W skardze konstytucyjnej Jerzego Blicharskiego i Eugeniusza Ściborka (określonych jako pełnomocnicy Fundacji „Pro Veritate”)
złożonej do Trybunału Konstytucyjnego 27 października 2004 r. (data nadania w urzędzie pocztowym) zakwestionowano zgodność
z Konstytucją przepisu § 1 uchwały Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 23 września 2002 r. w sprawie ustalenia wzorów kart
do głosowania w wyborach do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw, Rady miasta stołecznego Warszawy i rad dzielnic
w mieście stołecznym Warszawie oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów miast (M. P. Nr 45, poz. 677) oraz art. 57 ustawy z
dnia 16 lipca 1998 r. – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw (Dz. U. z 2003 r. Nr 159, poz.
1547 ze zm.). Unormowaniom tym zarzucono niezgodność z art. 2, art. 10 ust. 1 oraz art. 169 ust. 2 Konstytucji.
Skarga konstytucyjna skierowana została w związku postępowaniem zakończonym postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Lublinie z
19 marca 2004 r. (sygn. akt I A Cz 192/04), którym oddalono wniesione zażalenia na postanowienie Sądu Okręgowego w Lublinie
z 23 grudnia 2003 r. (sygn. akt I Ns 376/03) w przedmiocie protestu przeciwko ważności wyborów.
Dla uzasadnienia zarzutu niekonstytucyjności kwestionowanych unormowań pełnomocnik skarżących wskazuje w skardze, iż stwarzają
one możliwość dokonywania przestępczej zmiany rzeczywistego wyniku głosowania przez zmniejszenie liczby ważnych głosów oddanych
na poszczególnych kandydatów w wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
Zarządzeniem sędziego Trybunału Konstytucyjnego z 27 grudnia 2004 r. wezwano pełnomocnika skarżących do uzupełnienia w terminie
7 dni jej braków przez m.in. dokładne określenie podmiotu występującego ze skargą, doręczenie pełnomocnictwa szczególnego
do sporządzenia skargi, jak również wskazanie, jakie konstytucyjne wolności lub prawa podmiotu występującego ze skargą, i
w jaki sposób – jego zdaniem – zostały naruszone przez zaskarżone przepisy.
W ustawowym terminie 7 dni pełnomocnik skarżącego nie usunął wskazanych wyżej braków skargi konstytucyjnej. Należy nadto stwierdzić,
iż do Trybunału Konstytucyjnego nie wpłynęło, mimo skutecznego doręczenia pełnomocnikowi skarżącego 4 stycznia 2005 r. zarządzenia
sędziego Trybunału Konstytucyjnego z 27 grudnia 2004 r., żadne inne pismo pełnomocnika. Nadesłane przez Jerzego Blicharskiego
pismo procesowe z 8 stycznia 2005 r., w którym został on wskazany, jako podmiot występujący ze skargą konstytucyjną, nie może
zostać potraktowane jako usuwające wskazane zarządzeniem braki skargi. Jest to konsekwencją tego, iż pismo takie – będąc koniecznym
uzupełnieniem i doprecyzowaniem skargi konstytucyjnej – winno być, podobnie jak sama skarga, sporządzone przez podmiot określony
w art. 48 ust. 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643 ze zm.; dalej: ustawa
o TK), tj. przez adwokata lub radcę prawnego. Z treści skargi konstytucyjnej nie wynika także, aby wskazany w piśmie skarżący
był jednym z podmiotów, legitymowanych w świetle art. 48 ust. 1 in fine tej ustawy do samodzielnego występowania z tym środkiem prawnym.
W tym stanie rzeczy stwierdzić należy, iż w wyznaczonym terminie nie zostały usunięte braki formalne skargi konstytucyjnej
o sygn. Ts 190/04 i z tego względu na podstawie art. 49 w związku z art. 36 ust. 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym należało
odmówić nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej.
Niezależnie od powyższego podkreślić należy, iż nawet uznanie pisma nadesłanego przez skarżącego za uzupełnienie braków skargi
konstytucyjnej, nie uzasadniałoby przekazania skargi do merytorycznego rozpoznania. W piśmie tym nie doszło bowiem do koniecznego
– w świetle przesłanek dopuszczalności skargi konstytucyjnej – doprecyzowania konstytucyjnego wzorca kontroli zaskarżonych
przepisów. Odwołanie się do art. 2, art. 10 ust. 1 oraz art. 169 ust. 2 Konstytucji nie może być uznane za wystarczające wypełnienie
obowiązku, o którym mowa w art. 47 ust. 1 pkt 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjny, tzn. wskazania, jakie konstytucyjne wolności
lub prawa skarżącego, i w jaki sposób – jego zdaniem – zostały naruszone przez zakwestionowane unormowania.
Biorąc powyższe pod uwagę należało orzec, jak w sentencji.