W skardze konstytucyjnej złożonej 28 września 2007 r. zarzucono, że art. 412 § 2 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania
cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.; dalej: k.p.c.) jest niezgodny z art. 45 ust. 1, art. 77 ust. 2, art. 78 i art.
176 ust. 1 w zw. z art. 190 ust. 4 Konstytucji.
Skarżący wezwany do uzupełnienia braków formalnych skargi konstytucyjnej, w piśmie z 17 grudnia 2007 r. wskazał, że zaskarżony
przepis ustawy naruszył jego prawo dostępu do sądu oraz prawo do rozpoznania sprawy przez sąd na podstawie procedury zgodnej
z wymogami sprawiedliwości. Przepis ten uniemożliwia rozpoznanie sprawy przez dwie instancje sądowe, gdyż nie zawiera nakazu
rozpoznania sprawy po wznowieniu postępowania przez co najmniej dwie instancje sądowe, a zatem jest możliwe, że po wznowieniu
postępowania sprawę rozpozna tylko sąd jednej instancji. Wyłączenie merytorycznej kontroli przez II instancję i pozbawienie
skarżącego prawa do złożenia środka odwoławczego narusza prawo do wszechstronnego rozpoznania sprawy przez sąd oraz prawo
do zaskarżania orzeczeń.
Skarga konstytucyjna została złożona w oparciu o następujący stan faktyczny. Skarżący domagał się od Skarbu Państwa złożenia
oświadczenia w formie aktu notarialnego odnośnie do oddania mu w użytkowanie wieczyste działki położonej na Połoninie Wetlińskiej
oraz przeniesienia na jego rzecz nieodpłatnie własności budynków i urządzeń wzniesionych na tej działce. Sąd Okręgowy w Krośnie
wyrokiem z 17 stycznia 2001 r. (sygn. akt I C 532/98) uwzględnił powództwo skarżącego. Na skutek apelacji pozwanego Sąd Apelacyjny
w Rzeszowie wyrokiem z 6 września 2001 r. (sygn. akt I ACa 255/01) zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że powództwo oddalił.
Kasacja skarżącego została oddalona wyrokiem Sądu Najwyższego z 27 listopada 2003 r. (sygn. akt I CK 318/02). Na skutek skargi
konstytucyjnej skarżącego Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 10 kwietnia 2006 r. (SK 30/04, OTK ZU nr 4/A/2006, poz. 42) uznał
art. 1 pkt 81 lit. a w zw. z art. 9 ustawy z dnia 7 stycznia 2000 r. o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz zmianie
innych ustaw (Dz. U. Nr 6, poz. 70) za niezgodny z art. 2 i art. 64 ust. 2 Konstytucji w zakresie, w jakim odnosi się do wszczętych
a niezakończonych przed jego wejściem w życie spraw dotyczących nabycia użytkowania wieczystego nieruchomości stanowiących
własność Skarbu Państwa lub własność gminy niezabudowanych przez ich posiadaczy. Powołując się na ten wyrok, skarżący wniósł
do Sądu Najwyższego skargę o wznowienie postępowania. Sąd Najwyższy wyrokiem z 8 lutego 2007 r. (sygn. akt I CO 17/06) uwzględnił
skargę od wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 2003 r., wznowił postępowanie w sprawie zakończonej tym wyrokiem, uchylił
ten wyrok oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z 6 września 2001 r. i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Rzeszowie
do ponownego rozpoznania; ten, wyrokiem z 30 maja 2007 r. (sygn. akt I ACa 127/07), oddalił skargę o wznowienie, zmienił zaskarżony
wyrok Sądu Okręgowego w Krośnie z 17 stycznia 2001 r. w ten sposób, że oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz Skarbu
Państwa koszty procesu.
Postanowieniem z 18 czerwca 2008 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej. Zdaniem
Trybunału Konstytucyjnego skarżący, kwestionując brak określonej regulacji nie wykazał, że chodzi o pominięcie prawodawcze,
nie wskazał też, dlaczego kwestionowany brak łączy akurat z art. 412 § 2 k.p.c. Ponadto, wskazane przez skarżącego orzeczenie,
rozstrzygające ostatecznie o jego prawach, nie odnosiło się do kwestii zaskarżania orzeczeń i dwuinstancyjności postępowania.
W zażaleniu skarżący zarzucił, że Trybunał Konstytucyjny błędnie przyjął, iż w skardze kwestionowane jest zaniechanie a nie
pominięcie prawodawcze. Zdaniem skarżącego, wbrew ustaleniom poczynionym w zaskarżonym postanowieniu, wykazał on naruszenie
swych konstytucyjnych praw. Skarżący zarzucił też, że niekonstytucyjny brak normy uniemożliwiającej dwuinstancyjne postępowanie
należy powiązać z art. 412 § 2 k.p.c., a nie z art. 414 § 4 k.p.c., jak wskazano w uzasadnieniu postanowienia o odmowie nadania
dalszego biegu skardze konstytucyjnej.
Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
Przedmiotem postępowania zażaleniowego jest ocena prawidłowości podstaw odmowy nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej.
Podnoszone w zażaleniu nowe okoliczności i argumenty mające uzasadniać dopuszczalność skargi konstytucyjnej nie mają znaczenia
dla sformułowania powyższej oceny.
W przedmiotowej sprawie skarżący w skardze konstytucyjnej w zasadzie nie przedstawił żadnego zarzutu niekonstytucyjności względem
art. 412 § 2 k.p.c., nie wskazał też sposobu naruszenia swych konstytucyjnych praw przez zaskarżony przepis ustawy. Skarga
ogranicza się do przedstawienia stanu faktycznego sprawy. Wezwany zarządzeniem sędziego do uzupełnienia braków skargi konstytucyjnej
skarżący wskazał, że naruszone zostało jego prawo do odpowiedniego ukształtowania procedury sądowej, gdyż zaskarżony przepis
uniemożliwia rozpoznanie sprawy przez dwie instancje. Jest to niezgodne z zasadą dwuinstancyjności postępowania sądowego oraz
prawem do zaskarżania orzeczeń. Prawa te są naruszone „w zakresie, w jakim zaskarżony przepis nie przewiduje, iż po wznowieniu
postępowania sąd rozpoznaje sprawę na nowo jako sąd I instancji”. Zdaniem skarżącego zaskarżony przepis powinien zawierać
możliwość zaskarżenia orzeczenia wydanego przez sąd po rozpoznaniu sprawy na nowo. Skarżący nie uzasadnia jednak, dlaczego
powyższy zarzut wiąże z art. 412 § 2 k.p.c., skoro dyspozycja tego przepisu nie odnosi się wprost do instancyjności postępowania.
Trybunał Konstytucyjny trafnie wskazał, że zarzuty skargi konstytucyjnej w zaistniałej sytuacji można również powiązać z art.
412 § 4 k.p.c. Zarzuty te można byłoby rozważać też w kontekście art. 412 §1 k.p.c. Jednakże skarżący, pomimo wezwania do
uzupełnienia braków skargi konstytucyjnej, nie wykazał zasadności powiązania formułowanych w skardze konstytucyjnej zarzutów
z zaskarżonym przepisem ustawy. Trybunał Konstytucyjny prawidłowo przyjął brak wskazania sposobu naruszenia konstytucyjnych
praw skarżącego przez zaskarżony przepis ustawy. Jeżeli skarżący kwestionuje nie określone brzmienie przepisu, jego treść
normatywną, lecz zarzuca brak uregulowania i w tym braku upatruje źródła naruszenia swych konstytucyjnych praw, powinien wykazać,
że w sprawie mamy do czynienia z pominięciem, a nie z zaniechaniem prawodawczym. Trybunał Konstytucyjny w zaskarżonym postanowieniu
trafnie przedstawił sposób, w jaki powinien być skonstruowany wymóg pominięcia prawodawczego. Należy podkreślić, że w świetle
art. 66 i art. 32 ust. 1 pkt 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym na skarżącym spoczywa ciężar prawidłowego skonstruowania
zarzutu niekonstytucyjności zaskarżonego przepisu. Niespełnienie tego wymogu skutkuje niemożnością merytorycznego rozpoznania
skargi konstytucyjnej. Dopiero w zażaleniu skarżący expressis verbis stwierdził, że w art. 412 brakuje normy, „która nakazywałaby sądowi II instancji po wznowieniu postępowania uchylenie wyroków
sądu I instancji i sądu II instancji i przekazanie sprawy do rozpoznania sądowi I instancji”. Abstrahując od ustalenia, czy
zarzut taki może być podstawą stwierdzenia pominięcia prawodawczego, czy też świadczy on raczej o zaniechaniu prawodawczym,
nie może on być rozpatrywany w postępowaniu zażaleniowym.
Skarżący zarzuca naruszenie zasady dwuinstancyjności postępowania, jednak zasada ta ma charakter przedmiotowy, art. 176 Konstytucji
nie wyraża publicznego prawa podmiotowego w rozumieniu art. 79 ust. 1 Konstytucji. Podstawą skargi konstytucyjnej mógłby być
więc jedynie zarzut naruszenia prawa do zaskarżania orzeczeń wydanych w I instancji. Zarzut ten postawiony został jednak w
szczególnej sytuacji, jaką stanowi wznowienie postępowania. Postępowanie wznowieniowe toczyło się przed sądem apelacyjnym.
Skarżący a priori przyjmuje, że taka sytuacja prowadzi do naruszenia prawa do zaskarżania orzeczeń. W związku z tym należy przywołać pogląd
wyrażony przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 11 marca 2003 r.: „Jeśli sąd odwoławczy, kontrolując orzeczenie sądu niższej
instancji i oceniając materiał dowodowy zebrany w postępowaniu, poprawia dostrzeżone błędy, to z istoty rzeczy zawsze wydaje
orzeczenie jako sąd II instancji. Przyjęcie założenia, iż sąd apelacyjny staje się – choćby w ograniczonym zakresie – sądem
I instancji, skutkowałoby swego rodzaju trójinstancyjnością postępowania, bowiem od jego orzeczenia przysługiwać by musiał
jakiś środek zaskarżenia – swoista apelacja od wyroku apelacyjnego. Skoro w świetle powyższego stwierdzić trzeba, że orzeczenie
sądu apelacyjnego jest orzeczeniem zapadłym w II instancji, to uznać również należy, iż ani art. 78, ani 176 ust. 1 Konstytucji
nie mogą mieć zastosowania do oceny tego stanu rzeczy, zatem – jako wzorce kontroli – nie zostały prawidłowo dobrane” (SK
8/02, OTK ZU nr 3/A/2003, poz. 20). Z powyższego wynika, że sam fakt podejmowania po raz pierwszy jakiegoś rozstrzygnięcia
przez sąd odwoławczy nie oznacza, że mamy do czynienia z postępowaniem pierwszoinstancyjnym. W konsekwencji, niemożność zaskarżenia
takiego rozstrzygnięcia nie prowadzi automatycznie do naruszenia prawa do odpowiedniego ukształtowania procedury sądowej,
zgodnie z wymogami sprawiedliwości. Skarżący nie wskazał, na czym naruszenie takie miałoby polegać w jego przypadku.
Mając powyższe na względzie, Trybunał Konstytucyjny orzekł jak w sentencji.