Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
W sprawach inicjowanych skargą konstytucyjną Trybunał Konstytucyjny na każdym etapie postępowania bada, czy nie zachodzi któraś
z ujemnych przesłanek procesowych, skutkująca umorzeniem postępowania. Dotyczy to wszelkich kwestii wstępnych, jak również
przesłanek formalnych, wspólnych dla kontroli wszczętej w trybie skargi konstytucyjnej, wniosku lub pytania prawnego. Merytoryczne
rozpoznanie zarzutów sformułowanych w skardze konstytucyjnej jest uzależnione od spełnienia wszystkich warunków jej dopuszczalności.
Podkreślić również należy, że składu rozpoznającego sprawę in merito nie wiąże stanowisko zajęte w postanowieniu o nadaniu skardze konstytucyjnej dalszego biegu lub postanowieniu o uwzględnieniu
zażalenia skarżącego na postanowienie w przedmiocie odmowy nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej (zob. m.in. wyrok
pełnego składu TK z 25 września 2019 r., sygn. SK 31/16, OTK ZU A/2019, poz. 53 oraz powołane tam orzecznictwo).
1.2. Przedmiot kontroli oraz umorzenie postępowania w odniesieniu do części przedmiotu kontroli.
1.2.1. Przedmiotem kontroli w niniejszej sprawie uczyniono art. 357 § 21 w związku z art. 741 § 1 i art. 13 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2020
r. poz. 1575, ze zm.; obowiązujący tekst jednolity: Dz. U. z 2024 r. poz. 1568, ze zm.; dalej: k.p.c.). Rzeczone przepisy
w dacie wniesienia skargi konstytucyjnej miały następujące brzmienie:
„Postanowienie wydane na posiedzeniu niejawnym sąd uzasadnia tylko wtedy, gdy podlega ono zaskarżeniu, i tylko na żądanie
strony zgłoszone w terminie tygodnia od dnia doręczenia postanowienia. Postanowienie z uzasadnieniem doręcza się tylko tej
stronie, która zażądała sporządzenia uzasadnienia i doręczenia postanowienia z uzasadnieniem”;
„Na postanowienie sądu pierwszej instancji w przedmiocie zabezpieczenia przysługuje zażalenie”;
„Przepisy o procesie stosuje się odpowiednio do innych rodzajów postępowań unormowanych w niniejszym kodeksie, chyba że przepisy
szczególne stanowią inaczej”.
1.2.2. Zarzut skarżącego dotyczy zaś pominięcia przez ustawę przymiotu strony postępowania zabezpieczającego dla obowiązanego, jeżeli
nie jest on stroną postępowania rozpoznawczego, a w konsekwencji braku posiadania przez zobowiązanego środków prawnych do
– po pierwsze – uzyskania wiedzy odnośnie do przesłanek, którymi kierował się sąd udzielający zabezpieczenia, a po drugie
– niemożności ewentualnego zaskarżenia postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia. Ergo – przedmiotem skargi jest zarzut niekonstytucyjności braku określonej regulacji normatywnej.
W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego odróżnia się pominięcie od zaniechania prawodawczego. Zaniechanie prawodawcze występuje
wtedy, gdy prawodawca w ogóle nie ustanowił określonych regulacji prawnych. Trybunał konsekwentnie przyjmuje, że w jego kompetencji
nie leży orzekanie w sprawach tego rodzaju, nawet jeżeli obowiązek regulacji danej materii wynika z Konstytucji. W myśl art.
188 Konstytucji Trybunał jest bowiem właściwy do orzekania przede wszystkim w zakresie oceny hierarchicznej zgodności aktów
normatywnych. W wyroku z 6 listopada 2012 r., sygn. K 21/11 (OTK ZU nr 10/A/2012, poz. 119) Trybunał Konstytucyjny wyjaśnił,
że „z zaniechaniem prawodawczym związany jest całkowity brak ingerencji prawodawcy w system prawa (...). Inaczej jest w przypadku
pominięcia: prawodawca tworzy przepisy prawne, dając wyraz temu, że normuje pewną dziedzinę spraw, lecz czyni to z punktu
widzenia Konstytucji wadliwie. Jest przy tym obojętne, czy jego aktywność legislacyjna podjęta jest w następstwie wykonania
ciążącego na nim obowiązku uregulowania jakichś spraw, czy też uczynił użytek z kompetencji prawodawczej, ponieważ uznał to
za celowe”.
Z ugruntowanego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że nie ma on kognicji do orzekania o zaniechaniach prawodawczych,
natomiast leży w jego kompetencjach orzekanie o tzw. pominięciach, ponieważ – jak zostało to wyjaśnione w wyroku pełnego składu
z 24 października 2001 r., sygn. SK 22/01 (OTK ZU nr 7/2001, poz. 216) – „o ile parlamentowi przysługuje bardzo szerokie pole
decyzji, jakie materie wybrać dla normowania w drodze stanowionych przez siebie ustaw, to skoro decyzja taka zostanie już
podjęta, regulacja danej materii musi zostać dokonana przy poszanowaniu wymagań konstytucyjnych”.
Pominięcie prawodawcze polega na tym, że prawodawca co prawda unormował jakąś dziedzinę stosunków społecznych, ale dokonał
tego w sposób niepełny, regulując ją tylko fragmentarycznie; pominął pewien element regulacji, który powinien być „integralną,
funkcjonalną częścią jakiejś normy” (wyrok TK z 10 maja 2004 r., sygn. SK 39/03, OTK ZU nr 5/A/2004, poz. 40). Trybunał może
więc ocenić zgodność aktu normatywnego z Konstytucją również pod względem tego, czy w jego przepisach nie brakuje unormowań,
których brak może budzić wątpliwości z punktu widzenia zgodności z Konstytucją (por. wyrok TK z 30 września 2014 r., sygn.
SK 22/13, OTK ZU nr 8/A/2014, poz. 96). W postanowieniu z 8 lutego 2017 r., sygn. P 44/15 (OTK ZU A/2017, poz. 3) Trybunał
stwierdził zaś, że „w sytuacji gdy w akcie prawnym wydanym i obowiązującym prawodawca reguluje jakieś zagadnienie w sposób
niepełny, fragmentaryczny, mamy do czynienia z pominięciem prawodawczym. «Zarzut niekonstytucyjności może więc dotyczyć zarówno
tego, co ustawodawca w danym akcie unormował, jak i tego, co w akcie tym pominął, choć postępując zgodnie z Konstytucją powinien
był unormować»”. Takie stanowisko jest ugruntowane w orzecznictwie Trybunału (por. m.in. wyroki z: 6 maja 1998 r., sygn. K
37/97, OTK ZU nr 3/1998, poz. 33; 30 maja 2000 r., sygn. K 37/98, OTK ZU nr 4/2000, poz. 112; 18 grudnia 2014 r., sygn. K
50/13, OTK ZU nr 11/A/2014, poz. 121 oraz 30 czerwca 2021 r., sygn. SK 37/19, OTK ZU A/2021, poz. 54). Pominięcia prawodawcze
są związane na ogół z brakiem zapewnienia właściwej realizacji konkretnych wolności lub praw przysługujących podmiotom danej
kategorii. Niekiedy dotyczą także braku pewnych elementów w ramach określonego rodzaju procedur, które powodują pozbawienie
możliwości realizacji praw określonej kategorii podmiotów (zob. w szczególności wyrok TK z 2 lipca 2009 r., sygn. K 1/07,
OTK ZU nr 7/A/2009, poz. 104).
Granica między zaniechaniem a pominięciem prawodawczym nie zawsze jest jednoznaczna i w praktyce jej ustalenie może budzić
wątpliwości. Niemniej jednak istotny jest cel kwestionowanego przepisu, który może wskazywać, czy zarzucany brak określonej
regulacji nie stanowi zamierzonego działania ustawodawcy, chcącego pozostawić określone zagadnienie poza regulacją prawną
(por. postanowienie TK z 14 stycznia 2015 r., sygn. P 9/14, OTK ZU nr 1/A/2015, poz. 6). Niecelowość zaniechania unormowania
określonej materii może wskazywać, że w sprawie występuje pominięcie prawodawcze. W postanowieniu z 5 marca 2013 r. o sygn.
K 4/12 (OTK ZU nr 3/A/2013, poz. 30) Trybunał Konstytucyjny stwierdził także, iż „[o]dróżnienie «zaniechania ustawodawczego»
od «regulacji fragmentarycznej i niepełnej» uzależnione było [jest] od odpowiedzi, czy istotnie w danej sytuacji zachodzi
jakościowa tożsamość albo przynajmniej daleko idące podobieństwo materii unormowanych w danym przepisie i tych, pozostawionych
poza jego zakresem”. Pominięcie prawodawcze może zatem występować wtedy, gdy materia pominięta w przepisie oraz materia w
nim uregulowana są jakościowo tożsame albo bardzo do siebie zbliżone. Kryterium to jest szczególnie widoczne na tle spraw,
w których kwestionowanemu przepisowi zarzuca się naruszenie konstytucyjnej zasady równości (por. wyrok pełnego składu TK z
24 października 2001 r., sygn. SK 22/01).
Możliwość orzekania przez Trybunał o pominięciu ustawodawczym stanowi jego wyjątkową kompetencję, dlatego przesłanki dopuszczalności
takiego orzekania powinny być rozumiane i stosowane ściśle.
Poddając ocenie zarzut niekonstytucyjności braku określonej w rozpatrywanej skardze konstytucyjnej materii prawnej w art.
357 § 21 oraz art. 741 § 1 k.p.c., można zgodzić się, że mamy do czynienia z pominięciem ustawodawczym.
Po pierwsze bowiem – zwrócić należy uwagę, że ustawodawcy znany był już problem orzeczeń wpadkowych, które swoim zakresem
judykacyjnym nie tylko dotyczą stron postępowania, ale także wkraczają w odnośne prawa i obowiązki osób trzecich, gdyż objął
je stosownymi regulacjami proceduralnymi. Godzi się tu wskazać na:
– art. 459 § 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 2025 r. poz. 46, ze zm.; dalej: k.p.k.)
w brzmieniu:
„Zażalenie przysługuje stronom, a także osobie, której postanowienie bezpośrednio dotyczy, chyba że ustawa stanowi inaczej”;
– art. 103 § 3 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2025 r. poz. 860,
ze zm.; dalej: k.p.w.) w brzmieniu:
„Zażalenie przysługuje w wypadkach wskazanych w ustawie. Przysługuje ono stronom, a także osobie, której postanowienie, zarządzenie
lub inne czynności bezpośrednio dotyczą”.
Jak zaś widać z zacytowanych przepisów, procedury karna oraz w sprawach o wykroczenia przewidują możliwość zaskarżenia postanowienia
przez osobę, która nie ma statusu strony w postępowaniu głównym, w którym wydano rozstrzygnięcie wpadkowe. Tymczasem kwestionowane
w niniejszej sprawie przepisy procedury cywilnej, mimo że postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia dotyczy skarżącego poprzez
istotne ograniczenie wykonywania przez niego prawa własności nabytego lokalu mieszkalnego, poprzez brak odpowiednika art.
459 § 3 k.p.k. i art. 103 § 3 k.p.w. Nie można zatem uznać rozpatrywanej skargi jako dotyczącej zaniechania legislacyjnego.
Przeciwnie – przyjęte w k.p.c. unormowanie daje Trybunałowi Konstytucyjnemu podstawę do oceny, czy obecnie obowiązujące rozwiązanie
prawne jest właściwe pod kątem konstytucyjnego prawa do sądu i zaskarżenia rozstrzygnięcia wydanego w pierwszej instancji.
Urzeczywistnienie konstytucyjnych gwarancji prawa do sądu obejmuje bowiem wszelkie sytuacje – bez względu na szczegółowe regulacje
proceduralne – w których pojawia się konieczność rozstrzygania o prawach danego podmiotu (w relacji do innych równorzędnych
podmiotów lub w relacji do władzy publicznej), a jednocześnie natura danych stosunków prawnych wyklucza arbitralność rozstrzygania
o sytuacji prawnej odnośnego podmiotu (por. wyrok TK z 23 października 2024 r., sygn. SK 58/22, OTK ZU A/2024, poz. 96).
Po drugie – i niezależnie od powyższego – poddając ocenie zarzut pominięcia określonej w petitum skargi konstytucyjnej materii prawnej, można zgodzić się, że kwestia braku środka zaskarżenia odnośnej decyzji procesowej
w procedurze cywilnej kwalifikuje się do oceny sądowokonstytucyjnej w ramach pominięcia prawodawczego. Przekonuje o tym dotychczasowe
stanowisko Trybunału Konstytucyjnego. I tak, Trybunał orzekł:
– w wyroku z 31 stycznia 2005 r., sygn. SK 27/03 (OTK ZU nr 1/A/2005, poz. 8), że „[a]rt. 47928 § 3 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296 ze zm.) w zakresie, w jakim
uniemożliwia zamieszczenie w odwołaniu od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do Sądu Okręgowego w Warszawie
– sądu ochrony konkurencji i konsumentów wniosku o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości:
a) jest niezgodny z art. 45 ust. 1 i art. 78 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;
b) nie jest niezgodny z art. 176 ust. 1 Konstytucji”;
– w wyroku pełnego składu z 7 marca 2007 r., sygn. K 28/05 (OTK ZU nr 3/A/2007, poz. 24), że „[a]rt. 559 w związku z art.
545 § 1 i 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.) w zakresie,
w jakim nie przyznaje osobie ubezwłasnowolnionej uprawnienia do zgłoszenia wniosku o wszczęcie postępowania o uchylenie lub
zmianę ubezwłasnowolnienia, jest niezgodny z art. 30 i art. 31 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”;
– w wyroku z 27 marca 2007 r., sygn. SK 3/05 (OTK ZU nr 3/A/2007, poz. 32), że „[a]rt. 39318 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.), w brzmieniu obowiązującym
do czasu jego uchylenia przez art. 1 pkt 11 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego
oraz ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98), w zakresie, w jakim uniemożliwia zaskarżenie
postanowienia w przedmiocie kosztów procesu zasądzonych po raz pierwszy przez sąd drugiej instancji, jest niezgodny z art.
78 w związku z art. 176 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”;
– w wyroku z 9 lutego 2010 r., sygn. SK 10/09 (OTK ZU nr 2/A/2010, poz. 10), że „[a]rt. 394 1 § 2 ustawy z dnia 17 listopada
1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.) w zakresie, w jakim – w brzmieniu obowiązującym do
dnia 21 maja 2009 r. – nie dawał podstaw do zaskarżenia postanowienia w przedmiocie kosztów procesu zasądzonych po raz pierwszy
przez sąd drugiej instancji, jest niezgodny z art. 78 w związku z art. 176 ust. 1, w związku z art. 45 ust. 1 oraz w związku
z art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”;
– w wyroku z 2 czerwca 2010 r., sygn. SK 38/09 (OTK ZU nr 5/A/2010, poz. 46), że „[a]rt. 3941 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.) w zakresie, w jakim
nie przewiduje możliwości zaskarżenia postanowienia sądu drugiej instancji oddalającego wniosek o wyłączenie sędziego złożony
w postępowaniu przed sądem drugiej instancji, jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz nie
jest niezgodny z art. 176 ust. 1 Konstytucji”;
– w wyroku z 30 października 2012 r., sygn. SK 20/11 (OTK ZU nr 9/A/2012, poz. 110), że „[a]rt. 394 1 § 1 pkt 2 ustawy z dnia
17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.), w brzmieniu obowiązującym do 2 maja
2012 r., w zakresie, w jakim nie przewidywał zażalenia na postanowienie sądu drugiej instancji oddalające wniosek pełnomocnika
ustanowionego z urzędu o przyznanie od Skarbu Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej w postępowaniu przed
sądem drugiej instancji:
a) jest niezgodny z art. 45 ust. 1 i art. 176 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
b) nie jest niezgodny z art. 32 oraz art. 78 Konstytucji”;
– w wyroku z 22 października 2013 r., sygn. SK 14/13 (OTK ZU nr 7/A/2013, poz. 100), że „[a]rt. 3942 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.) w zakresie, w jakim
nie przewiduje możliwości zaskarżenia postanowienia sądu drugiej instancji w sprawie przyznania kosztów nieopłaconej pomocy
prawnej świadczonej z urzędu, polegającej na sporządzeniu opinii o braku podstaw do wniesienia skargi kasacyjnej:
a) jest niezgodny z art. 45 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 78 w związku z art. 176 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej,
b) nie jest niezgodny z art. 77 ust. 2 Konstytucji”;
– wyroku z 28 czerwca 2016 r., sygn. K 31/15 (OTK ZU A/2016, poz. 59), że:
„1) art. 38 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. z 2016 r. poz. 546) w związku z art.
156 w związku z art. 175 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2015 r. poz. 2082, ze zm.)
w związku z art. 573 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2014 r. poz. 101, ze
zm.) w zakresie, w jakim nie przewiduje czynnego udziału osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej w sprawach o uzyskanie przez
jej opiekuna zezwolenia sądu opiekuńczego na złożenie wniosku o umieszczenie tej osoby w domu pomocy społecznej,
2) art. 41 ust. 1 ustawy z 19 sierpnia 1994 r. powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim pomija uprawnienie osoby całkowicie
ubezwłasnowolnionej, umieszczonej w domu pomocy społecznej za zgodą jej opiekuna, do domagania się weryfikacji podstaw jej
przebywania w domu pomocy społecznej
– są niezgodne z art. 41 ust. 1 w związku z art. 30 oraz z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.
1.2.3. Mając na uwadze brzmienie zaskarżonych przepisów, Trybunał stwierdza, że przedmiotem orzekania w niniejszej sprawie powinny
być art. 357 § 21 i art. 741 § 1 k.p.c., gdyż to normy zawarte w tych przepisach stanowiły podstawę wydanych odnośnie do skarżącego rozstrzygnięć.
Natomiast art. 13 § 2 k.p.c. – jako przepis jedynie odsyłający do odpowiedniego stosowania regulacji procesu (postępowania
spornego) do innych rodzajów postępowań unormowanych w k.p.c., a zatem jako regulacja, która nie kreuje żadnej samodzielnej
normy proceduralnej – nie był podstawą orzekania wobec skarżącego. W tej sytuacji postępowanie w zakresie badania konstytucyjności
art. 13 § 2 k.p.c. podlega umorzeniu na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i
trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r. poz. 2393; dalej: u.o.t.p.TK).
1.2.4. W świetle okoliczności stanu faktycznego i prawnego sprawy skarżącego, a także wziąwszy pod uwagę zasadę falsa demonstratio non nocet, nie budzi wątpliwości Trybunału Konstytucyjnego, że istota rozpatrywanej skargi konstytucyjnej sprowadza się do kontroli
zgodności z Konstytucją:
– art. 357 § 21 k.p.c. w zakresie, w jakim nie obejmuje obowiązanego, który nie ma statusu strony albo interwenienta ubocznego w postępowaniu
rozpoznawczym;
– art. 741 § 1 k.p.c. w zakresie, w jakim nie przewiduje możliwości wniesienia zażalenia na postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia
przez obowiązanego, który nie ma statusu strony albo interwenienta ubocznego w postępowaniu rozpoznawczym.
1.3. Kwestia ewentualnej skargi na stosowanie prawa.
W ocenie Trybunału nie można zarzucić rozpatrywanej skardze konstytucyjnej, że dotyczy ona kwestii stosowania prawa.
W wyroku z 22 maja 2019 r., sygn. SK 22/16 (OTK ZU A/2019, poz. 48) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że „[i]nstytucja skargi
konstytucyjnej immanentnie jest (…) związana z określonym stanem faktycznym i ostatecznym orzeczeniem, rozstrzygającym konkretną
sprawę skarżącego. Umorzenie postępowania z powodu niejednolitości orzecznictwa albo możliwości prokonstytucyjnej wykładni
zaskarżonego przepisu czyni skargę konstytucyjną w znacznym zakresie instytucją dysfunkcjonalną. Nawet jeżeli wykładnia zaskarżonego
przepisu jest niejednolita, istnieją co najmniej dwa równorzędne nurty jego interpretacji albo nawet jeżeli przepis można
interpretować prokonstytucyjnie, to punktem wyjścia dla oceny zgodności przepisu z Konstytucją powinien być ten przepis w
ujęciu ostatecznego orzeczenia rozstrzygającego sprawę skarżącego. Co więcej, należy tak przyjmować także wtedy, gdy ostateczne
orzeczenie w sprawie prezentuje nową, zupełnie nieznaną interpretację przepisu, odbiegającą od utrwalonej i jednolitej wykładni.
Konstatacja, że sąd mógł przyjąć za swoją powszechnie akceptowaną wykładnię, a w związku z tym postępowanie należy umorzyć,
daje skarżącemu co najwyżej satysfakcję w sferze symbolicznej. Skarga konstytucyjna z założenia ma być natomiast instytucją
gwarantującą wymierną ochronę praw i wolności konstytucyjnych. Wykładnia przepisu, nawet powszechnie akceptowana i jednolita,
w zasadzie nigdy nie jest jedyną możliwą. Syntetyczna redakcja przepisów prawa daje interpretatorowi często znaczną swobodę
w określaniu ich znaczenia. Trybunał nie kontroluje wykładni przepisów, ale same przepisy, których potencjał znaczeniowy może
wykraczać poza ustalone w judykaturze i doktrynie kanony. Kontroli zgodności z Konstytucją wszczętej skargą konstytucyjną,
w konkretnej sprawie, rozstrzygniętej konkretnym orzeczeniem, podlega, z natury skargi konstytucyjnej, przepis w rozumieniu
przedstawionym w ostatecznym orzeczeniu”.
Powyższy pogląd został podzielony w wyroku TK z 15 grudnia 2020 r., sygn. SK 12/20 (OTK ZU A/2021, poz. 2). Z kolei w wyroku
z 30 czerwca 2021 r., sygn. SK 37/19 (OTK ZU A/2021, poz. 54) Trybunał uzupełnił swoje stanowisko, stwierdzając iż „organy
stosujące prawo, w najkorzystniejszym dla zainteresowanych wypadku, zachowując zasadę równości w prawie, wypracowują jedną
(dominującą) wykładnię; bywa jednak, że funkcjonuje w judykaturze kilka równoważnych (ilościowo, jakościowo) linii orzeczniczych.
Przepisy miewają bowiem, ze względu na syntetyczność legislacyjnego ujęcia, duży potencjał interpretacyjny, co znaczy, że
mogą dać, z wykorzystaniem różnych metod oraz reguł preferencji wykładni, wiele odmiennych, choć często równoważnych, nie
tylko z punktu widzenia poprawności teoretycznej, konstrukcyjnej, prakseologicznej, ale także aksjologicznej, wyników. Skarżący
nie może ponosić uszczerbku w sferze ochrony prawnej wskutek zastosowania przez sąd w ostatecznym orzeczeniu jednej z funkcjonujących
wykładni, która nie odpowiada Konstytucji. Stwierdzenie, że sąd mógł zastosować wykładnię prokonstytucyjną może skarżącemu
dać satysfakcję w sferze symboliki, ale nie realną ochronę praw i wolności konstytucyjnych, jaką przewiduje art. 79 ust. 1
Konstytucji. Umorzenie postępowania z powodu niejednolitości orzecznictwa albo możliwości prokonstytucyjnej wykładni zaskarżonego
przepisu czyniłoby skargę konstytucyjną w znacznym zakresie instytucją dysfunkcjonalną i pozbawioną znaczenia dla uprawnionych.
Skarga konstytucyjna z założenia ma być natomiast instytucją gwarantującą wymierną ochronę praw i wolności konstytucyjnych”.
I dalej: „taka sama konstatacja musi się nasuwać co do skarg konstytucyjnych, w których zarzuca się niezgodność z Konstytucją
przepisowi w ujęciu odosobnionym, jednostkowym, dotychczas niewystępującym w orzecznictwie. Jeżeli bowiem zastosowany przez
sąd przepis pozwolił mu na oznaczoną, choćby oryginalną i nieznaną wcześniej w orzecznictwie wykładnię, to znaczy, że przepis
ten zawierał w sobie potencjał znaczeniowy, który pozwolił na taką właśnie interpretację i w takim ujęciu powinien być oceniany
przez Trybunał. Wykładnia przepisu, nawet powszechnie akceptowana i jednolita, w zasadzie nigdy nie jest jedyną możliwą. Syntetyczna
redakcja przepisów prawa daje interpretatorowi często znaczną swobodę określania ich znaczenia (…). Odmowa przyznania ochrony
konstytucyjnych praw i wolności w trybie skargi konstytucyjnej, w której zarzuca się niezgodność z Konstytucją określonego
rozumienia przepisów zastosowanego w ostatecznym orzeczeniu sądowym, w sposób nieuprawniony prowadziłaby do zamknięcia drogi
ochrony konstytucyjnej jednostek. Kwestionowanie w skardze konstytucyjnej błędnej, odosobnionej i nieznajdującej uzasadnienia
w nauce prawa wykładni obowiązujących przepisów prawnych nie jest niedopuszczalną skargą na stosowanie prawa. W sytuacji tej
Trybunał Konstytucyjny nie kontroluje wykładni przepisów, ale same przepisy, których potencjał znaczeniowy może wykraczać
poza ustalone w judykaturze i doktrynie kanony. Kontroli zgodności z Konstytucją wszczętej skargą konstytucyjną, w konkretnej
sprawie, rozstrzygniętej konkretnym orzeczeniem, podlega, z natury skargi konstytucyjnej, przepis w rozumieniu przedstawionym
w ostatecznym orzeczeniu. Instytucja skargi konstytucyjnej jest bowiem immanentnie związana z określonym stanem faktycznym
i ostatecznym orzeczeniem, rozstrzygającym konkretną sprawę skarżącego. O ile zatem podczas oceny przepisu w kontroli abstrakcyjnej
Trybunał bierze pod uwagę przepis według utrwalonej wykładni organów stosujących ten przepis (…), o tyle w kontroli skargowej
Trybunał może ocenić przepis w rozumieniu nawet jednostkowym, niepowtarzalnym, jednakże mieszczącym się w granicach dopuszczalnej
wykładni”.
Powyższe zapatrywanie zostało podtrzymane w wyrokach TK z: 7 czerwca 2022 r., sygn. SK 68/19 (OTK ZU A/2022, poz. 34), 22
czerwca 2022 r., sygn. SK 3/20 (OTK ZU A/2022, poz. 46), 23 października 2024 r., sygn. SK 58/22, 5 listopada 2024 r., sygn.
SK 67/20 (OTK ZU A/2025, poz. 28) oraz 26 lutego 2025 r., sygn. SK 100/22 (OTK ZU A/2025, poz. 65).
W tym kontekście, zważywszy na treść i funkcję art. 79 ust. 1 Konstytucji, można uznać, że dopuszczalna jest skarga konstytucyjna,
w której zarzuty kieruje się choćby wprost wobec zastosowanej wykładni zaskarżonego przedmiotu kontroli, a także wobec zarówno
jednej z kilku równorzędnych, jak i odosobnionej interpretacji przepisu. Taka skarga jest bowiem w istocie skargą na przepis
w określonym, zarzucanym znaczeniu.
Nie zachodzi zatem podstawa do umorzenia postępowania na zasadzie art. 59 ust. 1 pkt 2 u.o.t.p.TK.
W świetle konstytucyjnych oraz ustawowych przesłanek skargi konstytucyjnej, należy rozważyć dopuszczalność badania rozpatrywanej
skargi pod kątem wskazanych przez skarżącego wzorców kontroli (por. np. wyroki TK z: 18 listopada 2014 r., sygn. SK 7/11,
OTK ZU nr 10/A/2014, poz. 112; 21 czerwca 2017 r., sygn. SK 35/15, OTK ZU A/2017, poz. 51 oraz 23 kwietnia 2020 r., sygn.
SK 66/19, OTK ZU A/2020, poz. 13).
1.4.2. Powołanie art. 45 ust. 1 oraz art. 78 Konstytucji jako wzorców kontroli.
Trybunał przypomina, że prawo do sądu jest jednym z podstawowych praw jednostki i jedną z fundamentalnych gwarancji praworządności.
Na gruncie przepisów konstytucyjnych z dnia 22 lipca 1952 r. (Dz. U. z 1976 r. Nr 7, poz. 36, ze zm.), w brzmieniu ustalonym
przez ustawę z dnia 29 grudnia 1989 r. o zmianie Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz. U. Nr 75, poz. 444), w
orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego prawo do sądu wyprowadzano z ich art. 1 i art. 56 ust. 1, tj. z zasady demokratycznego
państwa prawnego oraz z przepisu stanowiącego, iż wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy,
sądy powszechne i sądy szczególne (zob. np.: orzeczenia pełnego składu TK z 7 stycznia 1992 r., sygn. K 8/91, OTK w 1992 r.
cz. I, poz. 5 oraz 25 lutego 1992 r., sygn. K 3/91, OTK w 1992 r., cz. I, poz. 1, a także orzeczenie TK z 8 kwietnia 1997
r., sygn. K 14/96, OTK ZU nr 2/1997, poz. 16).
W obowiązującej Konstytucji prawo do sądu zostało wyrażone expressis verbis przez ustrojodawcę w art. 45 ust. 1, zgodnie z którym „[k]ażdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez
nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd”.
W świetle dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego (zob. np. wyrok z 23 maja 2018 r., sygn. SK 15/15, OTK ZU
A/2018, poz. 35 oraz cytowane tam orzecznictwo) na konstytucyjne prawo do sądu składa się w szczególności:
– po pierwsze – prawo dostępu do sądu, tj. prawo uruchomienia procedury przed sądem – organem o określonej charakterystyce
(niezależnym, bezstronnym i niezawisłym);
– po drugie – prawo do odpowiedniego ukształtowania procedury sądowej, zgodnie z wymogami sprawiedliwości i jawności;
– po trzecie – prawo do orzeczenia sądowego, tj. prawo do uzyskania wiążącego rozstrzygnięcia danej sprawy przez sąd, w rozsądnym
terminie;
– po czwarte – prawo do odpowiedniego ukształtowania ustroju i pozycji organów rozpoznających sprawy.
Analizując treść normatywną art. 45 ust. 1 Konstytucji, Trybunał wyjaśnił w wyroku z 20 lipca 2004 r. o sygn. SK 19/02 (OTK
ZU nr 7/A/2004, poz. 67), że „[k]onstytucyjna charakterystyka prawa do sądu zawiera zarówno ustrojowe, jak i proceduralne
elementy. Wymagania ustrojowe określa art. 45 ust. 1, wskazując na sąd jako jedyny organ powołany do rozpoznania sprawy (monopol
sądownictwa). Ustawodawca określa równocześnie kryteria tego sądu. Sąd ten musi więc spełniać kumulatywnie cztery konstytucyjne
kryteria: 1) sądu właściwego, 2) sądu niezależnego, 3) sądu bezstronnego, 4) sądu niezawisłego”.
Ustawodawca przez odpowiednie ukształtowanie struktury sądów, określenie właściwości i trybu postępowania przed nimi (art.
176 ust. 2 Konstytucji), jak również adekwatne dla tych wymogów wskazanie przesłanek o charakterze personalnym, legitymujących
sędziów do rozpoznawania spraw (art. 178, art. 180 i art. 181 Konstytucji), zagwarantować winien spełnienie od strony organizacyjno-proceduralnej
przymiotów, o których mowa w art. 45 ust. 1 Konstytucji (por. wyrok TK z 2 czerwca 2010 r., sygn. SK 38/09).
Trybunał Konstytucyjny podkreśla, że elementem współkształtującym prawo jednostki do sądu jest konstytucyjna zasada sprawiedliwości
proceduralnej (por. wyrok TK z 8 kwietnia 2014 r., sygn. SK 22/11, OTK ZU nr 4/A/2014, poz. 37; zob. też wyroki TK z 12 marca
2002 r., sygn. P 9/01, OTK ZU nr 2/A/2002, poz. 14 oraz 16 stycznia 2006 r., sygn. SK 30/05, OTK ZU nr 1/A/2006, poz. 2),
która gwarantuje stronie postępowania m.in. prawo do zaskarżenia orzeczenia wydanego w pierwszej instancji.
Przedmiotem art. 45 ust. 1 Konstytucji jest przede wszystkim „rozpatrzenie sprawy”, natomiast art. 78 ustawy zasadniczej (w
brzmieniu: „Każda ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji. Wyjątki od tej zasady
oraz tryb zaskarżania określa ustawa”) dotyczy procesu decyzyjnego prowadzącego do uzyskania wiążącego jej rozstrzygnięcia,
a podniesiona do rangi konstytucyjnej instancyjna kontrola sądowa ma zapobiegać pomyłkom i arbitralności sądu pierwszej instancji
(por. wyrok pełnego składu TK z 20 września 2006 r., sygn. SK 63/05, OTK ZU nr 8/A/2006, poz. 108). Jest też ona gwarancją
usunięcia różnorakich błędów, omyłek i innych uchybień popełnionych w toku rozpoznania sprawy przez sąd pierwszej instancji
(zob. wyrok SN z 18 listopada 2008 r., sygn. akt II KK 121/08, „Biuletyn Prawa Karnego” nr 1/2009, s. 10).
Ustrojodawca, co prawda, nie rozstrzygając precyzyjnie kształtu kontroli instancyjnej, pozostawił tym samym ustawodawcy zwykłemu
znaczną swobodę regulacyjną. Niemniej jednak swoboda ta nie ma charakteru nieograniczonego i nie pozwala wprowadzać rozwiązań
arbitralnych, ponad miarę ograniczających prawa procesowe stron postępowania (por. wyrok TK z 23 maja 2018 r., sygn. SK 15/15),
gdyż unormowanie konstytucyjne ma zapobiegać nierzetelnym procedurom, pośrednio prowadzącym do unicestwienia praw i wolności,
których ochronę gwarantuje prawo do sądu (por. wyrok TK z 20 maja 2008 r., sygn. P 18/07, OTK ZU nr 4/A/2008, poz. 61).
Uwzględniwszy powyższe ustalenia, Trybunał uznaje, że skarżący jako wzorce kontroli prawidłowo wskazał art. 45 ust. 1 oraz
art. 78 Konstytucji.
1.5. Uzasadnienie skargi konstytucyjnej.
Odnosząc się do uzasadnienia skargi konstytucyjnej, należy przypomnieć, że w wyroku z 15 grudnia 2020 r. o sygn. SK 12/20
Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę, iż „o dopuszczalności orzekania merytorycznego w sprawie zainicjowanej skargą konstytucyjną
nie decyduje objętość jej uzasadnienia, lecz zasadność (trafność) poruszonego przez skarżącego problemu (…). Trybunał Konstytucyjny jest zaś obowiązany samodzielnie uzasadnić określone rozstrzygnięcie, nie ograniczając się do
weryfikacji stanowisk uczestników postępowania, co wynika z niekwestionowanej na gruncie naszej kultury prawnej zasady iura novit curia oraz normy wyrażonej w art. 69 ust. 1 uotpTK, nakazującej Trybunałowi w toku postępowania zbadać wszystkie istotne okoliczności
w celu wszechstronnego wyjaśnienia sprawy”. Stanowisko to zostało podzielone w wyrokach z 7 czerwca 2022 r. o sygn. SK 68/19,
22 czerwca 2022 r. o sygn. SK 3/20, 13 grudnia 2023 r. o sygn. SK 109/20 (OTK ZU A/2024, poz. 25), 26 lutego 2025 r. o sygn.
SK 100/22 oraz 27 maja 2025 r. o sygn. SK 43/22 (OTK ZU A/2025, poz. 55).
Skład orzekający w niniejszej sprawie – aprobując to stanowisko – stwierdza, że uzasadnienie rozpatrywanej skargi konstytucyjnej
spełnia wymóg z art. 53 ust. 1 pkt 3 u.o.t.p.TK.
W tym stanie rzeczy Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że w niniejszej sprawie rozpatrywać będzie problem konstytucyjności
art. 357 § 21 k.p.c. (w zakresie, w jakim nie obejmuje obowiązanego, który nie ma statusu strony albo interwenienta ubocznego w postępowaniu
rozpoznawczym) oraz art. 741 § 1 k.p.c. (w zakresie, w jakim nie przewiduje możliwości wniesienia zażalenia na postanowienie
o udzieleniu zabezpieczenia przez obowiązanego, który nie ma statusu strony albo interwenienta ubocznego w postępowaniu rozpoznawczym).
2. Ocena konstytucyjności.
2.1. Trybunał Konstytucyjny zwraca uwagę, że postępowanie zabezpieczające, jako postępowanie o charakterze rozpoznawczym, opiera
się na tych samych zasadach procesowych, co postępowanie rozpoznawcze. Można jednak mówić o pewnych jego odmiennościach, wynikających
ze specyfiki i roli tego pierwszego. Cechą charakterystyczną postępowania zabezpieczającego jest bowiem jego szybkość, nieosiągalna
w postępowaniu rozpoznawczym ze względu na konieczność należytego rozpoznania sprawy. Postulat maksymalnej szybkości tego
postępowania jest zasadniczym czynnikiem wpływającym na modyfikację zasad procesowych w postępowaniu zabezpieczającym.
Należy zwrócić uwagę, że ustawodawca – poprzestając na uprawdopodobnieniu roszczenia, zamiast jego pełnym merytorycznym zbadaniu
– podkreśla priorytet szybkości postępowania nad należytym wyjaśnieniem i rozstrzygnięciem sprawy. Jest to – co do zasady
– dopuszczalne i zarazem celowe, ponieważ w postępowaniu zabezpieczającym nie następuje definitywne rozstrzygnięcie o istnieniu
zabezpieczonego roszczenia. Orzeczenie o zabezpieczeniu ma charakter tymczasowy. Maksymalne przyspieszenie postępowania zabezpieczającego
znajduje wyraz w wielu regulacjach k.p.c., jak np. art. 7301 § 1, art. 735 § 2 czy art. 737. Prymatu zasady szybkości dotyczy także w zasadzie niezaskarżalność postanowienia w przedmiocie
zabezpieczenia wydanego przez sąd drugiej instancji. Przejawem realizacji postulatu szybkości postępowania zabezpieczającego
jest także art. 740 § 1 k.p.c., który stanowi, co następuje:
„Wydane na posiedzeniu niejawnym postanowienie o odmowie udzielenia zabezpieczenia, jak również postanowienie o udzieleniu
zabezpieczenia, które podlega wykonaniu przez organ egzekucyjny, oraz dalsze postanowienia dotyczące tego zabezpieczenia sąd
doręcza tylko uprawnionemu, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Doręczenia obowiązanemu postanowienia o udzieleniu
zabezpieczenia, które podlega wykonaniu przez organ egzekucyjny dokonuje ten organ równocześnie z przystąpieniem do wykonania
tego postanowienia”.
Nie należy także tracić z pola widzenia tego, że z realizacją postulatu poznania prawdy w postępowaniu cywilnym łączy się
ściśle zasada równouprawnienia stron, gdyż to właśnie równość stron w procesie stwarza odpowiednie warunki do poznania prawdy.
Skoro materiał dowodowy gromadzą (przedstawiają) – zgodnie z zasadą kontradyktoryjności – strony (uczestnicy) postępowania,
to dotarcie do prawdy materialnej zależy bezpośrednio od tego, czy strony (uczestnicy) dysponują w tym zakresie równymi możliwościami.
Zasada równości w procesie wyraża się przede wszystkim w prawie strony do wysłuchania oraz równości środków procesowych przysługujących
stronom (uczestnikom).
W postępowaniu zabezpieczającym zasada równości doznaje niewątpliwie szeregu ograniczeń, przy czym należy je traktować nie
tylko jako koncesje na rzecz szybkości postępowania, gdyż służą one także uniemożliwieniu udaremnienia wykonania zabezpieczenia.
Takie znaczenie można przypisać np. zasadzie rozpoznawania wniosku o zabezpieczenie na posiedzeniu niejawnym (art. 148 § 3
k.p.c.), regule wyłączającej obowiązek doręczenia postanowienia o odmowie udzielenia zabezpieczenia oraz doręczaniu postanowienia
o udzieleniu zabezpieczenia przez organ egzekucyjny równocześnie z przystąpieniem do wykonania zabezpieczenia (art. 740 §
1 k.p.c.), a zwłaszcza zasadzie niedoręczania obowiązanemu zażalenia uprawnionego ani postanowienia sądu drugiej instancji
rozstrzygającego o tym zażaleniu (art. 740 § 2 k.p.c.). Celem tych regulacji jest w istocie zaskoczenie obowiązanego, aby
nie zdążył podjąć działań zmierzających do udaremnienia realizacji zabezpieczenia.
Należy podkreślić, że we wskazanych sytuacjach wyłączone zostaje prawo obowiązanego do wysłuchania, a zasada równości ustępuje
ze względu na konieczność realizacji celów zabezpieczenia. Swe stanowisko w przedmiocie zabezpieczenia obowiązany może przedstawić
dopiero w zażaleniu na postanowienie o zabezpieczeniu, ale – jak przekonał się o tym skarżący w swojej sprawie – o ile w ogóle
jest ono dopuszczalne w konkretnym stanie faktycznym. Możliwość poznania motywów udzielenia zabezpieczenia, a tym samym wniesienia
zażalenia, możliwa jest bowiem tylko wówczas, gdy obowiązany ma jednocześnie status strony albo interwenienta ubocznego w
postępowaniu rozpoznawczym.
2.2. W ocenie Trybunału, choć ustawodawca ma pewien zakres swobody regulacyjnej przy normowaniu postępowania sądowego, w tym zabezpieczającego,
jednakże w sytuacjach objętych zakresem gwarancji określonych w Konstytucji – jak np. ochrona własności (art. 64 ust. 1),
dwuinstancyjność postępowania sądowego (art. 176 ust. 1) – ustawa nie może całkowicie zamykać dostępu do sądu czy możliwości
skorzystania ze środka odwoławczego (zaskarżenia) ani też ustanawiać nieuzasadnionych ograniczeń, które nie odpowiadałyby
wymogom określonym w art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Należy w związku z powyższym przypomnieć, że wątpliwości co do konstytucyjności mechanizmów, w efekcie których obowiązany
bezpowrotnie traci możliwość przedstawienia swego stanowiska sądowi w sytuacji, gdy ten orzekł o udzieleniu zabezpieczenia,
korespondują z wypracowanymi w orzecznictwie sądowokonstytucyjnym wskazaniami co do niezbędnych standardów sprawiedliwej procedury
sądowej w aspekcie prawa do wysłuchania. Trybunał Konstytucyjny staje bowiem na stanowisku, że w każdym wypadku ustawodawca
powinien zapewnić jednostce prawo do wysłuchania. Jednostka musi uzyskać w szczególności możliwość przedstawienia swoich racji
oraz zgłaszania wniosków dowodowych (zob.: wyroki TK z: 11 czerwca 2002 r., sygn. SK 5/02, OTK ZU nr 4/A/2022, poz. 41 oraz
6 grudnia 2004 r., sygn. SK 29/04, OTK ZU nr 11/A/2004, poz. 114). Dopiero przedstawienie sądowi argumentacji wszystkich stron
pozwala na analizę sprawy, polegającą na ważeniu argumentów, badaniu przedstawionych dowodów i rozważaniu twierdzeń obu stron.
Uzyskanie przez jedną ze stron „sądowej sankcji” dla jej twierdzeń nie może być utożsamiane z „rozpatrzeniem sprawy”. Nie
spełnia też wymogu sprawiedliwości proceduralnej (por. wyroki TK z 12 marca 2002 r., sygn. P 9/01 oraz 15 kwietnia 2009 r.,
sygn. SK 28/08, OTK ZU nr 4/A/2009, poz. 48). W praktyce nie istnieje jeden, „idealny” model postępowania, który dałoby się
skonstruować na podstawie regulacji konstytucyjnych i który obowiązywałby w odniesieniu do wszystkich rodzajów postępowań
sądowych; oceniając przestrzeganie przez ustawodawcę konstytucyjnych standardów sprawiedliwości proceduralnej, należy zatem
uwzględnić zawsze przedmiot i specyfikę danego postępowania. Różne koncepcje sprawiedliwości proceduralnej mają jednak wspólny
mianownik, który sprowadza się do następujących elementów:
– poznania motywów rozstrzygnięcia;
– możności bycia wysłuchanym (uprawnienie stron do przedstawienia swojego stanowiska);
– zapewnienia przewidywalności postępowania dla jego uczestnika, przez odpowiednią spójność i wewnętrzną logikę mechanizmów,
którym jest poddany.
Wśród tych standardów sprawiedliwości proceduralnej wymóg zapewnienia stronom prawa do wysłuchania odgrywa szczególną rolę
(zob. wyrok pełnego składu TK z 20 października 2010 r., sygn. P 37/09, OTK ZU nr 8/A/2010, poz. 79).
Ponadto podkreślenia wymaga, że zakres przedmiotowy prawa do dwuinstancyjnego postępowania sądowego został wyznaczony przez
konstytucyjne pojęcie sprawy. Zasada dwuinstancyjności ma zastosowanie w tym wypadku, gdy sąd pierwszej instancji rozpatruje
sprawę w rozumieniu Konstytucji. Zasada ta odnosi się jednak nie tylko do głównego przedmiotu postępowania sądowego, lecz
może obejmować także te kwestie wpadkowe, w odniesieniu do których sąd orzeka o prawach i obowiązkach określonego podmiotu
– czyli rozstrzyga „sprawę” w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji (zob. wyroki TK z 3 lipca 2002 r., sygn. SK 31/01, OTK
ZU nr 4/A/2002, poz. 49 oraz 8 maja 2024 r., sygn. SK 59/21, OTK ZU A/2024, poz. 46). Nie wymaga ona natomiast, aby w każdej
kwestii wpadkowej, niemającej charakteru odrębnej sprawy w rozumieniu Konstytucji, przysługiwał środek zaskarżenia. Konieczność
ustanowienia takich środków w niektórych kwestiach wpadkowych, niemających charakteru odrębnej sprawy w rozumieniu Konstytucji,
może natomiast wynikać z ogólnego wymogu ukształtowania procedury sądowej zgodnie z zasadami sprawiedliwości proceduralnej
(por. wyrok TK z 8 maja 2024 r., sygn. SK 59/21).
Trybunał w obecnym składzie podziela też pogląd sformułowany w wyroku z 31 marca 2009 r., sygn. SK 19/08 (OTK ZU nr 3/A/2009,
poz. 29), że „[p]rawo dostępu do sądu drugiej instancji oznacza efektywne prawo do uruchomienia postępowania przed sądem drugiej
instancji. Ustawodawca ma nie tylko obowiązek stworzyć odpowiedni środek zaskarżenia, ale również uregulować go w taki sposób,
aby zainteresowany mógł rzeczywiście uruchomić kontrolę instancyjną”. Prawo strony do rozpatrzenia sprawy przez sąd drugiej
instancji może być bowiem naruszone zarówno bezpośrednio przez wyłączenie możliwości wniesienia środka zaskarżenia, jak i
pośrednio przez ustanowienie takich formalnych warunków wniesienia środka zaskarżenia, które czynność tę czyniłyby nadmiernie
utrudnioną.
Jednocześnie Trybunał przypomina, że w wyroku z 16 maja 2018 r., sygn. K 12/15 (OTK ZU A/2018, poz. 29) podkreślono, iż „[z]godnie
z art. 78 Konstytucji każda ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji. Wyjątki od
tej zasady oraz tryb zaskarżania określa ustawa. Przepis ten statuuje samodzielne i w pełni ukształtowane, na poziomie ogólności
właściwym Konstytucji, konstytucyjne prawo podmiotowe (prawo podstawowe) – prawo do zaskarżenia orzeczenia albo decyzji wydanych
w pierwszej instancji. Prawo to przysługuje każdej ze stron procesu, niezależnie od tego, jaki jest to rodzaj procesu (cywilny,
karny, sądowoadministracyjny, administracyjny) i przed jakim organem się toczy (sąd, organ administracji publicznej). Art.
78 zdanie pierwsze Konstytucji stanowi o zasadzie. Nie ma ona jednak charakteru absolutnego i nieograniczonego. Wyjątek od
niej przewiduje zdanie drugie art. 78 Konstytucji, zastrzegając, że musi mieć on formę ustawy. Odstępstwa od tej zasady nie
mogą jednak doprowadzić do naruszenia innych przepisów konstytucyjnych i muszą znajdować uzasadnienie w szczególnych okolicznościach
faktycznych i prawnych (zob. wyroki z: 20 października 2010 r., sygn. P 37/09, OTK ZU nr 8/A/2010, poz. 79; 14 maja 2013 r.,
sygn. P 27/12, OTK ZU nr 4/A/2013, poz. 41; 26 listopada 2013 r., sygn. SK 33/12, OTK ZU nr 8/A/2013, poz. 124; 11 maja 2016
r., sygn. SK 16/14, OTK ZU A/2016, poz. 21; 15 listopada 2016 r., sygn. SK 46/15, OTK ZU A/2016, poz. 87). «Konstytucja nie
precyzuje charakteru tych wyjątków, nie wskazuje bowiem ani zakresu podmiotowego, ani przedmiotowego, w jakim odstępstwo od
tej zasady jest dopuszczalne. Nie oznacza to jednak, iż ustawodawca ma pełną, niczym nieskrępowaną swobodę w ustalaniu katalogu
takich wyjątków. W pierwszym rzędzie należy liczyć się z tym, iż nie mogą one prowadzić do naruszenia innych norm konstytucyjnych.
Ponadto, nie mogą powodować przekreślenia samej zasady ogólnej, która na gruncie zwykłego ustawodawstwa stałaby się de facto wyjątkiem od wprowadzanej w różnych regulacjach procesowych reguły postępowania jednoinstancyjnego. Należy zatem uznać, że
odstępstwo od reguły wyznaczonej treścią normatywną art. 78 Konstytucji w każdym razie powinno być podyktowane szczególnymi
okolicznościami, które usprawiedliwiałyby pozbawienie strony postępowania środka odwoławczego» (wyrok TK z 12 czerwca 2002
r., sygn. P 13/01, OTK ZU nr 4/A/2002, poz. 42)”.
2.3. Trybunał Konstytucyjny staje na stanowisku, że regulując postępowanie wpadkowe, jakim jest postępowanie zabezpieczające,
ustawodawca nie może tracić z pola widzenia przedstawionych wyżej konstytucyjnych wymogów sprawiedliwej procedury sądowej,
która w równej mierze odnosi się do postępowania głównego, jak i postępowań wpadkowych (por. wyrok TK z 15 kwietnia 2021 r.,
sygn. SK 97/19, OTK ZU A/2021, poz. 33). Tymczasem zakwestionowane przez skarżącego art. 357 § 21 oraz art. 741 § 1 k.p.c. tego wymogu i to w realiach rozpatrywanej sprawy nie spełniają. Skoro bowiem obowiązany (jak skarżący
– bez statusu strony w postępowaniu rozpoznawczym) dowiaduje się w ogóle o zabezpieczeniu dopiero z niemożliwego do zaskarżenia
postanowienia sądu, to dochodzi do pozbawienia obowiązanego możliwości obrony swych praw, które z kolei gwarantuje mu art.
64 ust. 1 Konstytucji. Brak możliwości poznania motywów, a w konsekwencji – zaskarżenia przez obowiązanego postanowienia o
udzieleniu zabezpieczenia, implikuje niezgodność z konstytucyjnym standardem rzetelnego postępowania, gdyż skutkuje pozbawieniem
obowiązanego możliwości realizacji prawa do wysłuchania. Nie ma on żadnej prawnej możliwości podważenia podstaw zabezpieczenia,
które zostało przeciwko niemu skierowane. W istocie rzeczy chodzi tu więc nie tyle o zaskarżalność w ścisłym tego słowa znaczeniu,
ile o brak w dyspozycji obowiązanego jakiegokolwiek środka prawnego, za pomocą którego tenże obowiązany mógłby podnieść zarzuty
wskazujące na pierwotny brak podstaw zabezpieczenia. Z pewnością środkiem takim nie jest uprawnienie do żądania uchylenia
lub zmiany prawomocnego postanowienia, którym udzielono zabezpieczenia (art. 742 k.p.c.), gdyż żądanie takie jest uzasadnione
jedynie wówczas, gdy odpadnie lub zmieni się przyczyna zabezpieczenia.
2.4. W ocenie Trybunału nie budzi wątpliwości, że postępowanie w przedmiocie zabezpieczenia roszczenia, którego główną funkcją
jest umożliwienie wykonania orzeczenia, jakie może zapaść w danej sprawie, a więc osiągnięcie celu postępowania w sprawie,
powinno w możliwie jak największym stopniu eliminować niebezpieczeństwo podjęcia przez obowiązanego prób zniweczenia skutków
żądanego przez uprawnionego zabezpieczenia. Z tych względów możliwe jest pewne zróżnicowanie sytuacji uprawnionego i obowiązanego,
a w szczególności rezygnacja z pełnej symetrii i paralelności dostępnych tym podmiotom środków procesowych. Nie jest jednak
konstytucyjnie dopuszczalne całkowite i nieodwracalne wyłączenie obowiązanego od udziału w postępowaniu w przedmiocie zabezpieczenia
i pozbawienie go w ten sposób prawa do poznania motywów, którymi kierował się sąd przy udzieleniu zabezpieczenia oraz wysłuchania
obowiązanego poprzez możliwość złożenia przez niego zażalenia na zabezpieczenie.
Tymczasem art. 357 § 21 k.p.c. wobec obowiązanego, który nie ma statusu strony albo interwenienta ubocznego w postępowaniu rozpoznawczym, nie przewiduje
poznania motywów odnośnie do udzielonego zabezpieczenia, ponieważ art. 741 § 1 k.p.c. wyłącza możliwość złożenia przez tego
właśnie obowiązanego, który nie ma statusu strony albo interwenienta ubocznego w postępowaniu rozpoznawczym, zażalenia na
postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia. W rezultacie ustawodawca uniemożliwia jednostce (in casu: właścicielowi nieruchomości nabytej w ramach postępowania egzekucyjnego) realizacji jej praw majątkowych (in casu: swobodnego dysponowania swoją własnością oraz opróżnienia nieruchomości z lokatora, który utracił tytuł do nieruchomości
na skutek jej zlicytowania w postępowaniu egzekucyjnym) z powodu niedopuszczalności ich obrony przed sądem (in casu: przeciwdziałanie udzielonemu zabezpieczeniu polegającemu na zakazie opróżnienia nieruchomości z lokatora). Właścicielowi
nieruchomości jedynie notyfikuje się fakt udzielenia zabezpieczenia i to w sprawie, w której nie jest stroną (in casu: powództwo przeciw gminie o dostarczenie lokalu socjalnego wytoczył lokator), który przekłada się na niedopuszczalność swobodnej
realizacji jej prawa, statuowanego w art. 64 ust. 1 Konstytucji, przy jednoczesnym braku możliwości przedstawienia swoich
racji, które – przynajmniej teoretycznie – mogłyby wpłynąć na ocenę zasadności rozstrzygnięcia wpadkowego sądu. Stanowi to
jaskrawe wykroczenie przez ustawodawcę przeciw normie konstytucyjnej wywiedzionej z art. 45 ust. 1 i art. 78 ustawy zasadniczej.
Pozycja właściciela nieruchomości, która została objęta zabezpieczeniem i to w sytuacji, w której ten środek został zastosowany
nie przeciw pozwanemu, tylko innemu podmiotowi, ma bowiem z perspektywy przysługujących mu z tego tytułu uprawnień fundamentalne
znaczenie. Tym bardziej, że – dla porównania – w procedurze karnej prawo do zaskarżania czynności procesowych będących decyzjami
procesowymi lub innych czynności (a nawet zaniechania czynności) ustawodawca przyznaje także podmiotom niemającym statusu
strony procesowej, a nawet nieuczestniczącym w procesie w charakterze jakiegokolwiek uczestnika tego postępowania. Wystarczy
fakt, że dana decyzja procesowa (postanowienie) dotyczy takiej osoby bezpośrednio; najczęściej chodzi tu o sytuacje, gdy wydane
postanowienie lub podjęta czynność procesowa niebędąca decyzją ma związek z sytuacją tego podmiotu, narusza jego prawa lub
wolności – np. osoba, od której odebrano przedmioty uznane za dowód rzeczowy lub która zgłosiła do tych przedmiotów roszczenie
(art. 323 § 2 k.p.k.), czy też osoba, która ma interesy (roszczenia) względem zabezpieczonego majątku oskarżonego (art. 293
§ 2 k.p.k.).
W tym stanie rzeczy pozbawienie właściciela prawa do poznania motywów udzielenia zabezpieczenia na jego nieruchomości oraz
zaskarżenia takiego postanowienia zabezpieczającego istotnie ogranicza ochronę jego praw i interesów na gruncie postępowania
cywilnego.
2.5. Wziąwszy pod uwagę powyższe argumenty, Trybunał stwierdza, że:
– art. 357 § 21 k.p.c. w zakresie, w jakim nie obejmuje obowiązanego, który nie ma statusu strony albo interwenienta ubocznego w postępowaniu
rozpoznawczym, jest niezgodny z art. 45 ust. 1 i art. 78 Konstytucji;
– art. 741 § 1 k.p.c. w zakresie, w jakim nie przewiduje możliwości wniesienia zażalenia na postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia
przez obowiązanego, który nie ma statusu strony albo interwenienta ubocznego w postępowaniu rozpoznawczym, jest niezgodny
z art. 45 ust. 1 i art. 78 Konstytucji.
Skutkiem niniejszego wyroku nie jest utrata mocy obowiązującej art. 357 § 21 oraz art. 741 § 1 k.p.c. jako jednostek redakcyjnych w całości, a tylko orzeczenie o niekonstytucyjności tych przepisów w
zakresach, które zostały wskazane w sentencji orzeczenia Trybunału.
Na podstawie art. 190 ust. 4 Konstytucji oraz art. 4011 k.p.c. orzeczenie Trybunału stanowi dla skarżącego (a także innych podmiotów, które znalazły się w identycznej sytuacji procesowej)
podstawę do wystąpienia ze skargą o wznowienie postępowania sądowego.
W tym stanie rzeczy orzeczono jak w sentencji.