W skardze konstytucyjnej Jacka M. zakwestionowano zgodność art. 33a ustawy z 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe z art. 41 Konstytucji RP. Jako ostateczne orzeczenie, naruszające konstytucyjne
prawa skarżącego, wskazano postanowienie Sądu Rejonowego w Ł. z 20 października 1999 r. (sygn. akt VII Ko 93/99), doręczone skarżącemu 30 listopada 1999 r. Postanowieniem tym Sąd Rejonowy utrzymał w mocy postanowienie Prokuratury Rejonowej
z 31 marca 1999 r. (sygn. akt 1Ds 89/99), umarzające dochodzenie w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności i naruszenia nietykalności osobistej skarżącego.
Skarżący złożył zawiadomienie o dokonaniu na jego szkodę przez kontrolerów firmy “K” w Ł. przestępstwa pozbawienia wolności
poprzez zatrzymanie w wagonie tramwajowym oraz przytrzymywanie i szarpanie za ramiona. Postępowanie w tej sprawie zostało
umorzone postanowieniem Prokuratury Rejonowej z 31 marca 1999 r. z uwagi na to, że czyn nie został popełniony. Skarżący złożył
zażalenie na to postanowienie, jednakże Sąd Rejonowy, opisanym wyżej postanowieniem z 20 października 1999 r., rozstrzygnięcie
prokuratora utrzymał w mocy. W uzasadnieniu postanowienia Prokuratury, jak i postanowienia Sądu Rejonowego stwierdzono, że
zebrany w sprawie materiał nie dostarczył dowodów na potwierdzenie okoliczności wskazywanych przez skarżącego. Jednocześnie
w postanowieniach tych podkreślono, że podstawę prawną dla działań podjętych przez kontrolerów wobec skarżącego stanowił przepis
art. 33a prawa przewozowego.
Istoty niekonstytucyjności kwestionowanego przepisu upatruje skarżący w tym, iż art. 33a prawa przewozowego, przyznając przewoźnikowi prawo do przeprowadzania kontroli przewożonych osób i bagażu nie określa jednocześnie
zasad i trybu naruszenia gwarantowanych w art. 41 konstytucji praw jednostki, które to naruszenie jest – zdaniem skarżącego
– nieuniknione w trakcie przeprowadzania kontroli. W ocenie skarżącego przyjęcie interpretacji, iż przepis ten nie pozwala
na posługiwanie się przymusem fizycznym przez kontrolerów prowadziłoby do bezskuteczności każdej kontroli, co tym samym sugeruje
brak racjonalności prawodawcy. Zdaniem skarżącego, na rzecz tezy, iż kwestionowany przepis zakłada i dopuszcza stosowanie
(w sposób niezgodny z konstytucją) przymusu fizycznego w trakcie prowadzonej kontroli, przemawia stanowisko zajęte przez prokuraturę
i sąd rejonowy we wskazanych postanowieniach.
Trybunał Konstytucyjny zważył co następuje:
Skardze konstytucyjnej nie może być nadany dalszy bieg, nie spełnia ona bowiem konstytucyjnie i ustawowo określonych przesłanek
warunkujących korzystanie z tego środka ochrony praw i wolności.
Zgodnie z art. 79 ust. 1 konstytucji, każdy czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, ma prawo wnieść skargę
do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd
lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o jego wolnościach lub prawach albo o jego obowiązkach określonych w
konstytucji. Chociaż więc wstępną przesłanką warunkującą dopuszczalność wystąpienia ze skargą konstytucyjną jest wykazanie,
iż zaskarżony przepis stanowił podstawę prawną ostatecznego orzeczenia naruszającego konstytucyjne prawa lub wolności skarżącego,
to jednak podstawowym celem skargi konstytucyjnej jest uruchomienie przed Trybunałem Konstytucyjnym kontroli zgodności z konstytucją
zakwestionowanego w skardze przepisu. Tym samym wykazanie, iż wskutek dokonanego aktu zastosowania kwestionowanego przepisu
doszło do naruszenia podmiotowych praw skarżącego nie jest jeszcze wystarczające dla uznania dopuszczalności występowania
w danej sprawie ze skargą konstytucyjną. Konieczne jest bowiem każdorazowo wskazanie przez skarżącego sposobu, w jaki zakwestionowany
w skardze przepis (stanowiący podstawę ostatecznego orzeczenia) narusza przysługujące skarżącemu konstytucyjne prawa bądź
wolności (art. 47 ust. 1 pkt 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym).
Istota zarzutu sformułowanego przez skarżącego opiera się na założeniu, iż w normatywnej treści art. 33a prawa przewozowego mieści się kompetencja podmiotów w nim wymienionych (przewoźnika lub osoby przez niego upoważnionej) do
zatrzymania podróżnego w trakcie przeprowadzanych czynności kontrolnych. Przyjmując taki kierunek interpretacji kwestionowanego
przepisu, skarżący zarzuca jego niezgodność z art. 41 konstytucji, w świetle którego pozbawienie lub ograniczenie wolności
wymaga ustawowego określenia zasad i trybu takiego działania.
W ocenie Trybunału Konstytucyjnego powyższa interpretacja nie jest uzasadniona. Zauważyć należy przede wszystkim, iż opiera
się ona na rozszerzającej interpretacji sformułowań użytych przez ustawodawcę w kwestionowanym przepisie. Zdaniem Trybunału
Konstytucyjnego brak jest w nim jednak jakichkolwiek podstaw dla przyjmowania takiej – szerszej wobec rezultatów wykładni
językowej – interpretacji art. 33a prawa przewozowego. Podkreślić należy, iż w razie wątpliwości odnośnie interpretacji sformułowań zawartych w ustawie, jedną
z reguł kierujących postępowaniem organu stosującego winien być postulat przyjmowania takiego ich rozumienia, które zgodne
będzie z unormowaniami konstytucyjnymi (dyrektywa wykładni ustaw w zgodzie z konstytucją).
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego analiza treści zakwestionowanego przepisu, jak i argumentów przedstawionych przez skarżącego
nie uzasadnia jednakże stanowiska, iż możliwe są różne sposoby jego interpretowania, z których funkcjonalnie i systemowo uzasadniony
byłby tylko ten prowadzący do stwierdzenia jego niezgodności z art. 41 konstytucji. Treść art. 33a prawa przewozowego w sposób jednoznaczny i konkretny wskazuje do podjęcia jakich działań faktycznych, składających się na
czynności kontrolne, upoważnione są osoby, będące adresatami tych unormowań. Zgodnie z art. 33a ust. 4 prawa przewozowego składają się na nie: żądanie okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego;
zwrócenie się do funkcjonariusza Policji i innych organów porządkowych, które mają, zgodnie z przepisami prawa, uprawnienia
do ustalania tożsamości osób, o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia tożsamości podróżnego; zatrzymanie dokumentu
za pokwitowaniem i przesłanie go do wystawcy. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego treść powyższych uprawnień nie uzasadnia
przyjęcia, iż w którymkolwiek z nich mieści się kompetencja do zatrzymania podróżnego.
Podkreślić należy raz jeszcze, iż przedmiotem kontroli Trybunału Konstytucyjnego prowadzonej wskutek złożonej skargi konstytucyjnej
nie jest prawidłowość podjętych przez organy stosujące prawo konkretnych rozstrzygnięć. Ich analiza brana jest pod uwagę jedynie
jako przesłanka dopuszczalności złożenia skargi konstytucyjnej przez podmiot, w sprawie którego zastosowano zakwestionowany
przepis. Tak określony przedmiot kontroli Trybunału Konstytucyjnego stanowi konsekwencję przyjętej przez ustrojodawcę konstrukcji
skargi konstytucyjnej, zgodnie z którą skarga – obok funkcji środka ochrony praw jednostki – służyć ma przede wszystkim uruchomieniu
kontroli generalno-abstrakcyjnych norm prawnych z punktu widzenia ich zgodności z konstytucją. Problem zgodności ustawy czy
innego aktu normatywnego z przepisami konstytucyjnymi statuującymi podmiotowe prawa bądź wolności musi więc pozostać podstawowym
celem aktywności Trybunału zainicjowanej wniesioną skargą konstytucyjną. W sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny nie stwierdza
zaistnienia naruszenia przepisów konstytucyjnych przez zakwestionowaną w skardze regulację (w szczególności wskutek niezasadności
sformułowanego w skardze zarzutu), konieczne jest uznanie, iż nie zostały spełnione prawnie określone warunki dopuszczalności
występowania ze skargą konstytucyjną. Przedmiotem postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym nie może być bowiem wyłącznie
kwestia prawidłowości zastosowania zaskarżonego przepisu przez prokuraturę czy sąd.
Biorąc powyższe pod uwagę, działając na podstawie art. 49 w związku z art. 36 ust. 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U.
Nr 102, poz. 643), orzeka się jak w sentencji.