W skardze konstytucyjnej Małgorzaty Jędrzejewskiej-Kołtun skierowanej do Trybunału Konstytucyjnego 31 marca 2008 r. zarzucono
niezgodność art. 386 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.)
z art. 78 w zw. z art. 176 ust. 1 Konstytucji. Skarżąca wskazuje, że zaskarżony przepis w sprawach, w których wartość przedmiotu
sporu nie przekracza 50 000 zł umożliwia sądowi odwoławczemu zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy.
Tym samym, ze względu na to, że w sprawach takich nie przysługuje skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego, dochodzi – zdaniem
skarżącej – do naruszenia konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postępowania.
Skarga została złożona w oparciu o następujący stan faktyczny. Skarżąca wystąpiła o zasądzenie od Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń
S.A. w Warszawie kwoty 43 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami z tytułu kradzieży jej samochodu oraz o zasądzenie kosztów procesu.
Wyrokiem z 31 stycznia 2007 r. (sygn. akt I C 1389/06) Sąd Rejonowy w Gliwicach zasądził na rzecz skarżącej kwotę 43 000 zł
z ustawowymi odsetkami oraz oddalił powództwo w pozostałej części. Wyrok ten został następnie zmieniony przez sąd odwoławczy
– Sąd Okręgowy w Gliwicach, III Wydział Cywilny Odwoławczy, który wyrokiem z 27 czerwca 2007 r. (sygn. akt III Ca 527/07)
oddalił powództwo.
Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
Skarga konstytucyjna jest szczególnym, a zarazem subsydiarnym środkiem ochrony konstytucyjnych wolności i praw, przysługującym
na zasadach określonych w Konstytucji oraz w ustawie z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102,
poz. 643, ze zm.; dalej: ustawa o TK). Jedną z ustawowych przesłanek dopuszczalności skargi jest złożenie jej w ustawowym
– trzymiesięcznym terminie liczonym od dnia doręczenia skarżącemu ostatecznego, w ramach przysługującej drogi prawnej, orzeczenia
organu władzy publicznej lub sądu. Wymóg doręczenia skarżącemu uważa się za spełniony także w przypadku doręczenia orzeczenia
ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi. W sprawie będącej przedmiotem skargi orzeczeniem takim był wyrok Sądu Okręgowego w
Gliwicach z 27 czerwca 2007 r., który – zgodnie z wyraźnym oświadczeniem pełnomocnika skarżącej – został mu doręczony 10 stycznia
2008 r.
Trybunał Konstytucyjny, dokonując wstępnego rozpoznania skargi, za niezbędne uznał precyzyjne określenie daty doręczenia wyroku
przedmiotowego sądu wraz z uzasadnieniem. Z informacji uzyskanych z Sądu Rejonowego w Gliwicach, który dysponuje aktami przekazanymi
mu po zakończeniu postępowania odwoławczego w sądzie II instancji, ponad wszelką wątpliwość wynika, że pełnomocnik skarżącej
– reprezentujący ją także na sądowym etapie postępowania – otrzymał wyrok wraz z uzasadnieniem 16 lipca 2007 r. (odbiór dokumentu
potwierdziła własnoręcznym podpisem pracownica kancelarii pełnomocnika). Tym samym materialnoprawny termin do wniesienia skargi
upłynął 16 października 2007 r., a wystąpienie ze skargą 31 marca 2008 r. nie ma znaczenia prawnego.
Niezależnie od powyższego Trybunał Konstytucyjny za wyjątkowo naganną uznaje sytuację, w której pełnomocnik skarżącej niezgodnie
ze stanem rzeczywistym informuje Trybunał Konstytucyjny o momencie początkowym biegu terminu do wniesienia skargi konstytucyjnej,
czyniąc to jedynie dla zachowania pozoru dochowania temu terminowi. Takie działanie uchybia nie tylko powadze Trybunału Konstytucyjnego,
ale też etyce zawodu zaufania publicznego adwokata.
Mając na względzie powyższe okoliczności, Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że skardze konstytucyjnej nie może być nadany
dalszy bieg.