W skardze konstytucyjnej Mirosławy J. z 23 lutego 2001 r. zarzucono, iż art. 48 § 1 pkt 1 oraz art. 39313 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. Nr 43, poz. 296 ze zm.) jest niezgodny z art.
32 ust. 1 oraz art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Jako ostateczne orzeczenie o przysługujących jej prawach i wolnościach konstytucyjnych skarżąca wskazała postanowienie Sądu
Okręgowego we Wrocławiu z 12 grudnia 2000 r. (sygn. akt VII Pa 45/00) oddalające jej wniosek o wyłączenie sędziów sądu okręgowego od udziału w rozpoznawaniu sprawy skarżącej przeciwko Politechnice
Wrocławskiej we Wrocławiu o przywrócenie do pracy. Zdaniem skarżącej postanowienie to narusza przysługujące jej prawo do sprawiedliwego,
bezstronnego i niezależnego sądu. Skarżąca wskazała, iż objęci wnioskiem o wyłączenie sędziowie uczestniczyli w postępowaniu
apelacyjnym podejmując określone rozstrzygnięcia procesowe, jakkolwiek nie ferowali niekorzystnego dla skarżącej orzeczenia.
Następnie, po uchyleniu tego orzeczenia przez Sąd Najwyższy w trybie kasacji, ci sami sędziowie zostali wyznaczeni do ponownego
rozpoznania sprawy przez sąd pierwszej instancji. Skarżąca podniosła, iż taka sytuacja procesowa nie mieści się w podstawach
wyłączenia sędziego, określonych w zakwestionowanych regulacjach kodeksu postępowania cywilnego.
Postanowieniem z dnia 19 marca 2001 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej stwierdzając,
iż wskazane przez skarżącą rozstrzygnięcie nie ma charakteru ostatecznego orzeczenia o przysługującym jej prawie do sprawiedliwego,
bezstronnego i niezależnego sądu w rozumieniu art. 79 ust. 1 Konstytucji RP.
Na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego skarżąca wniosła zażalenie, w którym stwierdziła, iż dokonana przez Trybunał ocena
charakteru prawnego postanowienia Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 12 grudnia 2000 r. nie jest oczywista, co wyklucza możliwość
uzasadnienia odmowy nadania dalszego biegu oczywistą bezzasadnością skargi konstytucyjnej. Ponadto skarżąca wskazała, iż zgodnie
z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego o “ostateczności” orzeczenia decyduje wyczerpanie możliwości jego
zaskarżenia w ramach toku instancji. Przyjęte za podstawę skargi konstytucyjnej postanowienie Sądu Okręgowego nie podlega
zaś zaskarżeniu i jest prawomocne. Skarżąca podniosła także, iż wbrew twierdzeniom Trybunału Konstytucyjnego, nie jest możliwe
powołanie się na odmowę wyłączenia sędziego w apelacji, ponieważ odmowa ta została wydana w postępowaniu prowadzonym przed
sądem apelacyjnym.
Zdaniem skarżącej, przyjęcie założenia, że wskazane przez nią orzeczenie sądu, pomimo wyczerpania drogi prawnej, nie stanowi
“ostatecznego orzeczenia” z uwagi na możliwość sformułowania zarzutu w przyszłości w innym środku odwoławczym od innego orzeczenia
kończącego postępowanie co do istoty (apelacja, kasacja), powodowałoby niemożność kwestionowania w drodze skargi konstytucyjnej
przepisów będących podstawą rozstrzygnięcia, pomimo iż odnoszą się one do gwarantowanych w konstytucji praw i wolności. Skarżąca
podkreśliła, iż przepisy dotyczące wyłączenia sędziego mają nie tylko procesowy, lecz przede wszystkim ustrojowy charakter:
“uzależnienie dopuszczalności skargi konstytucyjnej na zaskarżone przepisy postępowania o charakterze ustrojowym od oczekiwania
na zapadnięcie rozstrzygnięcia kończącego postępowanie w sprawie co do istoty, nie ma umocowania w konstrukcji skargi konstytucyjnej
w art. 79 ust. 1 Konstytucji RP”.
Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje.
Skarżąca zasadnie podniosła w zażaleniu, iż w części historycznej uzasadnienia postanowienia TK z dnia 19 marca 2001 r. błędnie
stwierdzono, iż sędziowie objęci wnioskiem o wyłączenie zostali wyznaczeni do ponownego rozpoznania sprawy “przez sąd pierwszej
instancji”. W istocie wniosek o wyłączenie sędziów został złożony w ponownym postępowaniu przed sądem apelacyjnym. Błąd ten
nie ma wszakże znaczenia dla przyjętej w tym postanowieniu podstawy odmowy nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej.
Zarzut naruszenia przepisów o wyłączeniu sędziego oraz błędnego rozstrzygnięcia o wniosku w przedmiocie tego wyłączenia, może
być podniesiony w środku odwoławczym (kasacji) przysługującym od orzeczenia wydanego po zakończeniu ponownego postępowania
przed sądem apelacyjnym.
Odnosząc się do pozostałych zarzutów sformułowanych w zażaleniu Trybunał Konstytucyjny stwierdził, iż podstawy odmowy nadania
dalszego biegu skardze konstytucyjnej nie stanowiła oczywista bezzasadność przedstawionych w niej zarzutów, ale niedopuszczalność
jej merytorycznego rozpoznania (art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym; Dz.U. Nr
102, poz. 643 ze zm.) z uwagi na niespełnienie jednego z warunków określonych w art. 79 ust. 1 Konstytucji RP. Trybunał Konstytucyjny
uznał bowiem, iż wskazane przez skarżącą postanowienie Sądu Okręgowego we Wrocławiu nie ma charakteru ostatecznego orzeczenia
o prawie do sądu w rozumieniu wspomnianego przepisu Konstytucji RP.
Trybunał Konstytucyjny podtrzymuje pogląd, iż sam fakt niezaskarżalności incydentalnego postanowienia sądu w sprawie wyłączenia
sędziego nie skutkuje przypisaniem mu cech ostatecznego orzeczenia o przysługującym skarżącej prawie do sprawiedliwego, bezstronnego
i niezależnego sądu. Ewentualne naruszenie praw skarżącej ma jedynie potencjalny charakter, zaś zarzut rozpoznania jej sprawy
przez sąd nie spełniający konstytucyjnych kryteriów będzie dopiero przedmiotem oceny sądu wyższej instancji w trybie zwykłych
środków odwoławczych (kasacji).
W tym stanie rzeczy podejmowanie przez Trybunał Konstytucyjny merytorycznego rozpoznania skargi konstytucyjnej byłoby przedwczesne.
Sformułowany przez skarżącą zarzut naruszenia prawa do sądu objęty jest bowiem kognicją sądu rozpoznającego środki odwoławcze
od orzeczenia, które zapadnie w postępowaniu toczącym się przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu. Jak zaś wspomniano w uzasadnieniu
zaskarżonego postanowienia Trybunału Konstytucyjnego, poszczególne aspekty konstytucyjnego prawa do sądu nie mają charakteru
samoistnych praw konstytucyjnych. Stąd dopiero rozpoznanie sprawy przez sąd w sposób odbiegający od wymagań określonych w
art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, stanowić może naruszenie konstytucyjnego prawa do sądu. Zanim wszakże rozstrzygniecie takie
nie nastąpi, a w drodze zwykłych środków odwoławczych nie zostaną zbadane zarzuty dotyczące sposobu podjęcia tego rozstrzygnięcia,
rozpoznawanie tych samych zarzutów przez Trybunał Konstytucyjny stanowiłoby naruszenie zasady subsydiarności skargi konstytucyjnej
jako środka ochrony praw lub wolności.
Za nietrafne należy uznać zastrzeżenia skarżącej, jakoby przedstawiona powyżej ocena Trybunału Konstytucyjnego prowadziła
do wykluczenia możliwości kwestionowania w trybie skargi konstytucyjnej przepisów o charakterze proceduralnym. Nie ulega wątpliwości,
iż regulacje takie stanowią podstawę wydania orzeczenia sądu odwoławczego oceniającego zasadność podniesionych w środku odwoławczym
zarzutów związanych z naruszeniem określonego standardu postępowania sądowego. Tym samym mogą stanowić przedmiot skargi konstytucyjnej.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności należało nie uwzględnić zażalenia złożonego na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego
z dnia 19 marca 2001 r. o odmowie nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej.