rolę odgrywa tutaj konieczność zapewnienia przekonania o jej przestrzeganiu. Dlatego z ostrożnością należy podchodzić
do wszelkich regulacji, które modyfikują standardy niezawisłości, i zwracać uwagę, czy nie prowadzą one do zmian w społecznej
ocenie sądu jako instytucji faktycznie niezawisłej”. W mojej ocenie, norma dekodowana z art. 87 § 1 zdanie drugie w związku
z art. 88 u.SN na pewno nie przyczynia się do wzrostu stopnia przekonania o pełnej niezawisłości sędziów SN, a nawet rodzi
realne niebezpieczeństwo jego obniżenia.
Regulacja objęta wnioskiem KRS, w moim przekonaniu, nie znajduje również swojego konstytucyjnego uzasadnienia w świetle art.
183 ust. 1 Konstytucji. Przepis ten ogranicza bowiem zakres sprawowanego przez SN nadzoru judykacyjnego wyłącznie do działalności
sądów powszechnych i wojskowych. O ile zatem art. 183 ust. 1 Konstytucji bywa niekiedy traktowany jako wyjątek od wyrażonej
w art. 178 ust. 1 Konstytucji zasady, że sędzia podlega tylko Konstytucji i ustawie (por. P. Wiliński, P. Karlik, uwaga III.
3 do art. 183 Konstytucji, [w:] Konstytucja RP. Tom II. Komentarz do art. 87–243, red. M. Safjan, L. Bosek, Warszawa 2016 i powołana tam literatura), o tyle nie może on z pewnością pełnić takiej funkcji
w stosunku do sędziów orzekających w Sądzie Najwyższym.
Demokratyczne państwo prawne urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji), którego ustrój zgodnie
z art. 10 ust. 1 Konstytucji opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej,
gwarantuje na poziomie Konstytucji niezawisłość sędziów w sprawowaniu urzędu, a także określa, jakim aktom normatywnym sędziowie
mogą podlegać.
Dokonując oceny zgodności zaskarżonej regulacji z art. 2 Konstytucji postrzeganym jako wzorzec związkowy względem art. 178
ust. 1 Konstytucji, moim zdaniem, należało stwierdzić, że w demokratycznym państwie prawnym nie jest dopuszczalne ustanowienie
podległości sędziów Sądu Najwyższego uchwałom mającym moc zasady prawnej. Konstytucja określa, jakim aktom sędziowie mogą
podlegać. Ewentualne rozszerzenie katalogu tych aktów wymaga zmiany Konstytucji. Tym samym nie sposób zgodzić się z twierdzeniem,
że w perspektywie standardu kreowanego przez art. 2 Konstytucji dopuszczalne jest, aby wbrew wyraźnej regulacji konstytucyjnej,
wprowadzać na poziomie ustawodawstwa rozwiązania legislacyjne umożliwiające ustanowienie – jak określił wnioskodawca – dodatkowych
wzorców postępowania dla sędziów w postaci zasad prawnych (zob. wniosek, s. 9).
Zaskarżona regulacja prowadzi – moim zdaniem – do ustanowienia podległości sędziów Sądu Najwyższego nieznanym Konstytucji
aktom o charakterze quasi-prawotwórczym, które: po pierwsze, nie należą do katalogu źródeł powszechnie obowiązującego prawa; po drugie, są efektem
działalności organu władzy sądowniczej, który nie posiada konstytucyjnej legitymacji do stanowienia prawa, w tym do normatywnego
określania wzorców postępowania sędziów. W efekcie, wynikająca z wprowadzonych przez ustawodawcę regulacji ustawowych zasada
związania wszystkich składów Sądu Najwyższego zasadą prawną doprowadziła do wykreowania stanu, w którym uchwała Sądu Najwyższego
– wbrew swojej funkcji polegającej na wyjaśnianiu wątpliwości interpretacyjnych – może kreować normę postępowania określającą,
w jaki sposób wszystkie składy Sądu Najwyższego powinny rozstrzygać określony rodzaj spraw. Zaskarżony przepis prowadzi, w
moim przekonaniu, do faktycznego związania sędziów tego sądu własnymi uchwałami, czyniąc je obok Konstytucji i ustaw nowym
wzorcem postępowania.
Nadto działalność Sądu Najwyższego oparta na art. 87 § 1 zdanie drugie w związku z art. 88 u.SN rodzi niebezpieczeństwo przeprowadzania
(pod pozorem działalności uchwałodawczej) kontroli konstytucyjności prawa, zastrzeżonej przez ustrojodawcę Trybunałowi Konstytucyjnemu.
Wskazane niebezpieczeństwo zaktualizowało się już w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
z 26 kwietnia 2023 r., sygn. akt III PZP 6/22, w której Sąd Najwyższy stwierdził, że Trybunał Konstytucyjny rzekomo utracił
możliwość wykonywania swoich konstytucyjnych kompetencji, a następnie dokonał samodzielnej kontroli konstytucyjności przepisu
ustawowego, ze skutkiem wiążącym wszystkie składy Sądu Najwyższego. Tym samym zaskarżony przedmiot kontroli umożliwia Sądowi
Najwyższemu wkraczanie w konstytucyjne kompetencje innego organu władzy publicznej również należącego do władzy sądowniczej,
co prowadzi do naruszenia zasady państwa prawnego.
W tym miejscu warto także wskazać na inny niechlubny przykład działalności uchwałodawczej Sądu Najwyższego podejmowanej w
składzie 7 sędziów. W uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 24 września 2025 r.,
sygn. akt III PZP 1/25, Sąd Najwyższy pod pozorem interpretacji prawa uznał za niebyłe orzeczenia wydane przez Sąd Najwyższy
Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych; uchwale tej nadano moc zasady prawnej. Co istotne, w dniu zakończenia niniejszego
postępowania, tj. 3 grudnia 2025 r., Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych uchwałą o sygn. akt I NZP 7/25 odstąpił od zasady prawnej sformułowanej w uchwale 7 sędziów
Sądu Najwyższego z 24 września 2025 r., sygn. akt III PZP 1/25, jednakże wymagało to orzekania w składzie dwóch połączonych
izb.
Moim zdaniem, możliwość wydawania uchwał mających moc zasady prawnej, funkcjonujących w obrocie prawnym jako akty quasi-prawotwórcze, prowadzi do zatarcia naturalnych różnic występujących pomiędzy praktyką stosowania prawa stanowiącą domenę
organów władzy sądowniczej i praktyką tworzenia prawa stanowiącą domenę organów władzy ustawodawczej/prawodawczej. Moim zdaniem,
w perspektywie standardu kreowanego przez art. 2 Konstytucji pożądane jest, aby działalność wymiaru sprawiedliwości polegała
na stosowaniu prawa uchwalonego przez konstytucyjnie upoważniony organ władzy publicznej, a nie na quasi-prawotwórczej działalności uchwałodawczej skutkującej związaniem całego składu Sądu Najwyższego poglądem prawnym nielicznej
grupy sędziów.
W odniesieniu do art. 7 Konstytucji należy stwierdzić, że możliwość nadania przez skład 7 sędziów SN uchwale mocy zasady prawnej
ma wyraźną podstawę kompetencyjną wyrażoną w art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN. Kompetencja ta została jasno i precyzyjnie określona
w przepisie prawa. Tym samym nadanie przez skład 7 sędziów uchwale mocy zasady prawnej należy ocenić jako spełniające wymóg
„działania na podstawie prawa”. Jednocześnie art. 7 Konstytucji zobowiązuje organy władzy publicznej do działania również
w granicach prawa. Zastosowana koniunkcja wskazuje jednoznacznie, że oba elementy zasady legalizmu muszą występować łącznie
(na podstawie i w granicach prawa). W tym kontekście należało przypomnieć, że „działanie w granicach prawa” oznacza konstytucyjny
obowiązek przestrzegania nie tylko norm wyznaczających zadania i kompetencje organu władzy publicznej, lecz także zakaz naruszania
innych obowiązujących norm prawnych – zwłaszcza o randze konstytucyjnej. Moim zdaniem, nadanie przez skład 7 sędziów SN uchwale
Sądu Najwyższego mocy zasady prawnej, a tym samym związanie wszystkich jego składów poglądem prawnym w niej wyrażonym – choć
dokonane na podstawie kompetencji ustawowej – jest działaniem poza granicami prawa, ponieważ prowadzi do naruszenia art. 178
ust. 1 Konstytucji, przez wprowadzenie podległości sędziów Sądu Najwyższego uchwale, która w świetle regulacji konstytucyjnej
nie może stanowić dla nich wzorca postępowania.
Skutek związania Sądu Najwyższego (zatem de facto sędziów tego sądu) uchwałą o mocy zasady prawnej występuje, mimo że Konstytucja określa, jakim aktom normatywnym sędzia w
sprawowaniu swojego urzędu może podlegać. W świetle regulacji konstytucyjnej, uchwały o mocy zasady prawnej nie należą do
grupy aktów, którym sędzia może podlegać. Uchwały te nie są źródłem powszechnie obowiązującego prawa w Rzeczypospolitej Polskiej.
Jednakże, z uwagi na zasadę związania wynikającą z przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, prowadzą do wytworzenia dodatkowego
wzorca postępowania dla sędziów, ograniczając im możliwość przeprowadzenia własnej wykładni stosowanego prawa. Owo wytworzenie
wzorca postępowania w postaci zasady prawnej następuje, moim zdaniem, z naruszeniem zasady legalizmu, co czyni przedmiot kontroli
niezgodnym z art. 7 Konstytucji.
Podsumowując wątek oceny zgodności przedmiotu kontroli z wzorcami, uważam, że związanie de iure Sądu Najwyższego, a de facto sędziów w nim orzekających, uchwałami składu 7 sędziów Sądu Najwyższego mającymi moc zasady prawnej stanowi niekonstytucyjną
ingerencję w zasadę niezawisłości sędziowskiej, statuowaną w art. 178 ust. 1 Konstytucji. Związanie to wykracza także poza
– dekodowane z art. 183 ust. 1 Konstytucji – dopuszczalne ramy nadzoru judykacyjnego sprawowanego przez Sąd Najwyższy. Pozostaje
ono również w sprzeczności z konstytucyjnymi zasadami demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji) oraz legalizmu
(art. 7 Konstytucji). Nadto rozwiązanie to prowadzi do absurdalnych skutków polegających na związaniu całego Sądu Najwyższego
poglądem prawnym nielicznej grupy sędziów; uwzględniając okoliczność, że uchwały te zapadają większością głosów, wystarczające
jest, aby znalazły akceptację zaledwie czterech sędziów orzekających w składzie siedmioosobowym. Składy szersze, aby „uwolnić
się” od takowych uchwał, muszą przeprowadzić sformalizowaną procedurę.
Moim zdaniem, dopuszczalne jest, aby uchwały składu 7 sędziów SN były dobrowolnie uwzględniane przez inne składy Sądu Najwyższego
w toku orzekania, z uwagi m.in. na trafność przedstawionego poglądu interpretacyjnego oraz wysoką merytoryczną wartość wywodów
opatrzonych odpowiednimi dedukcyjnymi argumentami judykacyjnymi. Uchwały te powinny być postrzegane jako wskazówki interpretacyjne
o niewiążącym charakterze, które mogą (lecz nie muszą) być wykorzystywane przez Sąd Najwyższy orzekający w podobnych sprawach.
Ostatecznie to skład orzekający powinien podejmować decyzję, czy w konkretnej sprawie należy podzielić wykładnię zaprezentowaną
w uchwale składu 7 sędziów SN, czy też konieczne jest przeprowadzenie przez ten sąd samodzielnej wykładni.
4. Podsumowując, nie zgadzam się z decyzją większości składu orzekającego o umorzeniu postępowania z racji rzekomego zaistnienia
przeszkody skutkującej niedopuszczalnością wydania wyroku w sprawie. Moim zdaniem, Trybunał pobieżnie podszedł do przedłożonego mu zagadnienia prawnego i pod nieprzekonującym pretekstem formalnym uchylił się od zajęcia merytorycznego stanowiska w sprawie i rozstrzygnięcia ważnego problemu konstytucyjnego dostrzeganego
przez liczne organy państwowe, do których należy również sam Sąd Najwyższy, tj. adresat zaskarżonej regulacji – zob. sprawa
o sygn. P 1/24. W mojej ocenie, wydanie wyroku w sprawie było dopuszczalne proceduralnie, a także w pełni uzasadnione z uwagi na szczególne
znaczenie praktyczne dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
Wobec powyższego złożenie niniejszego zdania odrębnego uznałem za konieczne.