W skardze konstytucyjnej złożonej do Trybunału Konstytucyjnego 8 stycznia 2008 r. skarżący zarzucił art. 303 i art. 304 zd.
1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.; dalej: k.p.c.) sprzeczność
z art. 2, art. 32 oraz art. 45 ust. 1 Konstytucji.
Działając w oparciu o zaskarżone przepisy, Sąd Okręgowy w Poznaniu negatywnie rozstrzygnął wniosek skarżącego o przesłuchanie
powoda na rozprawie po odebraniu od niego przyrzeczenia, wskazując w uzasadnieniu wyroku z 31 stycznia 2006 r. (sygn. akt
I C 1297/04) brak podstaw do jego uwzględnienia. Sąd Apelacyjny w Poznaniu – Wydział I Cywilny oddalił wniesioną apelację
wyrokiem z 14 listopada 2006 r. (sygn. akt I A Ca 506/06). Wyrokiem z 5 lipca 2007 r. (sygn. akt II CSK 160/07) Sąd Najwyższy
oddalił wniesioną skargę kasacyjną.
Naruszenia przysługujących praw konstytucyjnych, a przede wszystkim prawa do sprawiedliwego sądu wynikającego z art. 45 ust.
1 Konstytucji, upatruje skarżący w przyznaniu sądowi w postępowaniu cywilnym tylko uprawnienia, nie zaś obowiązku przesłuchania
strony po odebraniu przyrzeczenia. W konsekwencji, strona przeciwna pozbawiona jest ochrony przed fałszywymi zeznaniami, co
uniemożliwia nie tylko sprawiedliwe rozpoznanie sprawy w postępowaniu cywilnym, ale i odbiera pokrzywdzonemu możliwość dochodzenia
ochrony w ramach postępowania karnego. Naruszenie zasady równości uzasadnia skarżący wskazując, iż „sąd nie jest w stanie
obiektywnie ocenić prawdomówności strony, dlatego strona przeciwna, która w wyniku zastosowania art. 303 k.p.c. i art. 304
zd. 1 k.p.c. zostaje pozbawiona możliwości ścigania karnego sprawcy przestępstwa polegającego na złożeniu fałszywych zeznań
jest niesłusznie dyskryminowana”. Naruszenia zasady sprawiedliwości społecznej upatruje skarżący przede wszystkim w wyłączeniu
odpowiedzialności karnej strony za fałszywe zeznania, co w konsekwencji ułatwia manipulację materiałem dowodowym.
Postanowieniem z 22 lutego 2008 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił nadania dalszego biegu wniesionej skardze konstytucyjnej.
W uzasadnieniu orzeczenia Trybunał wskazał na przekroczenie terminu do wniesienia skargi konstytucyjnej, będące bezpośrednią
konsekwencją wystąpienia przez skarżącego ze środkiem prawnym, niemieszczącym się w ramach drogi prawnej, o której mowa w
art. 46 ust. 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, ze zm.; dalej: ustawa
o TK).
W zażaleniu złożonym na powyższe postanowienie w dniu 7 marca 2008 r. skarżący zakwestionował przyjętą przez Trybunał wykładnię
terminu „wyczerpanie drogi prawnej”, wskazując, iż ogranicza ona przysługujące mu prawo do skargi konstytucyjnej. W ocenie
skarżącego, to on powinien decydować „z którego środka skorzysta, a ustawa nie może wymuszać obowiązku wniesienia skargi konstytucyjnej,
jeśli skarżący uważa, że to naruszenie przepisu przez sąd, a nie jego niezgodne z konstytucją brzmienie naruszyło jego konstytucyjne
wolności i prawa”.
Odwołując się do treści art. 79 ust. 1 Konstytucji, skarżący podnosi, iż wyczerpanie drogi prawnej powinno być rozumiane jako
ostateczne rozstrzygnięcie o wolnościach lub obowiązkach jednostki, którego wydanie narusza konstytucyjne prawa i wolności
nie ze względu na działanie organu stosującego prawo, tylko z uwagi na niekonstytucyjne brzmienie przepisów. Zdaniem skarżącego,
nie może być traktowane jako ostateczne rozstrzygnięcie orzeczenie sądu II instancji, ponieważ może ono być uchylone przez
SN jako oczywiście bezzasadne. Skarga kasacyjna służy bowiem korygowaniu oczywistych błędów w orzecznictwie i nie ma znaczenia
dla przyjęcia wyczerpania drogi prawnej, bez względu na to, czy ma charakter zwyczajnego, czy też nadzwyczajnego środka zaskarżenia.
W opinii skarżącego nie sposób mówić o wyczerpaniu drogi prawnej w sytuacji, w której rozstrzygnięcie sądu naruszające prawa
lub wolności skarżącego zostaje potem uchylone. Skarżący wskazuje, iż w przypadku uchylenia takiego ostatecznego orzeczenia
skarga konstytucyjna stanie się bezprzedmiotowa, co pociągnie za sobą konieczność odmowy nadania jej dalszego biegu. Oznacza
to tym samym, iż nakazując skarżącemu wnieść skargę konstytucyjną niezależnie od możliwości wniesienia skargi kasacyjnej,
narusza się zasady ekonomiki procesowej.
W dalszej części uzasadnienia, dokonując analizy art. 46 ust. 1 ustawy o TK skarżący wywodzi, iż w jego ocenie „poprzez «prawomocny
wyrok» wyczerpujący drogę prawną, o którym mowa w przedmiotowym przepisie należy rozumieć wyrok, który «wyczerpuje drogę»
prawną w ten sposób, iż strona nie ma możliwości wniesienia od niego skargi kasacyjnej, ze względu na rodzaj sprawy (…) albo
wartość przedmiotu sporu”. Skarżący wskazuje także na odczucie społeczne, które nie uległo zmianie, pomimo zmiany charakteru
skargi kasacyjnej. W tym odczuciu fakt wydania prawomocnego orzeczenia, od którego przysługuje kasacja „nie wyczerpuje drogi
prawnej także i w tym znaczeniu, iż rodzi powszechne przekonanie o możliwości «kasacji» orzeczenia, które choć wykonalne,
nie jest rozstrzygnięciem ostatecznym”. Skarżący wskazuje także, iż cel skargi kasacyjnej nie uległ zmianie po nowelizacji
k.p.c.: jest nim zapewnienie stronie możliwości uchylenia orzeczeń sądu II instancji, ze względu na błędy proceduralne lub
niewłaściwe zastosowanie prawa. W końcowej części uzasadnienia skarżący wskazuje na fakt odmowy przez Trybunał Konstytucyjny
– w sposób nielogiczny i nieuzasadniony – prawa do skargi konstytucyjnej w sytuacji, w której czytelny jest fakt naruszenia
praw i wolności skarżącego.
Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
Zaskarżone postanowienie jest prawidłowe, zaś zarzuty zażalenia nie zasługują na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności podkreślić należy, iż zastosowana przez Trybunał Konstytucyjny wykładnia terminu „wyczerpanie drogi
prawnej”, leżąca u podstaw odmowy nadania wniesionej skardze dalszego biegu, nie jest ani nielogiczna, ani nieuzasadniona,
jest natomiast wynikiem kontynuacji istniejącej w tym zakresie linii orzeczniczej. Analiza orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego
wskazuje bowiem jednoznacznie, iż do wyczerpania drogi prawnej dochodzi w momencie uzyskania przez skarżącego prawomocnego
orzeczenia w konsekwencji skorzystania przez niego z przysługujących mu zwyczajnych środków odwoławczych, przy czym skorzystanie
oznacza wniesienie takiego środka przy spełnieniu wszystkich wymogów wynikających z danej procedury. Wniesienie innych środków
zaskarżenia, tzw. nadzwyczajnych środków (np. kasacja w sprawach karnych, skarga o wznowienie postępowania, skarga o stwierdzenie
niezgodności z prawem prawomocnego rozstrzygnięcia, czy też wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji) wykracza poza ramy
„drogi prawnej”, o której mowa w art. 46 ust. 1 ustawy (zob. np. postanowienie TK z: 25 października 1999 r., Ts 81/99, OTK
ZU nr 6/2001, poz. 169; 28 czerwca 2000 r., Ts 82/00, OTK ZU nr 6/2000, poz. 250). Uzasadnienie takiej wykładni można znaleźć
w postanowieniu TK z 6 listopada 2002 r. (SK 4/01, OTK ZU nr 6/A/2002, poz. 85), gdzie stwierdzono: „Wyczerpanie bowiem drogi
prawnej winno być rozumiane jako konieczność wykorzystania tych środków prawnych, które prowadzą do wydania w sprawie prawomocnego
wyroku sądowego, nie zaś kolejnych rozstrzygnięć dotyczących prób uruchamiania nadzwyczajnych środków proceduralnych, takich
jak wznowienie postępowania czy rewizja nadzwyczajna. W przeciwnym razie istniałaby każdorazowa możliwość przywrócenia terminu
do wniesienia skargi konstytucyjnej w sprawie dawno zakończonej ostatecznym rozstrzygnięciem poprzez użycie, czy próbę użycia,
takich nadzwyczajnych środków do wzruszenia prawomocnych i ostatecznych rozstrzygnięć. Dopuszczenie takiej możliwości stanowiłoby
obejście normy wprowadzającej trzymiesięczny zawity termin do wniesienia skargi konstytucyjnej wynikającej z przepisu art.
46 ust. 1 w związku z art. 47 ust. 1 pkt 1 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, co należy uznać za niedopuszczalne” (zob. podobnie
TK w postanowieniu z 24 kwietnia 2001 r., Ts 17/01, OTK ZU nr 3/B/2002, poz. 204).
W ocenie Trybunału stosowane powszechnie w prawoznawstwie metody wykładni językowej, systemowej czy celowościowej nie dają
natomiast podstaw do zastosowania takiej wykładni terminu „prawomocny wyrok”, zawartego w art. 46 ust. 1 ustawy, jak uczynił
to skarżący we wniesionym zażaleniu. Nie budzi także wątpliwości, iż niedopuszczalnym byłoby uznanie za obowiązujące w systemie
prawa kryterium wyznaczającego początek biegu terminu do wniesienia środka prawnego, którego spełnienie byłoby zależne od
„odczucia społecznego”, które to – jak wynika z treści zażalenia – winno być brane pod uwagę przy określaniu środków zaskarżenia,
których wniesienie stanowi wyczerpanie drogi prawnej w rozumieniu art. 46 ust. 1 ustawy o TK.
Podnoszona przez skarżącego w złożonym zażaleniu możliwość uchylenia rozstrzygnięcia naruszającego konstytucyjne prawa lub
wolności przez organ rozpoznający wniesiony środek zaskarżenia (w zażaleniu skarżący wskazywał konkretnie na skargę kasacyjną)
nie może także – zdaniem Trybunału Konstytucyjnego – stanowić kryterium wyznaczającego zakres środków prawnych, które powinny
zostać wniesione przed wystąpieniem ze skargą konstytucyjną (stanowić „wyczerpanie drogi prawnej”). Zwrócić należy uwagę,
iż także wniesienie innych nadzwyczajnych środków zaskarżenia (np. skargi o wznowienie postępowania) daje organowi orzekającemu
możliwość uchylenia ostatecznego rozstrzygnięcia (art. 412 § 2 k.p.c.). Przyjęcie, iż dla spełnienia wymogu wyczerpania drogi
prawnej koniecznym być powinno uprzednie wniesienie takiej skargi, doprowadziłoby do przedłużania stanu naruszenia prawa konstytucyjnego
lub konstytucyjnej wolności na czas nieokreślony. Zaznaczenia wymaga fakt, iż wymóg wyczerpania drogi prawnej ma charakter
obligatoryjny. Wniesienie konkretnego środka zaskarżenia albo stanowi wyczerpanie drogi prawnej, albo też go nie stanowi,
niezależnie od tego, czy w konkretnej sytuacji skarżący skorzystał z tego środka, czy też nie. Rozszerzenie zakresu środków
prawnych, których wniesienie byłoby warunkiem sine qua non wystąpienia ze skargą konstytucyjną powodowałoby faktyczne ograniczenie możliwości skutecznego i efektywnego dochodzenia
ochrony naruszonych wolności i praw konstytucyjnych.
Podkreślić także należy, iż wbrew temu, co podnosi skarżący we wniesionym zażaleniu ustawa nie nakłada obowiązku wniesienia
skargi konstytucyjnej, także w sytuacji, w której skarżący uważa, że to naruszenie przepisu przez sąd, a nie jego niezgodne
z konstytucją brzmienie naruszyło jego konstytucyjne wolności i prawa. W takim przypadku nie ma w ogóle podstaw do wniesienia
skargi konstytucyjnej, jako że przysługuje ona tylko w sytuacji, w której naruszenie praw wynika z brzmienia kwestionowanej
regulacji, nie zaś z jej niewłaściwego zastosowania. Analiza przesłanek, których spełnienie warunkuje wniesienie skargi konstytucyjnej
i skargi kasacyjnej w postępowaniu cywilnym prowadzi do wniosku, iż nie są to środki konkurencyjne wobec siebie. Skarga konstytucyjna
przysługuje tylko w przypadku takiego naruszenia konstytucyjnych praw lub wolności, u którego źródeł znajduje się niekonstytucyjne
brzmienie zastosowanego przepisu; fakt niewłaściwego zastosowania tego przepisu przez orzekające w sprawie sądy, nie uprawnia
do wniesienia skargi konstytucyjnej, stanowiąc natomiast podstawę do wniesienia skargi kasacyjnej (art. 3983 § 1 k.p.c.). W ocenie Trybunału ekonomikę procesową naruszałoby wprowadzenie wymogu wnoszenia skargi kasacyjnej w sytuacji,
w której nie budziłoby wątpliwości, iż naruszenie przysługujących skarżącemu praw konstytucyjnych wynika z brzmienia zakwestionowanego
przepisu.
Biorąc powyższe pod uwagę, Trybunał Konstytucyjny uznał za w pełni uzasadnione postanowienie z 22 lutego 2008 r. o odmowie
nadania dalszego biegu niniejszej skardze i nie uwzględnił zażalenia złożonego na to postanowienie.