W skardze konstytucyjnej Tomasza B. zarzucono, iż art. 23 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny jest niezgodny z art.
31 ust. 1 i 2 zd. 2 oraz art. 32 ust. 1 w związku z art. 42 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Skarżący wskazał, iż za ostateczne orzeczenie o przysługujących mu prawach i wolnościach konstytucyjnych traktuje wyrok Sądu
Apelacyjnego we Wrocławiu z 30 czerwca 2000 r. (sygn. akt I Aca 555/00), którym oddalono powództwo skarżącego o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie. Zdaniem skarżącego sąd uznał, iż na
gruncie art. 23 kodeksu cywilnego w zakresie pojęcia wolności nie mieści się “wolność wyboru osoby obrońcy w postępowaniu
dyscyplinarnym”. Skarżący podniósł, iż tak rozumiany przepis art. 23 kodeksu cywilnego nie zapewnia ochrony wolności w stopniu,
jaki wymaga tego art. 31 ust. 1 Konstytucji. Przyjmuje bowiem węższy zakres znaczeniowy tego pojęcia niż ten, który wynika
z normy konstytucyjnej, w szczególności z art. 31 ust. 2 zd. 2 Konstytucji.
Trybunał Konstytucyjny postanowieniem z 4 lipca 2001 r. odmówił nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej stwierdzając,
iż nie doszło do naruszenia praw konstytucyjnych skarżącego w sposób określony w skardze konstytucyjnej. W szczególności z
treści orzeczenia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 30 czerwca 2000 r. nie wynika, iżby ten sąd odmówił uznania wolności wyboru
obrońcy za dobro osobiste. Nadto Trybunał Konstytucyjny wskazał, iż z treści zakwestionowanego art. 23 kodeksu cywilnego w
żadnym wypadku nie można wyprowadzić wniosku, jakoby wolność wyboru obrońcy nie stanowiła dobra osobistego.
Na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego skarżący wniósł zażalenie, w którym podniósł, iż określoną w art. 79 ust. 1 Konstytucji
przesłankę naruszenia konstytucyjnych praw lub wolności skarżącego należy traktować w kategoriach subiektywnych a nie obiektywnych,
przy czym źródłem tego naruszenia ma być akt normatywny a nie indywidualne rozstrzygnięcie organu władzy publicznej wydane
na podstawie tego aktu. Zdaniem skarżącego tylko tak określone przesłanki merytorycznego rozpoznania skargi konstytucyjnej
podlegają badaniu w trakcie rozpoznania wstępnego.
Skarżący zarzucił ponadto, iż Trybunał Konstytucyjny błędnie zinterpretował stanowisko Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu zawarte
w uzasadnieniu wyroku z 30 czerwca 2000 r., w szczególności zaś sposób wykładni zakwestionowanego art. 23 kodeksu cywilnego.
Zdaniem skarżącego z kontekstu wypowiedzi sądu wynika, iż wykluczył on spod zakresu ochrony dóbr osobistych wolność wyboru
obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym.
Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
Art. 79 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej określa warunki merytorycznego rozpoznania skargi konstytucyjnej, zaś
spełnienie tych warunków ustalane jest w trakcie rozpoznania wstępnego skargi konstytucyjnej, prowadzonego na podstawie art.
49 w związku z art. 36 ustawy z 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym. Konstytucja stanowi, iż podstawą wystąpienia
ze skargą konstytucyjną jest naruszenie praw lub wolności konstytucyjnych skarżącego, wynikające z ostatecznego orzeczenia
o tych prawach lub wolnościach wydanego przez sąd lub organ administracji publicznej.
Trybunał Konstytucyjny stwierdził, iż jako naruszone prawo konstytucyjne skarżący wskazał prawo do ochrony wolności, upatrując
naruszenia tego prawa w odmowie ochrony, na podstawie art. 23 kodeksu cywilnego, wolności wyboru obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym.
Jednocześnie za podstawę kontroli zakwestionowanych w skardze konstytucyjnej regulacji prawnych skarżący przyjął art. 31
ust. 1 i 2 zd. 2 oraz art. 32 ust. 1 w związku z art. 42 ust. 2 Konstytucji. Z uzasadnienia skargi konstytucyjnej wynika,
iż istotą zarzutu skarżącego jest brak odpowiedniej ochrony prawnej dla wolności jednostki w zakresie odnoszącym się do prawa
do obrony. W tej sytuacji Trybunał Konstytucyjny nie uznał za celowe badania, czy zarzut niezgodności art. 31 ust. 1 i 2 Konstytucji
RP samodzielnie może stanowić przedmiot skargi konstytucyjnej, skoro jego treść sprowadza się w istocie do naruszenia praw
skarżącego określonych w art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, o czym zresztą wspomina sam skarżący.
Zarzut niezgodności art. 23 kodeksu cywilnego z art. 31 Konstytucji w aspekcie prawa do obrony określonego w art. 42 ust.
2 Konstytucji ma wszakże oczywiście bezzasadny charakter. Zakwestionowany art. 23 kodeksu cywilnego pozostaje bowiem bez związku
z wzorcami konstytucyjnymi wskazanymi w skardze konstytucyjnej. Przedmiotem ochrony tej regulacji są bowiem tzw. prawa osobistości,
a więc dobra i wartości ściśle związane z osobą, chroniące osobowość człowieka, sferę jego świata psychicznego (uczucia i
emocje) oraz integralność psychiczną i fizyczną. W obrębie zastosowania art. 23 kodeksu cywilnego nie mieści się natomiast
każda prawnie przyznana kompetencja podmiotu prawa do dokonywania określonych dyspozycji prawnych w zakresie prawa materialnego
i procesowego, w szczególności zaś możliwości ustanawiania pełnomocnika procesowego. Inne ujęcie zacierałoby całkowicie utrwaloną
w prawie, w doktrynie i w orzecznictwie różnicę pomiędzy dobrami osobistymi a innymi prawami podmiotowymi jednostki, które
chronione są przez odpowiednie zespoły regulacji normatywnych w różnych działach prawa cywilnego i innych gałęziach prawa,
w tym w szczególności w prawie procesowym.
Wolność jednostki jest chroniona w systemie prawa przez szereg regulacji szczegółowych ustanowionych dla danej sfery życia.
Art. 23 kodeksu cywilnego jest tylko jedną z nich i z przepisu tego nie można wyprowadzać a contrario wniosku, iż poza zakresem
jego zastosowania wolność jednostki nie podlega ochronie prawnej. Jak już wspomniano wolność wyboru obrońcy w postępowaniu
dyscyplinarnym stanowi jedynie aspekt szerszego prawa do obrony. Niewątpliwie z art. 42 ust. 2 Konstytucji RP można wyprowadzić
obowiązek ustawodawcy wprowadzenia do systemu prawnego odpowiednich instrumentów gwarantujących przestrzeganie i realizację
tego prawa. Nie oznacza to wszakże, iż odmowa udzielenia skarżącemu przez sąd ochrony przewidzianej dla dóbr osobistych stanowi
jednocześnie naruszenie owych konstytucyjnych gwarancji. Ustawodawca kształtuje bowiem regulacje gwarancyjne stosownie do
charakteru praw i wolności podlegających ochronie.
Jeżeli chodzi o prawo do obrony, to z uwagi na jego związek z toczącym się postępowaniem przed organem władzy publicznej,
właściwe środki ochronne jego przestrzegania zostały ujęte w regulacjach o charakterze proceduralnym – w szczególności zaś
zarzut naruszenia tego prawa może być podstawą złożenia środka odwoławczego oraz uchylenia orzeczenia wydanego w postępowaniu,
w którym naruszono swobodę wyboru obrońcy.
Tymczasem, skoro skarżący wybrał środek ochrony nieadekwatny z punktu widzenia naruszonych jego zdaniem praw, w szczególności
chcąc skorzystać z ochrony przewidzianej dla dóbr osobistych, to oczywiście bezzasadnym jest zarzut, iż regulacja prawna określająca
przesłanki stosowania tego środka (art. 23 kc) pozostaje w sprzeczności z konstytucyjnymi gwarancjami, wynikającymi z treści
art. 31 ust. 1 i 2 w związku z art. 42 ust. 2 Konstytucji. W oczywisty sposób także orzeczenie sądowe wydane na podstawie
takiej regulacji a odmawiające żądanej przez skarżącego ochrony, nie stanowi naruszenia prawa do obrony w aspekcie swobody
wyboru obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym. Odmowa uznania, że doszło w sprawie do naruszenia dóbr osobistych odnosi się
zatem jedynie do sfery stosowania przepisów o ochronie dóbr osobistych, a więc nie może być traktowana jako przejaw naruszenia
wskazanego prawa skarżącego do swobodnego wyboru obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym.
W skardze konstytucyjnej podniesiono także zarzut naruszenia konstytucyjnego prawa do obrony w kontekście zasady równości.
Powołując się na naruszenie zasady równości skarżący nie wskazuje w ogóle, na czym miałoby polegać owo naruszenie, w szczególności
zaś nie precyzuje kryteriów nieuzasadnionego zróżnicowania sytuacji prawnej skarżącego, które jego zdaniem miałyby swoje źródło
w treści art. 23 kodeksu cywilnego.
Z punktu widzenia dopuszczalności skargi nie jest istotne, czy z treści wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu wynika wprost,
że przesłanką rozstrzygnięcia był fakt, iż wolność wyboru obrońcy nie jest dobrem osobistym, czy też fakt, że w danej sprawie
nie naruszono wolności wyboru obrońcy, czy też jedno i drugie. Niezależnie od powyższej okoliczności Trybunał Konstytucyjny
uznał, iż nie zostały spełnione przesłanki warunkujące dopuszczalność merytorycznego rozpoznania skargi konstytucyjnej. W
sprawie zachodzi bowiem oczywisty brak związku pomiędzy żądaniem skarżącego a treścią kwestionowanego przepisu, który został
zakwalifikowany jako podstawa rozstrzygnięcia. Trzeba podkreślić, że orzeczenie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu nie ma w żadnej
mierze znaczenia rozstrzygającego dla oceny, czy prawo polskie zawiera lub też nie zawiera skuteczne środki prawne chroniące
wskazane przez skarżącego prawa konstytucyjne. W drodze skargi konstytucyjnej nie może być kwestionowany przepis, na podstawie
którego wydano wprawdzie ostateczne rozstrzygnięcie, ale przepis ten nie ma związku z ochroną konstytucyjnie gwarantowanych
praw i wolności wskazanych przez skarżącego. W niniejszej sprawie związek taki ma charakter jedynie pozorny, wynikający z
nietrafnej kwalifikacji żądania dokonanego przez skarżącego w momencie wytoczenia powództwa przed sądem powszechnym.
W tym stanie rzeczy, z uwagi na oczywistą bezzasadność przedstawionych w skardze konstytucyjnej zarzutów należało przyjąć,
iż nie zostały spełnione przesłanki warunkujące jej merytoryczne rozpoznanie oraz orzec jak w sentencji.